To trzymanie piłki może być niezłe, tzn. u nas piłki = nerwy, ale często jak np. witam się z Happy to już się nauczyła, by brać leżącą szmatkę do pyska, i to samo w każdej stresującej sytuacji... ma na czym zakleszczyć zęby więc nie ma potrzeby chwytania mnie i to samo może było u was? ;)
Jak Ax go kilka razy staranował, czemu nie odciągnęłaś Scooby'ego od razu, tylko pozwoliłaś go staranować jeszcze kilka razy, aż stracił cierpliwość i się rzucił?