Jump to content
Dogomania

ania shirley

Members
  • Posts

    3919
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by ania shirley

  1. Byłam u Pixi w hoteliku. Jest wewnątrz budynku, ma ciepło, ale boks bardzo mały. Trzeba ją stamtąd zabrać. Nie nerwowo, bo krzywda jej się nie dzieje, ale trzeba o tym myśleć. Siedzi przy kratach. Rozmawiałamz panem z obsługi hoteliku- jest bardzo spokojna, na poczatku ostrożna, ale później sie przekonuje do człowieka i bardzo się garnie. Ogon nie był podwiniety, może jeszcze nie w górze, ale już nie schowany. Nie boi się. Pan stwierdził,że ona wcale nie jest torpedą, jest grzeczna, przytulaśna i reaguje na prowadzenie na smyczy. Nie idealnie, ale nie szarpie się. Absolutnie nie jest DZIKIM psem!!!!!!!!!!!!!!!
  2. [quote name='Ellig'].One powinny uczyc sie mieszkania w bloku, chodzenia po schodach................A nie zamkniecia przez 10 godzin.[/QUOTE] Po pierwsze- napewno nie znajdziemy tymczasu w bloku. A szkoda. Po drugie- gdy pójdą do bloku, to duża szansa,ze będą zamknięte przez 10 h.
  3. Chauwa chyba aktualna. Trzeba zorganizować transport. Wiadomosci z hotliku Pixi: grzeczna, je iiiiiiii...... nie nabrudziła!!!!! (tam pieski maja trzy spacery) Domowy pies!
  4. [quote name='Jasza'].... Kiedy Pixie wraca do Lasku?[/QUOTE] Jak Figu będzie mogła ja zabrać, to w weekend ([B]Figu[/B]- prosimy). Jeżeli nie to nie wiem- trzeba cos zorganizować...
  5. Może za kilka dni?? Dajmy jej dojśc do siebie. Tekilla mówiła,że ona się kuliła jak do niej podeszła. Może ją bili? W każdym razie się boi... (Ze złem można walczyć,z głupotą sie nie da. A jak oba idą w parze- to tylko płakać...)
  6. [quote name='wawer']JAle najgorzej wyszła na tym Sylwia... Już dwa razy próbowała Pixie w świat wypuścić i nic z tego nie wyszło :(. Mają dziewczyny pecha.[/QUOTE] Pecha? Tak im dobrze u Sylwii,że może powinna je adoptować??:evil_lol:
  7. Asiaczek- dziękujemy bardzo!!!:multi::multi::multi:
  8. [quote name='wawer']No, to już przesada! Ja taki właśnie dom mam. Jest taras, była gościnna buda na deszcz i burzę (oddana, bo psy nie chciały z niej korzystać). Nigdy nie było łańcucha, bo psy w domu mieszkają. Zawsze mają dostęp do małego podwórka, na żądanie. Na spacery też wychodzą. Nic złego nie ma w budzie, wolności ogródkowej i balkonowej. Tylko nie każdy człowiek chce mieć psa. Czasem robi prezent dziecku, a tym razem prezent mieli dostać dziadkowie. Nie polubili się z Pixie, ale pierwszej nocy wzięli ją jednak do domu. Więc jakieś chcęci były. Szkoda, że nieodpowiedzialne, chociaż wszyscy są dorośli.[/QUOTE] Wawer! To był żart, tylko emotikonów zapomniałam wstawić. Przecież to najlepiej jak pies ma wybór... Nie jestem przekonana ,że ona była w domu pierwszej nocy. Może była w kotłowni, może od razu na łańcuchu?? Jak kłamali w tylu sprawach, to tutaj też mogli. I ja im nie wierzę.
  9. Trzeba zapomnieć i dalej szukać domu. To co było , to na szczeście - było! I nie wróci! Pixi- dobrze,że nie bedziesz Sabą!!! Teraz dom z ogródkiem , nawet mikro, a nawet z balkonem- jest podejrzany! Zawsze to miejsce, gdzie można postawić budę i zpiąć łańcuch
  10. To nie Sosnowiec. To Siedliszpwice , koło Kroczyc. 30 min za Zawierciem
  11. [B]Aniuijanku!![/B] Dziekujemy! Jasza, oni bardzo dopytywali się skad jest pies. Mysleli ,ze my też jesteśmy z Łowicza (choć tez nie mamy blisko). I nie liczyli na jakąkolwiek wizytę kontrolnA.
