-
Posts
62499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
40
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by anica
-
[quote name='Beat2010']też zaglądam do Zuzi, udało się małej :)[/QUOTE]... też tak uważam:lol:... bez kadzenia;)
-
Wylysiała jamnisia z guzem, boi sie ludzi. Pilnie wyciągamy ze schronu:(
anica replied to ana666's topic in Już w nowym domu
[quote name='Figunia']Znam dr Kanzawę, leczyłam kiedyś u niego moją Figę. Drogi bardzo. Chyba już wolę jechać na Kliniki. Proszę Poker, przypomnij mi, czy tam trzeba sie wcześniej rejestrować, dzwonić? Czy mogę tak sobie przyjechać z psem i prosić o zarejestrowanie do tego doktora (oczywiście wtedy, kiedy przyjmuje). Może to niemądre, ale ona jest taka filigranowa, mini, kruchutka, marzy mi się więc lekarz taki bardziej delikatny...[/QUOTE]... to dr Sylwia właśnie taka jest!.... kiedyś Jego studentka... teraz już od lat Pani doktor i ostatnio diagnozowaliśmy Jasi guza( niestety ma też....i to taki który rośnie :-() i profesor tak umówił wizytę żeby doktor Sylwia obejrzała Jasię i wyraziła swoją opinię ( z czego wnioskuję że uważa Ją za autorytet, ponieważ kiedyś sam diagnozował i podejmował decyzje) [quote name='Poker']anica, Figunia mieszka niedaleko od Twojego miejsca pracy. Na klinice teraz trzeba się rejestrować na orientacyjną godzinę. Teraz jest ciepło, więc na pewno jest mniej chorych psów na infekcje. Może Oni brakuje ząbków i dlatego wystawia ozorek , może ma też wadę zgryzu?[/QUOTE]... Figuniu, to pewnie będziemy mogły się spotkać! ... może na Orzeszkową będziesz szła przez Żeromskiego;) [quote name='Figunia']No to miałam szczęście, bo tel. odebrał Profesor. Wysłuchał w czym rzecz (że jamnisia ze schronu, u mnie od wczoraj, wyłysienia i trzepie główką ) i kazał przyjść jutro o 15 . Co prawda będzie dr Sylwia, ale nie mogłam się upierać, że wolałabym do Niego...Rzekł, że Pani dr jest dermatologiem i obejrzy te zmiany. Kochana Anica, gdyby udało się uprosić Profesora...byłybyśmy ogromnie wdzięczne, zwł. że jamnisia ma guzki na listwie, no i trzeba ją wysterylizować...wiem, że rozumiesz i nie muszę tego pisać, no i wiem, że postarasz się pomóc. Szkoda, że psinka jeszcze tyle musi poczekać, miałam nadzieję, że przyjmie nas dzisiaj... Bardzo dziękuję raz jeszcze za tą podpowiedź i za życzliwość...[/QUOTE]... I tak , będzie że profesor będzie oglądał sunię, ważne że jutro zobaczy Ją dr Sylwia ja jej ufam tak samo jak profesorowi (lubię jak później jeszcze raz posłucha, poogląda ,pokiwa głową ... ) Jego nie trzeba długo prosić! to porządny człowiek :) -
Wylysiała jamnisia z guzem, boi sie ludzi. Pilnie wyciągamy ze schronu:(
anica replied to ana666's topic in Już w nowym domu
