Felka z Bagien
Members-
Posts
2734 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Felka z Bagien
-
[quote name='si_bcw']jakieś pieniądze na Dropsa już są - zobaczymy z jakim feedbackiem wróci z Gniezna i może będziemy zbierać fundusze na wózek. felka, a ty bys taki wózek zrobiła czy masz kogoś kto by zrobił? w sumie sprawa warta zachodu, także na przyszłość dla innych psów...[/QUOTE] O, to, to...O to mi cały czas chodziło.Pomyślę i dam znać.Aktualnie ten wózeczek jest u weta, który go testuje na zwierzakach w potrzebie. Gdybyście miały te wymiary Dropsa, to od razu byśmy wiedzieli czy taki rozmiar wózka byłby dobry, czy trzeba by coś zmodyfikować.Jestem umówiona do tego weta na środę, zapytam, czy już jakiś wózeczek zrobił dla swojego pacjenta?Wiem, że to brzmi dziwnie nieco, ale naprawdę chciałabym pomóc Dropsikowi. Ceny tych polskich wóżków też nie są małe, jak widziałam ok 700pln, taki większy. A czy są jakieś najświeższe wieści o Dropsiku? Przepraszam, ale teraz jestem w pracy.Dam znać wieczorem Pozdrawiam
-
Ja tylko podzieliłam się własnymi doświadczeniami,dlatego ,że mam psa z takimi objawami.I nie raz obserwowałam te ataki,również nagraliśmy filmik i pokazaliśmy wetowi.Ataki na szczęście są bardzo krótkie(kilka minut 6-8) i rzadkie.Ja wtedy staram sie psa uspokoić,głaszczę go,on wyraźnie jest przerażony tym co się dzieje,po czym wstaje i macha ogonem.Zachowuje się normalnie. Chciałabym mojemu psu jeszcze dokładnie zbadać serce.Jest już podobno gabinet w Krakowie, który dysponuje nowoczesną aparaturą. Trzymam kciuki za Bingo.
-
[quote name='Sabina02']Aha, no tak. Nie doczytalam.[/QUOTE] Taki mały wózeczek kosztował 300$ + 90 przesyłka + 150PLn cło.Wtedy wyszło jakieć 1300-1400PLN.Ja miałam na myśli zrobienie podobnego.Ten wózek ma inne rozwiązanie techniczne niż te co robi sie standardowo w Polsce.Kółka nie są połączone na dole.W niektórych przypadkach o ten pałąk zachaczają nóżk i kalecząi, albo sie plączę gdy pies jeszcze chodzi nieudolnie.Loluś ze złamanym kregosłupem ma taki podobny, tylko to jest już wersja dla wiekszych psów.Mój waży teraz jakieś 5 kg, a wózek jest max do 10kg.Z resztą na stronie tej firmy jest nawet film do obejrzenia jak to wszystko działa(był kiedyś przynajmniej)
-
[quote name='Jagienka']Mnie też nie dziwi, tylko nie rozumiem stanowiska, skoro Pani się decyduje na psa mając świnkę, to nie sądze, żeby brała psa po to, żeby świnka miała towarzystwo do zabaw i tym samym nie rozumiem, dlaczego to, że Sonia jest separowana w DT od chomika miałoby mieć wpływ na adopcję. Jeżeli dla Pani to byłoby najwazniejsze, bo np świnka żyje "luzem" to by o to zapytała. Mam nadzieję, że jednak ta 8-letnia psina - której nie będzie łatwo znaleźć dobrego, drugiego domu szybko i która pewnie już się zaczyna przyzwyczajać do DT nie będzie miała pod górę z powodu swojej, jakby nie patrzeć, natury. To serio niesamowite, że tak szybko zadzwonił telefon... mała ma szansę, wykorzystajcie to! Nie twórzcie sztucznych problemów.[/QUOTE] To wszystko zależy od rasy świnki, bo jeśli jest to taka świnka "na szynkę wielkanocną" to ja nie widzę problemu.
-
[quote name='martka1982']operacja miała miejsce w sobotę 23.04 podejrzewam,że operował bo chciał mu dać szanse na normalne życie. a jeśli pytasz dlaczego od razu go nie uśpił, to myślę,że odpowiedź jest ta sama - on uważa,że Drops nie będzie chodził ale nie wie tego na pewno dlatego chciał mu dać szansę na normalne życie[/QUOTE] Ja chcę żeby PSIACZEK ŻYŁ i CHODZIŁ,
-
[quote name='martka1982']w końcu dostałam info podczas operacji został zlikwidowany ucisk na rdzeń kręgowy. rdzeń jest cały ale lekarz powiedział,że to naprawdę stary uraz i uważa,że Drops nie będzie chodził zalecił rehabilitację ale szczegóły będą jutro, bo jutro Drops zostanie odebrany z Gniezna i wtedy bedzie dobra okazja aby wypytac o wszystko. wspomniałam o wózku i prosiłam aby dziewczyny zapytały tego lekarza jak to wszystko widzi.[/QUOTE] Bardzo prosze o szczegóły.Kiedy miała miejsce operacja?Jeśli to stary uraz i nie ma szans na to by pies chodził, jaki sens miała operacja?Weterynarze nie mają pojęcia o rehabilitacji!!!!!Rehabilituję mojego psa 1,5 roku.
