my tam z TZ prowadzimy ostrą indoktrynację
to jest tak jak ktoś nigdy nie miał psa ani innego zwierza, mysli że rasowy da mu pewność ze zdrowy że spokojny, nieagresywny
ale to dobrzy odpowiedzialni ludzie, jak powiem że szczenie to może choć zerkną, a myslę że jak zerkną to pokochają, miałam nawet do nich dzwonic bo oni obecnie mieszkaja tam skąd maleństwo przyjechało