Hehehe ten Lisio:) Juz wczoraj zwróciła na niego uwagę, może to miłość od pierwszego wejrzenia:) I Lisiowi trafiła się całkiem "niezła Suka":) Pewnie nie podejrzewał,że na starość los mu taką niespodziankę sprawi:)
Dobrze, że stadko przyjęło Viki, bałam się,że będzie musiała być izolowana. Zuch dziewczynka z naszej suni, odżyje tam biedactwo. Już nie muszę codziennie zaglądać do boksu i sprawdzać czy żyję:)
Vikuś caluski i powodzenia w romansowaniu z Lisiem:*:)