Witaj maleńka, zaczynasz nowy tydzień w nowym życiu, słonecznie:) Figuniu ja jestem pełna uznania dla prof Ratajczaka, trzykrotnie uratował życie mojej poprzedniej jamnisi Kajci (może kiedyś uda się opowiedzieć,teraz trzeba jak najprędzej pomóc Loni) dzwoń do gabinetu po 15 mam nadzieję że masz numer( problem jest taki że profesor już tak nie przyjmuje, chyba więcej teraz wykłada) ja jestem z nim umówiona na 13czerwca będzie Jasi czyścił zęby, może gdyby się nie udało złapać profesora to pytaj o dr Sylwię to chyba jego prawa ręka a później ja spróbuję pomóc bo jak dla mnie to jednak profesor jest dużym autorytem medycznym :) -
Wylysiała jamnisia z guzem, boi sie ludzi. Pilnie wyciągamy ze schronu:(
anica replied to ana666's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Lpnga czyli Lonia podoba mi się i mojemu małżowi też. Ja bym na pierwszy raz jednak pojechała na klinikę do dr Hildebranda.Zrobi na miejscy wszystkie badania. Można dojechać zerówką albo jedynką do ronda Regana. Dobrych wetów w pobliżu Figuni nie znam. Podobno dobry jest dr na Bezpiecznej ,ale chyba nie ma laboratorium na miejscu.Jutro się dowiem z pewnego źródła.[/QUOTE]... jeśli kliniki to tylko dr Hildebrand ale czy będzie akurat wolny ? ja pierwszy raz chyba 7godź (razem z badaniami )spędziłam i to jest plus naszych klinik że wszystko na miejscu ale tak to jednak masówka! zależy w jakiej dzielnicy mieszkasz Figuniu? jeśli gdzieś Krzyki to wspaniałym lekarzem jest dr Tarkowski (ogólnie i choroby nerek) jeśli serce to nasza Wrocławska sława prof Pasławska (również przyjmuje na klinikach ale w innym miejscu) jeśli chirurgia i ogólne to też sławny prof Ratajczak (również kliniki i na E.Orzeszkowej) wpadłam tylko w biegu i tylko dzisiaj do Was :) więc tak w biegu Figuniu, Dziękujemy :glaszcze: super że Lonia już u Ciebie:multi:... i jeszcze jedno życie uratowane:loveu: -
[quote name='pumcia02']Rozmawiałam na początku tygodnia z nowymi właścicielami. Wszystko jest ok, zaczęła się dogadywać z psem. Wykąpali ją - było to trochę trudne, ale się udało :) Ciągnie jak słoń, kompletnie nie jest przyzwyczajona do życia poza ogrodem. Ale wszytsko jest na dobrej drodze.[/QUOTE].....jak to pięknie brzmi;)
-
Zaglądam do Dorci :)
-
Aniu czy chodzi o otępienie starcze? czy otępienie( depresja) po traumatycznych przeżyciach? ... czy mogę coś zrobić dla niej? żeby chociaż.... złagodzić te stany! bo to nie jest nic dobrego:-(
-
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
anica replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Zuch dziewczynka :) -
CEJLON - nic nie ma, psi staruszek ledwo chodzący...pomóż !!!
anica replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
Słonecznie witam :) -
Myślę że ja Jasi też już będę musiała!.. to pewnie sprawa wieku!... znowu nadchodzą upały! już się zaczęłam martwić bo Jaśka jak wszyscy sercowcy bardzo ciężko to znosi:puppydog: zobaczymy?.... ale wydaje mi się że ona tak drepcze(w kółko, ósemki i po całym mieszkaniu i staje w kącie i tak potrafi... 2-3godź) jak jej coś dolega! albo coś jej nie odpowiada! ... jak były te upały w maju to tak dreptała!
