Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7088
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. ale mapę możesz kupić i planować już nie musisz czekać
  2. Jaszo - czyli jesteś perfekcyjną Panią Domu :wink: ja -zanim by wszystko posprzątała i poodkładała na miejsca, co moje dzieci w międzyczasie przyniosły, przestawiły i zostawiły to bym tylko sprzątała -to nie do przeskoczenia nie jestem perfekcyjna :shake: więc wczoraj przesunęłam jeden stos ze stołu ( kartki z piramidami, kredki, książki, pisaki, kartki z potworami , ulotki o psach i jaki sweter) i poczytałam sobie o Ślężańskim Parku Krajobrazowym -od nas jakieś 70 km -trzeba pomyśleć, gdzie tam jest parking
  3. prześcieradła z gumką????? :diabloti: ja wolę takie ładne, płaskie, normalne -i można je poskładać
  4. 17 kg to taki ani mały ani duży dlatego biorąc psa trzeba przemyśleć bardzo swój tryb życia -i starać się dobrać sobie takiego psa, pod względem wielkości, charakteru i predyspozycji - żeby jak najbardziej pasował do przyszłych właścicieli Moja znajoma ma pinczera średniego -wagowo, wielkościowo -odpowiada mojemu psu. Ma dobra kondycję i lubi spacery.Ale od września do kwietnia jest za zimno, żeby go zabrac w góry -bo ma całkiem inną sierść niż mój pies. Jeżdżą bez niego.
  5. psy małych rozmiarów sa lekkie i się nie zapadają w sniegu albo niewiele - jeśli jest chociaz lekki mróz i naprawdę dużo sniegu, Kiedy ja zapadam się po kolana,albo bardziej - mój 17 kg pies ledwie łapy ma zapadnięte w sniegu i jeszcze się ogląda na mnie co chwilę -co ja tak wolno idę.
  6. właśnie -dlatego tak mnie zachwyciła
  7. Właśnie -na pewno liczy się częstotliwość wyjazdów z psem w [I]teren/ w góry[/I] -kiedy chodzi się cały dzień czy kilka całych dni Szczególnie zimą, gdy jest mróz i głęboki śnieg --nie z każdym psem można iść na kilkugodzinny spacer w góry. Wtedy liczy się i kondycja psa i to czy po prostu ma odpowiednią sierść, która go zabezpieczy przed zimnem. Noszenie psa zimą odpada -bo byłoby psu zimno; a człowiekowi za cięzko.
  8. Sawa i dwoje jej dzieci Pluti o Hera -już w hotelu.
  9. bardzo ładne to ostatnie zdjęcie
  10. a ja wczoraj zamiast gotować - pomagałam pewnej Młodej Damie opisać przyczyny upadku powstania listopadowego Dama uznała, że woli moją pomoc niż moje gotowanie
  11. zdjęcie bokserki (ze strony schroniska) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/37/majas.jpg/"][IMG]http://img37.imageshack.us/img37/3433/majas.jpg[/IMG][/URL] Mario -jeździsz do schroniska?
  12. moje psy mniejsze tabletki połykają jako smaczki szczególnie Sweetie mówię jej [I]siad i[/I] jak usiądzie w nagrodę dostaję .....tabletkę umazaną w maśle albo w pasztecie zjada i prosi o więcej -muszę pilnować, żeby kocich tabletek nie zjadła a Caillou rozdrabniam i mieszam z odrobiną kociej puszki - i tez zjada w miare bez problemu jak się waha -to puszczam do niej Sweetie -Sweetie stara sie przepchnąć i sama zjeść tabletkę zmieszaną z kocią puszką no to Caillou ją odpycha i szybciej zjada
  13. a one nie siedzą cały czas przy nogach?
  14. a te wszystkie zupy krem? gofry? i jakieś ciasta?
  15. drogie te blendery i do czego jeszcze się nadają oprócz zupy krem? a mikser jest potrzebny jak się ma blender? chyba powinnam się troszkę dokształcić :oops: ja najbardziej lubię owoce i warzywa na surowo, kasze, ryże, soczewice itd -gotowane, nie mieszane z niczym mięso (byle nie wieprzowina) smażone, ryby smażone ale wszyscy ostatnio mówią o obowiązkach kobiety, która ma dzieci :oops: a woli zamiast gotować - w wolnym czasie powgapiać się w mapy (teraz mam takie fajne gór z okolic Kłodzka) albo gdzieś do Wąwozu ją nosi, albo książki czyta :mad: chyba muszę :shake: to przemyśleć
  16. dobry pomysł.... jak się ma maszynkę ja lubię brokuły jeść na surowo
  17. wyjechała do Niemiec -pewnie wróci na Wielkanoc na pewno kiedyś kupię blender i mikser i maszynkę do mięsa :diabloti:
  18. miksera tez nie mam..... planowałam kupić mikser jak dzieci były małe -do tych, wiecie, zupek ale.. w międzyczasie dzieci urosły
  19. wiem ja czasem nie mam ochoty -szczególnie jak deszcz leje, jak jest błoto, jak jest ciemno często nawet zimą nie mam ochoty ale moja krezji jak się z nią nie pójdzie - to tak jakby dostawała adhd, zaczyna biegać po mieszkaniu czy panna Fąfel tez lubi się pluskać w wodzie/ w kałużach/ w rzece -niezależnie od pogody? i czołgać w błocie podczas ulewy?
  20. a jak ktoś nie ma blendera? (i nie wie co to znaczy [I]zeszklić) [/I]:oops: ja najbardziej lubiłam jeść dynie na surowo szybko i prosto
  21. tak, bo i aktywni ludzie tez przecież szukają aktywnych psów takich, co w każdą pogodę można ze sobą brać mój TŻ chodzi codziennie rano/ czasem jeszcze po ciemku na 2 godziny do parku/na łąki -ćwiczyć i zabiera krejzi pannę a ja zabieram ją na 2 godziny po południu jak idę z drugim psem -w pola/łąki -i wtedy razem biegają i to jest minimum dla naszej krejzi panny -wtedy nie demoluje,nie obgryza plastikowych misek, nie goni kotów, bardzo jest zadowolona i grzeczna jak mamy więcej czasu -to gdzieś dalej jedziemy czy idziemy -wtedy jest przeszczęsliwa żadna pogoda jej nie przeszkadza
  22. są rożne koty mam takiego jednego- jak mu włożę tabletkę do pyska -to po prostu połyka ale to taki psi -kot ale Łapa jest wyjątkowo straszna -dałaby się udusić,ale nie połknie tabletki i już
  23. ja wiem, że teraz się nie da ale gdyby jej szukać takiego naprawdę aktywnego domu -co spaceruje, biega i w ogóle nawet w deszcz i w mróz moja krejzi panna musi iśc na spacer niezależnie od pogody - nie przeszkadza jej ani mróz ani ulewa przeszkadza jej bardzo- jak nie pójdzie
×
×
  • Create New...