Boli tez to, że większość po prostu przejeżdża obojętnie. Słyszałam kiedyś, że dwóch przedstawicieli z firmy handlującej artykułami dla zwierząt, widząc przejechanego psa czy kota, komentowali: "o, popatrz, potencjalny klient", śmiejąc się przy tym do rozpuku...