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
anica replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']O matko, kamień z serca! Eee tam, kamień - cały głaz!!![/QUOTE].... praawda :multi: czasem tak niewiele do szczęścia potrzeba..... -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
anica replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Jak to dobrze! .... cudowna wiadomość:loveu: -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
anica replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Rany boskie - chyba przestanę tu wchodzić, bo oszaleję :( Gdzie ta bida "siedzi"? W jakiej części PL?[/QUOTE]... też tak czasem mam! ryczę jak głupia:-(!... coś musimy zrobić! -
Wylysiała jamnisia z guzem, boi sie ludzi. Pilnie wyciągamy ze schronu:(
anica replied to ana666's topic in Już w nowym domu
Sunia, już wie że jedzie do domku, nawet do auta komuś wskoczyła!... a że to nie to auto:eviltong: -
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
anica replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Ikusia lubi kotki ;) A poza tym darowanej kiecuszce się we wzorek nie zagląda! :)[/QUOTE]... O to,to!... ja już zaciskam;) -
[quote name='temikotka']Własnie w tym problem, popatrzcie na mapę gdzie koło mnie jest większa miejscowość -40km. -Słupsk(dzwoniłam do TOZu i strazy dla zwierząt-nie przyjadą), 50km. Koszalin- TOZ w Koszalinie ma bardzo złą sławę, nawet jak chcieliby przyjechać, to się boję.Mogę oczywiście zgłosić to do Strazy gminnej, tylko nie wydaje mi się, ze cos z tym zrobią, pewnie ludzie poczują się jeszcze bardziej bezkarni, a ja juz będę kompletnie spalona.Gdybym miała pomysł jak rozwiązać tą sprawę to nie radziłabym się tu na forum...[/QUOTE].... dopiero teraz zajarzyłam:oops: znam klimaty w takich miejscowościach... to naprawdę trzeba umiejętnie rozegrać! [quote name='AgaG']ja bym najpierw spróbowała polubownie odebrać ze zrzeczeniem, jednocześnie pytając, sądując, czy ma ksiązeczkę zdrowia, gdzie był leczony...czy jest zaszczepiony itd, (oczywiście pewnie nic nie ma).Zaproponuj, że wezwiesz weta i zapłacisz za badania (ja deklaruję zwrot za tę wizytę jak będzie faktura itp) albo że zawieziesz psa do weta - to by było idealne. Wet jakiś musi byc w okolicy tej dziury, gdzie jest pies. Zbadanie psa przez weta plus pokazanie mu choćby na zdjęciach warunków, jakie zgotowano psu byłoby istotnym krokiem. Tylko musisz poszukać weta że się tak wyrażę kompetentnego i który okaże wrazliwośc na los psa. Oświadczenie weta to byłoby bardzo dużo.. Jeśli ludzie wszystkiego odmówią i potraktują cię z buta przywież weta jako "swoją koleżankę czy kolegę. Skoro masz dostęp do psa, on też by miał. jak wszystkie grzeczne kroki zawiodą, to najpierw próba wykupienia psa, dowiedz się za ile. Jak cenę podadzą, podaj ją tu wątku natychmiast:) i nie martw się, pomoc będzie, a Ty weźmiesz dokument od nich, że kupiłaś od nich psa za sumę taką a taką i w tym momencie pies jest Twój i masz prawo decydować o jego losie. Na tym papierze mają być ich numery dowodów, adres zameldowania itd, wpisane przez Ciebie z ich dokumentów. jak na tę propozycję usłyszyć "nie", to trzeba przejść do ostrych kroków dla dobra psa. powiesz,że w takim razie zgłosisz sprawę wszędzie gdzie się da,nagłośnisz w necie,mediach, organizacjach prozwierzęcych w całej Polsce i to ze zdjęciami i danymi ludzi, którzy go męczą na starość. powiedz, że wtedy i tak psa stracą, choćby na drodze sadowej, zostaną obciążeni finansowo ogromnymi kosztami itd. Walcz o tego psa! to jest horror, jak on cierpi. na wszelką moja pomoc możesz liczyći wierzę, że innych z dogomanii też. (Mam u siebie dwa psy w pamersach kochane dziadeczki, za