Jump to content
Dogomania

Lili8522

Members
  • Posts

    13833
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lili8522

  1. [quote name='inka33']Czy dopisać o klapniętym uchu i co oprócz telefonów dać na zrywki? Lili, rozumiem, że wyróżnione ma być tylko to, co mi napisałaś dużymi literami...?[/QUOTE] Pisz do mnie na PW :)
  2. [quote name='dorobella']Cóż, mógł. Tylko, że lękliwy pies nie zbliży się do obcego na bliską odległość. Tu trzeba się skupić na psie, który ma jednio ucho stojące i o to pytać osoby, które dzwonią.[/QUOTE] Ale mówimy o tym psie który biegł przez pola... nie każdy pies meneli ma medalik przy obroży :eviltong:
  3. [SIZE=3][B]Kolejne informacje sprzed minuty, duży pies z obrożą i medalikiem przy obroży biegnie przez pola ze Zbrosławic do Kamieńca... :mdleje:[/B][/SIZE]
  4. [quote name='Nutusia']To by była bardzo dobra wiadomość. Oczywiście, o ile do JEST Drops...[/QUOTE] Właśnie o ile to Drops..... Rany komu wierzyć? :-(
  5. [SIZE=3][B]Miałam informacje od dziewczyny... że...... Ehhh... "Drops" widziany okolicach Zbrosławicach, wczoraj i dzisiaj, pomarańczowo biała obroża i podchodził do jedzenia, wielkość niby by się zgadzała... Znów nie głowa rozbolała :placz:[/B][/SIZE]
  6. A może trzeba plakatować w zupełnie inną stronę... jak myślicie? [B] W stronę za Czechowicami albo postawić na Zabrze albo Knurów, Gierałtowice...[/B] Ciągle stawaliśmy na to że idzie w górę i na Północ a może on idzie totalnie gdzie indziej? O ile oczywiście jeszcze żyje :roll:
  7. [quote name='ania shirley']A ja tak sobie myslę , o tym z ulicy Witosa, co sie na Bobrowniki kierował.....[/QUOTE] A tam ktoś obklejał?
  8. Jestem załamana :placz: każdy sygnał mógł być fałszywy....Tylko gdzie Nasz prawdziwy Drops? :placz:
  9. [quote name='inka33']Kciukam mocno - przepraszam, że tylko tyle mogę...[/QUOTE] Ty Nas nie przepraszaj i tak dużo zrobiłaś, piękne plakaty które służą do dzisiaj :loveu: Tak jak Pinczerka pisała w Cieszynie go nie ma, ale pojechałyśmy z tiggi sprawdzić dla świętego spokoju :)
  10. [quote name='Raczyna']przed chwilą pisałyście żeby parkingowy go przypadkiem nie gonił a same chcecie za nim biegać chce po prostu wiedzieć na ile jesteście przygotowane do tego momentu, gdy się znajdzie i będzie szansa go złapać, bo jeśli tego nie opracujecie teraz, to "w trakcie" będzie można popełnić wiele głupich błędów, a głupota tych błędów będzie polegać na tym, że pies nie da się drugi raz tak podejść gdyby był bardzo głodny, albo słaby, instynktownie dałby się złapać, bo szukałby pomocy jeśli wcześniej już tak żył, to może tak mu lepiej, może on uznaje że to jest lepsze niż bycie z ludźmi nawet jeśli do tego dochodzi pełna micha i ciepły kąt?[/QUOTE] A kto napisał, żeby go parkingowy nie gonił ja? Chyba nie... a co innego JAKIŚ tam PARKINGOWY a co innego osoby od lat pracujące z psami nie sądzisz? A może Ty za Nas coś opracujesz? [B]A może przejedziesz się do TG i pomożesz plakatować bo z tego co widzę masz o wiele bliżej o Nas, każdy potrafi siedzieć i pytać o plan ale żeby samemu pomóc to już jest ciężko, lepiej zostawić psa bo pewnie w przeszłości był powsinogą a wiesz ile takich psów jest psami domowymi??????? Każdy pies zasługuje na szanse[/B]
  11. [quote name='Makila']Pieniążki dotarły. Dziękuję. Lili dziwny telefon to ja miałam o szczeniaka. Pan dzwonił w sprawie szczeniaka i tak przy okazji zapytał mnie czy mam męża, bo on szuka żony :crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] Się uśmiałam :evil_lol: Jak tam kawaler się miewa?
  12. [quote name='Gosia.']Proszę o nr konta[/QUOTE] Zaraz podeślę, przepraszam za opóźnienie :)
