Oglądałam jeden odcinek w którym Sara May lekko ale znacząco uderzyła labka jakiejś tam innej dziewczyny ("typowy" labrador, przyjazny i kochany). No i fajnie, ale za nic nie chciała dać się przekonać że to obcy pies - może by się przekonała, jakby chociażby moja suka lub wiele innych psów pogryzło jej do krwi za to rękę...
Tak ogólnie to raczej nie obejrzę po raz drugi, bo ani nie ma mnie w domu w tym czasie, gdy on leci, ani nie są to moje klimaty.