MALWA
Members-
Posts
35928 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by MALWA
-
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
MALWA replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='AlfaLS']A on nie może już jechać? Z pierwszej strony wynika, ze ma już gotówkę na pierwszy miesiąc a w deklaracjach brakuje tylko 35 zł. - tyle to można spokojnie bazarkami nadgonić... A lato co w domu, to w domu. Najlepsze schronisko domkowi nie dorówna...[/QUOTE] Jestem tego samego zdania. Nieraz psiak nie ma wiele deklaracji, ale bazarkami można dociągnąć owe braki. Poza tym teraz ciężki czas się zaczyna, zaraz znajdzie jakaś bida, której trzeba szybko pomóc, i zamiast Górnika inny psiak pojedzie do DT. Wydaje mi się, ze trzeba szybko działać....póki Górnik może z tego czasu skorzystać. -
Lalunia już ma wspaniały domek ;)))))))))))))))
MALWA replied to AgusiaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Martika@Aischa']Bo zwierzaki to coś najlepszego co udało się stworzyć i zesłać na ziemię. Nam ludziom powinno być wstyd że nie potrafimy tego uszanować :([/QUOTE] Popieram w całości. -
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
MALWA replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[FONT=Verdana]Tak sobie myślę, ze to bez sensu, ze Górnik jest w schronie, taki biedny stary pies. On powinien iść do DT, nawet jeśli ten okazałby się tylko płatny. Inny psiak, który tez był w schronisku w Koninie - Szarik dawno poszedł do domu. Na jego koncie zostało ponad 1.400 zł. Może warto zadysponować tymi pieniędzmi, i pozwolić cieszyć się domem innemu psiakowi? Tyle, ze tam jest jakiś problem, Szarik jest w domu, dom raz po raz prosi o pieniądze, chyba nie do końca zdają sobie z tego sprawę (albo nie chcą zdawać sobie sprawę), ze są domem stałym... Wątek prowadzi Marta. http://www.dogomania.pl/forum/threads/218722-Szarik-w-ds-w-Zabrzu-Trzymajmy-kciuki-za-trudne-początki! [/FONT] -
>>> ✿ڿڰڿ♥♥ڿڰڿ✿ॐ teodor nareszcie w domu - dziękujemy ✿ڿڰڿ♥♥ڿڰڿ✿ॐ
MALWA replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
A ten DT to jest płatny, czy bezpłatny? I czy Teodor ma jakieś "swoje" zebrane pieniądze? -
>>> ✿ڿڰڿ♥♥ڿڰڿ✿ॐ teodor nareszcie w domu - dziękujemy ✿ڿڰڿ♥♥ڿڰڿ✿ॐ
MALWA replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Zdecydowanie Pani Ula go akceptowała i kochała. Nie widzę nadziei - nie wciskam psa na siłę jak chocby jedna osoba nie akceptuje. Szczerze mówiąc ja bym wycofała się już po pierwszym sygnale gdy Teodor przyjechał. Sama pani Ula to mało. Czułam ze jest źle już w czasie romowy z córką. Bradzo grzeczna dziewczyna owszem ale odpowiadała mi jak wyuczoną niekoniecznie lubianą lekcje. To znaczy nie było z jej strony złości na Teodora nie, ale czułam z rozmowy, że nie jest tak różowo. A dziewczyna po prostu nie umiała, nie była asertywna żeby powiedzieć prawdę. To naprawdę da się wyczuć. Nie mogę też mieć do niej pretensji. Teodor do ludzi ideał i Pani Ula to potwierdza. Yoorek jak to yoorek tez jest dominant, Opiekunka z DT mówiła że podejmował próby dominacji teodora. Ten zapewne to zapamiętał. Z rozmowy z behawiorem i z doświadczenia wiem że tu wystarczyłoby że tak powiem jedno-dwa spotkania. Musiałaby być konsekwencja i przede wszystkim chęć współpracy wszystkich domowników. Zdecydowanei gorsze sytuacje były opanowane. Szczegolnie przy fakcie, że Teodor jest karny.[/QUOTE] I dlatego tak strasznie mi go szkoda, bo tego spotkania z behawiorystą po prostu trzeba najpierw chcieć... -