  12. [quote name='AniaiJanek']Masakra... Nie było problemów z odebraniem Pixi od nich?[/QUOTE] Właściwie to nie. Tekilla zadzwoniła (dwonek przy furtce), nikt nie otwierał, a widziała Pixi na łańcuchu, to weszła(odwazna dziewczyna). gdy podchodziła do Pixi , wyszła starsza pani - jechała do szpitala. Tekilla poiedziała, że pies jest na łańcuchu, więc jest to niedotrzymanie warunków umowy i psa zabiera. I wszystko. Do Edek dzwoniła młodsza pani (edek sama napisze ) i mówiła ,ze tak sie nie robi (chodziło o zabranie psa ). Gdy Edek tłumaczyła,że to oni nie dotrzymali warunków, pani mówiła ,ze wie , ale i tak tak sie nie robi. Pewno! Herolda nalezało wysłać! Mają odesłac książeczkę.
  13. Wie > Ma wysłać do hoteliku zaświadczenie o szczepieniu na wściekliznę.
  14. To hotelik w którym jest Pixi. [url]http://www.hsmkorkus.com/hotel-dla-psow-i-kotow[/url] Bardzo proszę , zorganizujcie Transport do Sylwiaso. Hotelik zapłacony do niedzieli 11.XII. Pixi jest wewnątrz budynku. Dziś,bez leków też była bardzo grzeczna. Łańcuch ponoć był nowy. I w sobotę napewno go przy budzie nie było. Nutusiu, metoda podchwytliwych pytań albo drugiego dna działa. Gdy Edyta pytała ,czy nie ucieknie , nie przegryzie smyczy i prosiła ,żeby ją zmkneli na noc- pan twierdził,że nie przegryzie. A ja wiem,że nie ma takiej smyczy. Poza tym , gdy ktoś kłamie to molestowany wielokrotnie tym samym pytaniem zapętli się. I jak ktoś kłamie , to często za dużo mówi. Pan wczoraj mówił : "Żeby wszystkim psom było tak dobrze" itp. Na pytania odpowiadał mętnie . Dzisiejszy wyjazd Tekilli nie wziął się z niczego. Dziwna rozmowa, wiazanie, smycz nieprzegryzalna i szczegóły , które przy przekazywaniu psa tłumaczyłyśmy sobie jako nieważne,żeby nie być czepliwymi- takie rzeczy nie daja spać. I może ona nie znajdzie domu, możę.... nie chcę rozwijac tej myśli, ale nie mogłabym głaskać mojego psa ,wiedząc ,że innego oddałam na łańcuch. Wiele gorzej trafić nie mogła. Ona zyskuje przy bezposrednim poznaniu. Ktos powinien zobaczyć ja na żywo- wtedy się zakocha, napewno. Pixi- przepraszam. JASZKo- po prostu słów mi brakuje. Tekillo- Ty wiesz...
  15. [color="blue"]Jaszko!!!!!!!! Dziękuję Ci bardzo!!! [/color]
  16. Coś nam nie pasowało do końca. CÓŚ. Przeczucie. Ale strasznie kłamali- "bedzie miała wodę, nie bedzie wiązana, prosze pani- u mnie wszystko jest wolne , niczego nie zamykam, uwiązaliśmy na długiej , 10m smyczy" Teraz juz wiem ,dlaczego stwierdzili,że nie przegryzie smyczy- po prostu była łańcuchem.
  17. Była na [COLOR="red"]ŁAŃCUCHU[/COLOR] (max 2,5 m) I[COLOR="red"] BEZ WODY.[/COLOR] Jedzie do hoteliku.
  18. Miałam krótki telefon- "Mam ja i jadę...Później".... Nic więcej nie wiem.
  19. Jeżeli jest tak jak myślę, a wszystko na to wskazuje, to wiele gorzej nie będzie.
  20. Dzwoniła przed chwilą Tekilla. Zaniepokojona wiesciami z domu Pixi , pojechała sprawdzić. To od Zabrza prawie 100km, wyjechała ponad godzinę temu. Czekamy na informacje.
  21. Taki biedniutki!! Ale w koxchającym domku. A to najważniejsze!
  22. [quote name='Olena84'].... nie wiem co napisac, moze lepiej by nic wiecej nie zrobila, nim sie baaardzo zdenerwuja...[/QUOTE] Na dworze, przywiązana do budy?? Nic nie zrobi. Chyba ,że zacznie wyć....
×
×
  • Create New...