Ja też się cieszę ,że... są takie miejsca!... normalni ludzie!... bo naprawdę czasem wydaje mi się... że koniec świata już blisko...
Aniu, ja też ... wpadłam chyba w paranoję z ...trawą!( wczoraj wieczorem byliśmy z sąsiadem i ich sunią na takim rodzinnym spcerku ,nad Odrą, i tak krzyknęłam na Taksunię ,jak zaczęła gryźć trawę... że wszyscy z wyrzutem się na mnie patrzyli... aż mi się wstyd zrobiło!)
Anusiu, co z Lonią? czy dzisiaj też miała rozwolnioną kupkę?