Jump to content
Dogomania

Petka

Members
  • Content Count

    7
  • Joined

  • Last visited

  1. [FONT=arial][SIZE=3] Dziekuje Wam za wszystkie rady. Rozmawialam z wlascicielem kilka dni temu, mowil ze nie ma zadnego problemu, ma wrazenie, ze sunia sie przyzwyczaila, normalnie je, wychodzi na "inspekcje" (w ciagu dnia wlasciciele wypuszczaja ja z kojca) juz bez smyczy, rozpoznaje obce odglosy i szczeka :) Spi najczesciej w kojcu (sama wraca). Wlasciciel mowi, ze go rozpoznaje bez problemu, a nawet ma wrazenie, ze bardzo go polubila :)[/SIZE][/FONT][SIZE=3] [/SIZE][FONT=arial] [/FONT][quote name='zaba14'] nie pojmuję jak można psa z warunków domowych oddać komuś kto go trzyma na zewnątrz... :o dobermany to delikatne psy, już nie mówię o okrywie włosowej, ale psychicznej... :/ [/QUOTE] [FONT=arial] [SIZE=3] [/SIZE][/FONT][SIZE=3] [FONT=arial]Ja psa oddalam wlasnie z tego drugiego powodu. Nie bylam w stanie poswiecac jej tyle uwagi ile wymaga to raz. Dwa, moj pies zawsze najszczesliwszy byl na dworze, "przywlaszczal" sobie miejsca do ktorych chodzilismy, wiec chcialam, by w nowym domu mial "swoj" teren oraz wlascicieli innych niz ja, takich ktorych pies bedzie widzial wiecej niz 2 godziny na dobe. Taki dom mu znalazlam i z tego co opowiada nowy wlasciciel, pies ma sie bardzo dobrze.[/FONT] [/SIZE][FONT=arial] [/FONT]
  2. [quote name='marako'] Bardzo to byłoby smutne i niewskazane z taką okrywą jaką ma, w zimniejszych porach niż teraz. [/QUOTE] Mieszkam w rejonie, w ktorym zimy sa bardzo lekkie, poza tym wlasciciele maja w domu cos w rodzaju dodatkowego pomieszczenia, w ktorym moga trzymac psa w razie niepogody. *Mnie zalezalo na tym, by pies byl na zewnatrz, bo u nas non stop siedziala na balkonie, choc miala legowisko w mieszkaniu. [quote name='marako'] No i w ogóle dobermany to psy wrażliwe, potrzebują stałego kontaktu z właścicielem, a nie tradycyjnego "stróżowania" na zewnątrz. [/QUOTE] To byl jeden z powodow dla ktorych zdecydowalam sie ja oddac. U nas w domu calymi dniami byla sama, a nowi wlasciciele non stop sa w domu i na zewnatrz, pracuja w ogrodzie i wypuszczaja psa z rana (poki co biora ja tylko na smycz i oprowadzaja). Gdy sie przyzwyczai do nowego lokum i wlascicieli bedzie zamykana do zagrody tylko na noc albo na odwrot. [quote name='Gabi79']Jeśli od małego sunia mieszkała w domu czy mieszkaniu, a teraz w kojcu to będzie jej bardzo ciężko. [/QUOTE] Nie wiem, czy to ma jakiekolwiek znaczenie dla suni w nowej sytuacji, ale w ciagu tych 4 lat dwa razy przebywala u znajomych, gdy bylismy na wakacjach. To byli co prawda ludzie, ktorych znala, ale byla w nowym miejscu i nie sprawiala problemu (nie plakala). Nowy wlasciciel dzwonil niedawno i pytal co moglby dac jej do jedzenia, bo je nieduzo. Mowil, ze poza tym nie ma problemu, mala nie placze i zachowuje sie normalnie.
  3. [quote name='aniatam']Czy pies mieszka teraz w kojcu na zewnątrz?[/QUOTE]* Tak, ma swoj kojec przy domu.
  4. [quote name='Beatrx'] zanim ona się przyzwyczai, tak naprawdę, to sporo czasu minie. [/QUOTE] Dla mnie najwazniejsze jest, by ona sie przyzwyczaila do nowego domu. Jesli jednym z warunkow jest to, by mnie wiecej nie zobaczyla, to tak zrobie, nie chce sprawiac jej wiecej cierpienia. Ile czasu potrzeba, by dorosly pies sie przyzwyczail do nowego domu? Kiedy minie najgorszy okres dla psa?
  5. [quote name='Beatrx']za parę lat, jak psica będzie przyjacielska do obcych to czemu nie? ale nie licz na to, ze ona Cię pozna i będzie wszystko po staremu.[/QUOTE] Prawde mowiac chcialabym pojechac po to, by upewnic sie, ze pies sie przyzwyczail. Wlasnie dlatego pytam, czy to dobry pomysl, bo z calych sil chcialabym uniknac "zafundowania" kolejnej traumy jaka teraz przechodzi moj pies.
  6. [quote name='Jara']A z jakiego powodu oddałas psa?[/QUOTE] Praca :( U mnie zmiana stanowiska, ktora wiaze sie z licznymi podrozami sluzbowymi. Coraz czesciej nie bylo nas w domu po 12 godzin, psina cale dnie spedzala na spaniu. [quote name='Beatrx'] teraz jedynie nowi właściciele mogą działać, dawać jej zajęcie, pracować z nią i kochać, Ty nie możesz już nic zrobić.[/QUOTE] Wiem, ze teraz nie powinnam jechac, ale czy kiedys (chocby za pare tygodni, czy miesiecy) staloby sie cos gdybysmy ja odwiedzili, czy w ogole nie powinnam sie do niej zblizac?
  7. W sobote musialam oddac mojego 4-letniego dobermana do innych wlascicieli :( Psa oddalismy do kuzyna znajomego, ktory ma dom z ogrodem, dodatkowo zalezalo mu na psie, ktory potrafi strozowac. Psu zawiezlismy legowisko, ktore mial u nas, nowi wlasciciele przygotowali mu cos w stylu zagrody w ktorej bedzie przebywal. Wczoraj dzwonilismy do nowego wlaciciela, mowil, ze pies malo jadl, wiecej pil, niewiele wychodzil z legowiska, przewaznie lezal. A ja siedze i placze, bo martwie sie stanem (psychicznym) mojej suni, zaczelam sie bac, ze sie nie przyzwyczai. Najchetniej pojechalabym do niej w kolejny weekend, ale znajomy powiedzial, ze to psu zaszkodzi, bo cala trauma zacznie sie od nowa :( Pocieszam sie, ze psu bedzie tam lepiej, bo u nas caly czas siedzial sam, tam bedzie mial ludzi caly czas, dodatkowo bedzie mial co robic. Wiem, ze cala rodzina chodzili do psa, glaskali go itp (moja sunia jest przylepa), rano nowy wlasciciel wzial ja na smycz i wyprowadzil na zewnatrz, zeby zapoznac ja znow z otoczeniem. Czy mozecie mi powiedziec co jeszcze moga zrobic nowi wlasciciele, by pies szybciej sie zaadoptowal? A moze to jednak dobry pomysl, by do psa pojechac? Ile czasu trwa zanim dorosly pies przyzwyczai sie do nowego domu? :( Bede bardzo wdzieczna za wszelkie rady.
×
×
  • Create New...