które bym poszła w przysłowiowy ogień,tym bardziej żal mi psa) :([/QUOTE]... tutaj któryś pomysł musi wypalić! zrobimy zrzutkę! nie zostawimy dziadziusia.... [quote name='Nutusia']A tak swoją drogą, to gdyby tylko Ci dali psa w ręce to bierz i w nogi! Kto Ci co zrobi? Będą dochodzić (gdzie), że im psa ukradłaś?... Samochód Ci ukradną i policja nawet palcem nie kiwnie, tylko umorzy śledztwo! Guzik kogokolwiek pies obchodzi! Kiedyś dwoje dogomaniaków przeprowadziło taką akcję, że sobie wydrukowali jakiś papier, że niby są inspektorami weterynaryjnymi. Pojechali na miejsce, "zbadali" psa i uznali, że jest chory na jakąś strasznie zakaźną chorobę, że pozaraża ludzi i zwierzęta gospodarskie! Powiedzieli, że wezmą go, zawiozą do kliniki chorób zakaźnych dla zwierząt i postarają uratować. Zaproponowali jeszcze, że mogą odkazić cały teren - zastosowali wodę z mydłem w spryskiwaczach (!). Oczywiście psa nie dało się uratować ;) Przyjechał do mnie na DT, a od ponad 2 lat wiedzie szczęśliwy żywot u normalnych ludzi. Takim głąbom wystarczy zamachać przed nosem byle papierkiem, rzucić kilka "zagranicznych" słów, zacytować jakieś z czapy paragrafy i nawet im przez myśl nie przejdzie, żeby sprawdzać! Tylko trzeba się trochę nad nimi poużalać, jacy to biedni, że się muszą z przyjacielem rozstać ;)[/QUOTE].... a ten pomysł z zakaźną chorobą to na stówkę chwyci!... jak widzisz temikotko nie jesteś sama!.... oczywizda że ta najgorsza( bo jednak jesteś na miejscu) część ,przypada Tobie ale razem damy radę;)
-
[quote name='Nutusia']A jakby tak ktoś się pojawił, pomachał legitymacją jakiejś prozwierzęcej organizacji i po prostu nastraszył tych ludzi. Głowę sobie dam uciąć, że nie znają przepisów i aż tak nie "kochają" psa, żeby nie pozwolili go zabrać...[/QUOTE]... a może tak? czy znasz temikotko, kogoś w waszej miejscowości, z opieki nad zwierzątami? coś powinno się zrobić?... a nie zamierzają?.... zabrać po prostu moczu do badania?... może to tylko naprawdę problem jakiś banalny?... zapalenie pęcherza?....
-
Ika - żywy trup - gorzej już być nie mogło - a jest cudnie w DS!
anica replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No to trzymamy za Ikersona :kciuki:... jasne że to SuperSuka :) -
... chyba wiem o co chodzi! znowu afera na wątku:shake:! przestałam zaglądać! ja uważam że dogo jest od pomagania ogonkom!!!!!!! a tracenie całej energii na przepychanki i złośliwości.... nie podoba mi się!.... jak ludzie w ogóle mogą oceniać sytuacje po pozorach:shake:.... nie ma co.... rozpisałam siem! Andzia zdegustowana
-
Wylysiała jamnisia z guzem, boi sie ludzi. Pilnie wyciągamy ze schronu:(
anica replied to ana666's topic in Już w nowym domu
[quote name='agat21']Będę zatem mocno trzymać kciuki, żeby udało się suńkę w miarę bezboleśnie dla niej wyciągnąć i do podróży przysposobić :) I za szczęśliwą podróż. Myślę, że ona jest mądra psina i mimo stresu zrozumie, że jedzie po lepsze życie :)[/QUOTE]....zawsze wiedzą! przecież to jamnica jest:p -
[quote name='Marysia O.']Ja bym najpierw spróbowała po dobroci, odwołując się do ich "miłości do pieska", pozwolić im się poczuć bardzo wielkodusznymi:angryy: A jak to nie podziała to postraszyć kontrolą - my wiemy, że niewiele można w ten sposób wskórać ale Ci ludzie raczej tego nie wiedzą. I może będą chcieli uniknąć kłopotów.[/QUOTE]... to uczciwe :)... tylko że ja się już nauczyłam że nie zawsze to dobrze się kończy!... tak bardzo ogólnie.... to ... z dobrymi-dobrze!... ze złymi-źle! ciężko jest dawać rady, na odległość!.... nie znamy tych ludzi? co nimi kieruje?.... trzeba przeprowadzić rozmowę bardzo dyplomatycznie!....:cool3: bo może skutek być odwrotny! .... za mało kart, żeby grać;)