[quote name='Nutusia']Halo, halo... jest tu ktoś, kto miałby wieści od naszych Myszek? ;)[/QUOTE]
O Dixi wiem mało- od wizyty PA (fotki) Edyta nie dzwoniła już do pana Saszki. On też , na szczeście. Czasem widują ją Tato Edek. Zawsze jest wesolutka, więc pewno OK.
O Pixi mam wiesci prawie codziennie. No, OK, 2-3 razy w tygodniu. Kochana, milutka, cudowna.:loveu:. Ostatnio pani Sylwia opowiadała że Lunka wytarzała sie w wyjatkowo śmierdzącym "czymś". Pani mówi, że zrobiła to ,żeby dac jej spokoj i jej nie przytulać:diabloti:. Spuszczona ze smyczy nie chce wracać:angryy::mad:, więc nie czesto jest spuszczana:shake:.