  13. [quote name='Raczyna']tak się zastanawiam dziewczyny- jak chcecie go złapać? załóżmy że ktoś daje cynk, Wam udaje się dojechać, okazuje się że to on i co dalej? zawołacie "Dropsik" i on ładnie przyjdzie? czy jak zacznie uciekać to będziecie leźć za nim? to że będziecie wiedzieć że on tam jest to będzie wiedza aktualna przez kilka minut już raz po ucieczce był nawet na wyciągnięcie ręki, a jednak uciekł "między nogami" a po drugie- piszecie o DT o tym samym z którego uciekł? jeśli zrobił to raz zrobi i drugi, chyba że tam się jakoś warunki zmieniły wiem, że najpierw trzeba go złapać, ale trzeba też pomyśleć co dalej, bo wychodzi na to, że nie wiadomo?[/QUOTE] Nie, nie ładnie przyjdzie będziemy LEŹĆ za nim i dzwonić wszystkich w okolicy łącznie z hyclami... A gdzie go mamy dać na GWAŁT skoro jesteśmy 50 km od niego, do schroniska?! Z całym szacunkiem ale nie rozumiem Twojego postu i do czego on zmierza
  14. Znowu go nie ma!!!!!!!!!! Boże to pies widmo :placz:
  15. [quote name='Ziutka']Lili pisz do Aga-ta...tak mi się wydaje, że ona z tych okolic ;)[/QUOTE] Dzięki... :) już tam jadą 3 osoby od Nas i "odławiacze psów"... trzymacie kciuki...
  16. [B]Dropsik daj sobie pomóc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B] :placz:
  17. Macie kogoś znajomego z Tarnowskich Gór? Nasza zguba (Drops) tam biega od wczoraj obok szpitala i mocno kuleje :placz:
  18. [COLOR=#ff0000][SIZE=4][B]Drops biega koło szpitala................[/B][/SIZE][/COLOR] Boże nawet nie ma kto tam pojechać a parkingowy nie potrafi go złapać :placz:
  19. [quote name='ewu']Oblepiłam Łabędy, Czechowice i byłam na wjeździe do Pyskowic jak zadzwoniła Lili. Kurcze jaki pech, gdybym zaczęła od Tarnowskich Gór...:( Nie robiłam już Pyskowic tylko pognaliśmy pod wskazany szpital w Tarnowskich Górach...Teren paskudny, rozległy , przylega do lasków...Łaziłam z parówkami i dwoma smyczami (jedna z pętlą) ponad godzinę. Zaglądałam do wszystkich możliwych dziur...wołałam, ćmokałam...:shake: Wcześniej zaczepiłam patrol policyjny , dałam ulotki - fajne chłopaki obiecali się rozglądać, zawiadomić innych na komendzie. Vis a vis szpitala są ogródki działkowe-może tam się na noc ulokował...Przykleiłam na głównej bramie plakat. Potem jeździliśmy ulicami , potem ganiałam za wszystkimi psiarzami -wylegli na spacerki - i rozdawałam ulotki. Zostawiłam w knajpie i trochę za wycieraczkami aut. Pojechaliśmy do Rept- oblepiłam jakieś wypasione osiedle z ogromnymi willami, potem pod biblioteką i NFZ ale tam już był plakat... Niestety mój mąż 22 lutego miał operację łokcia prawej ręki... Ciągłe zmienianie biegów spowodowało ,że ręka spuchła i łokieć zaczął boleć... Zostawiliśmy więc już te Repty(przepraszam...) i ruszyli do domu. Zostawiałam ulotki i plakaty na stacjach benzynowych-po drodze. Mam jeszcze sporo plakatów, mogę jutro z którąś z Was pojeździć albo je dać. Mąż odpada, łokieć jak balon, nadwyrężył go. Jeśli Drops pobiegł na pola za szpitalem to nie mam pomysłu... Może jest na tych działkach, jest zmęczony , głodny, podobno kuleje, będzie szedł coraz wolniej...Gdyby od rana ktoś mógł pojeździć po tamtej okolicy byłoby wskazane...[/QUOTE] [SIZE=3][B]Dziękujemy Ewu to kawał dobrej roboty co zrobiłaś [/B][/SIZE]:iloveyou: zaraz zaznaczę co jest już obklejone żebyśmy się nie pogubiły :) I oby mąż szybko doszedł do siebie, jemu też podziękuj. Jeśli ten kulejący pies to Drops (zabrzmi to brutalnie) ale dobrze, że kuleje, nie będzie się przemieszczał w szybkim tempie i znów mamy jakieś szanse żeby go dorwać.....
  20. Niestety znów zniknął...... :mad:
  21. [quote name='Diora']Najważniejsze, że żyje. Trzeba go "tylko" złapać. Tak mi przykro, że jestem za daleko, żeby pomóc... POWODZENIA[/QUOTE] Dziękujemy! [quote name='ania shirley']To on na Zbrosławice leci.... Edit: Albo na Miedary...[/QUOTE] Pan mówił że leci w kierunku Zbrosławic... A z Zbrosławic do swojej nory w Kamieńcu? Biedny jest pewnie już bardzo słaby :placz:
  22. Dzięki! Ewu tam jedzie....... trzymajcie kciuki żeby na siebie trafili....
  23. [quote name='zula131']Tam jest oklejone[/QUOTE] [SIZE=3][B]A na jakiej ulicy jest ten szpital?[/B][/SIZE] On był tam 10 minut temu i kulał na tylną łapę :placz: to by się zgadzało bo tylną miał po leczeniu...:placz:
  24. [B]Dostałyśmy sms, że Drops najprawdopodobniej był dziś widziany obok szpitala numer 3 w TG[/B]... Był tam ktoś dzisiaj może? Jak tam stoi sprawa z plakatami?
  25. Drops... dlaczego Nam to robisz... :-(
×
×
  • Create New...