ania shirley
Members-
Posts
3919 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ania shirley
-
Byłam u Pixi w hoteliku. Jest wewnątrz budynku, ma ciepło, ale boks bardzo mały. Trzeba ją stamtąd zabrać. Nie nerwowo, bo krzywda jej się nie dzieje, ale trzeba o tym myśleć. Siedzi przy kratach. Rozmawiałamz panem z obsługi hoteliku- jest bardzo spokojna, na poczatku ostrożna, ale później sie przekonuje do człowieka i bardzo się garnie. Ogon nie był podwiniety, może jeszcze nie w górze, ale już nie schowany. Nie boi się. Pan stwierdził,że ona wcale nie jest torpedą, jest grzeczna, przytulaśna i reaguje na prowadzenie na smyczy. Nie idealnie, ale nie szarpie się. Absolutnie nie jest DZIKIM psem!!!!!!!!!!!!!!!
-
Jamniczka Jaszka - wylądowała na Chomiczówce ;-)
ania shirley replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Powodzenia , Jaszuniu! -
[quote name='wawer']No, to już przesada! Ja taki właśnie dom mam. Jest taras, była gościnna buda na deszcz i burzę (oddana, bo psy nie chciały z niej korzystać). Nigdy nie było łańcucha, bo psy w domu mieszkają. Zawsze mają dostęp do małego podwórka, na żądanie. Na spacery też wychodzą. Nic złego nie ma w budzie, wolności ogródkowej i balkonowej. Tylko nie każdy człowiek chce mieć psa. Czasem robi prezent dziecku, a tym razem prezent mieli dostać dziadkowie. Nie polubili się z Pixie, ale pierwszej nocy wzięli ją jednak do domu. Więc jakieś chcęci były. Szkoda, że nieodpowiedzialne, chociaż wszyscy są dorośli.[/QUOTE] Wawer! To był żart, tylko emotikonów zapomniałam wstawić. Przecież to najlepiej jak pies ma wybór... Nie jestem przekonana ,że ona była w domu pierwszej nocy. Może była w kotłowni, może od razu na łańcuchu?? Jak kłamali w tylu sprawach, to tutaj też mogli. I ja im nie wierzę.
-
Wyrzucony biedak. Pimpo wielkouchy już we własnym domu :)))
ania shirley replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Wysłać kaganiec??:cool3: -
[quote name='AniaiJanek']Masakra... Nie było problemów z odebraniem Pixi od nich?[/QUOTE] Właściwie to nie. Tekilla zadzwoniła (dwonek przy furtce), nikt nie otwierał, a widziała Pixi na łańcuchu, to weszła(odwazna dziewczyna). gdy podchodziła do Pixi , wyszła starsza pani - jechała do szpitala. Tekilla poiedziała, że pies jest na łańcuchu, więc jest to niedotrzymanie warunków umowy i psa zabiera. I wszystko. Do Edek dzwoniła młodsza pani (edek sama napisze ) i mówiła ,ze tak sie nie robi (chodziło o zabranie psa ). Gdy Edek tłumaczyła,że to oni nie dotrzymali warunków, pani mówiła ,ze wie , ale i tak tak sie nie robi. Pewno! Herolda nalezało wysłać! Mają odesłac książeczkę.
-
To hotelik w którym jest Pixi. [url]http://www.hsmkorkus.com/hotel-dla-psow-i-kotow[/url] Bardzo proszę , zorganizujcie Transport do Sylwiaso. Hotelik zapłacony do niedzieli 11.XII. Pixi jest wewnątrz budynku. Dziś,bez leków też była bardzo grzeczna. Łańcuch ponoć był nowy. I w sobotę napewno go przy budzie nie było. Nutusiu, metoda podchwytliwych pytań albo drugiego dna działa. Gdy Edyta pytała ,czy nie ucieknie , nie przegryzie smyczy i prosiła ,żeby ją zmkneli na noc- pan twierdził,że nie przegryzie. A ja wiem,że nie ma takiej smyczy. Poza tym , gdy ktoś kłamie to molestowany wielokrotnie tym samym pytaniem zapętli się. I jak ktoś kłamie , to często za dużo mówi. Pan wczoraj mówił : "Żeby wszystkim psom było tak dobrze" itp. Na pytania odpowiadał mętnie . Dzisiejszy wyjazd Tekilli nie wziął się z niczego. Dziwna rozmowa, wiazanie, smycz nieprzegryzalna i szczegóły , które przy przekazywaniu psa tłumaczyłyśmy sobie jako nieważne,żeby nie być czepliwymi- takie rzeczy nie daja spać. I może ona nie znajdzie domu, możę.... nie chcę rozwijac tej myśli, ale nie mogłabym głaskać mojego psa ,wiedząc ,że innego oddałam na łańcuch. Wiele gorzej trafić nie mogła. Ona zyskuje przy bezposrednim poznaniu. Ktos powinien zobaczyć ja na żywo- wtedy się zakocha, napewno. Pixi- przepraszam. JASZKo- po prostu słów mi brakuje. Tekillo- Ty wiesz...
-
Mocno Miniaturowy Wyżełek ;-) Marley pojechał do swojego DOMU!
ania shirley replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Taki biedniutki!! Ale w koxchającym domku. A to najważniejsze!