-
Nawet nie chce czytać tego wątku a powód jest taki:do złudzenia przypomina mi adoptowanego Fredzia( a mama na niego wołała Ferdek)Był tez starutki i choć już 2 lata nie ma go z nami, nie umiem się nadal pogodzić,ze był z nami tak krótko i nie ma go z nami teraz.
-
To nie jest padaczka!Mój pies cierpi na to samo.Obejrzałam film.Pies ma kontakt z rzeczywistocią, nie slini się, nie oddaje moczu i kału pod siebie podczas ataku.Wyniki badania krwi u mojego psa były wzorcowe,przy padaczce jest inaczej. Mój wet(bardzo dobry),twierdzi,że jest to(wybaczcie ale ja już też nie pamiętam tej lekarskiej nomenklatury)niewydolność w obrębie serca.Niedługo będe u weta, to dopytam.Nie traćmy nadziei, ja jej nie straciłam.Jak się otrząsne , to napiszę więcej. Nie jest to łatwa sprawa do zdiagnozowania,myślę,że jest to rzadka choroba i nie każdy wet zdiagnozuje to poprawnie.Mój labik dostaje 2x2 tbl Karsivanu, a ponieważ ma słabe serce(rozważaliśmy wszczepienie rozrusznika) doktor przepisał jeszcze belladonne, ale ja mu jej nie daję!Dużo by o tym pisać.Jesli ktoś jest zainteresowany, to chetnie podzielę się doświadczeniami.
-
[quote name='malawaszka']a tam w schronie został jeszcze taki śliczny czarnuszek - średniakowej wielkości, a z wyglądu bardzo w typie Gustawa - no piękny i fajny, czekam na jego fotki[/QUOTE] Dawać fotę przystojniaka,ciotki przesądzą o jego losie:lol:.Z pewnością to Kaukaz miniaturowy z Piemontu:evil_lol: Zuzka to Gwiazda z Dogo, wygrywa Pierwszą Edycję!
-
Ja mam taki wózeczek dla pieska poniżej 20 (funtów Wagi- nie pamiętam ) jak to sie pisze, tj ok 10 kg.To prawda, że amerykanie chcą kilka wymiarów, oni są bardzo dokładni, aby nie było tylko i wyłacznie podstaw do reklamacji.Wózek reguluje się w trzech wymiarach, na szerokość, wysokość i długość (takich jakby "dyszli,które są z boku psiaka). Praktycznie wózeczek rehabilitacyjny nie rózni sie od inwalidzkiego, ale brzmi lepiej.To zależy od przypadku psa.Mój piesio używał wóżeczka ok.roku,po czym lekarz kazał odstawić.Jednak na długie eskapady ja bym go zakładała,ale nie chodzimy na długie spacery, bo psinka z natury swojej nie jest wyczynowcem. Do wózeczka są jeszcze takie specjalne akcesoria,na łapki,jeśli piesek w ogóle nimi nie rusza,to się je podwiesza i łapki sobie "dyndają", co tez jest bardzo ważne.Wiem,że skopiowanie tego co ja mam, to koszt ok.300-400PLN. Wszystko, co tu piszę ,piszę w najlepszej wierze i z myślą, aby pomóc psu, a że mam doświadczenie, to nie umiem się powstrzymać i to musicie mi wybaczyć.
-
Głodny, porzucony, samotny czeka na nowy dom!!!!!
Felka z Bagien replied to efra's topic in Już w nowym domu
Ciotki, dokąd was wywiało:shake:?Teoś taki samotny!:-( -
Niespełna 2 letnia,brazaowa dobermanka-księżniczka ma dom:)
Felka z Bagien replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Kochani,ja jutro rozliczam rodzinę.Poproszę na PW sugestie na kogo mam przeznaczyć 1%. Chyba nikt się nie obraził,że ja tak "po prostu":razz: -
Kochany sznaucerek znalazł nareszcie super domek!
Felka z Bagien replied to Rumi.'s topic in Już w nowym domu
A Atosik ma swój wątek? -
[quote name='farmerka63']Ha! A czerwone szelki całkowicie zmieniają image :D Śliczne małe ciasteczko ![/QUOTE] Ja uwielbiam czerwone szelki,tylko takie kupuję moim psiakom,choć raz miałam tez niebieski zestaw i po tym mój sąsiad wiedział, że idę z suką, więc zapinał swoją na smycz,bo by się "przerobiły na karmę".
-
WIĘZIEŃ - 3 lata w komórce, śląsk [*] za późno...
Felka z Bagien replied to missieek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A już miałam nadzieję, że wszystko potoczy się gładko,że tylko trzeba trochę poczekać, bo święta. Wysłałam pieniądze w nadziei, że pomogą Nelsonowi odzyskać wolność i zdrowie,radość życia i wiarę w człowieka. Teraz nie pozostaje mi już nic, jak czekać i prosić o jego oswobodzenie:-(.