>>> ✿ڿڰڿ♥♥ڿڰڿ✿ॐ teodor nareszcie w domu - dziękujemy ✿ڿڰڿ♥♥ڿڰڿ✿ॐ
MALWA replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Dziabnął rezydenta yooreczka. Pies wyczuwa, że nie wszyscy go akceptują, że jest na nieco innych prawach. Do ludzi jest super. Ja znalazlam nawet behawiora tam. Wystarczyłaby godzina zapewne i apre rozmów juz nawet tlefonicznych. Ale musialabybyć zgoda wszystkich domowników. Wydaje mi się ze od poczatku nie wszyscy akceptowali ten fakt. I wystarczyl drobiazg, pretekst. napewno adoptujaca serdecznie chciala zatrzymać teodora, ale niekoniecznie wszyscy w domu.Ostatnio jak byłam na wizycie rozmawałam tez z 9-letnim chłopakiem na temat psa. Ja myśle, że nie wszyscy mieli wyobrażenie. W ankiecie było zapytanie co będzie jak dziabnie. Nie było problemu, ale sądzę ze to była odpowiedź nie wzystkich. Nie wiem co będzie, być może teodor tego nie wytrzyma. Trzykrotne odrzucenie go to dużo dla bez mała 12-letniego psa. [COLOR=#0000ff][B]Pani aplikująca o Teodora chciała jak najlepiej jestem o tym przekonana.[/B] Nie chciałabym i prosiłabym aby nie oceniać i nie robić sądów. [/COLOR]Raczej takie rzeczy trzeba sprawdzać i odpytać/wyczuć/pytać patrząc prosto w oczy na etapie wizyty przedadopcyjnej. patrzeć na sygnały. Jeżeli Teoś przeżyje i nie wycofa sie następny dom sprawdzam osobiście i z testerem. Nie ruszy sie poza Warszawe. Tylko czy znajdzie? Czy da rade psychicznie?[/QUOTE] Czy to jest ostateczna decyzja Pani i domowników? Może jednak jest choć cień nadzei, jakiejkolwiek szansy dla Teodora. Szkoda psiaka, tam było mu chyba dobrze... chyba czuł się kochany... -
>>> ✿ڿڰڿ♥♥ڿڰڿ✿ॐ teodor nareszcie w domu - dziękujemy ✿ڿڰڿ♥♥ڿڰڿ✿ॐ
MALWA replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
[quote name='keakea']:( :( :( :( :([/QUOTE] Co się stało z Teodorem? -
Górnik-odszedł za TM otoczony miłoscią...
MALWA replied to caryca26's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wcięło mi ten wątek, a pamiętam, ze pisałam tu wcześniej. Znalazłam przez przypadek. Gdzie teraz znajduje się Górnik? Czy nadal w schronie? -
Lalunia już ma wspaniały domek ;)))))))))))))))
MALWA replied to AgusiaP's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do małej... Lala zmykaj do swojego dobrego domku, bo nie mam wątpliwości, ze taki w końcu się znajdzie. -
[quote name='bumel']Robienie ogłoszeń to w sumie żadna filozofia czy trudność, tylko ten brak czasu... Zamówiłam Sabie przed chwilą pakiet 50 ogłoszeń na bazarku ogłoszeniowym: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228785-Bazarek-ogłoszeniowy-dla-psów-z-Tomaszowa-!-d-o-10-07-GRATISY-[/URL]!!!! Jutro wyślę te nowe zdjęcia.[/QUOTE] Super, dzięki za ogłoszenia dla Sabuni! Co do trudności - to nie wypowiadam się, bo nigdy ich nie robiłam....
-
A czy jest tutaj osoba, która byłaby w stanie odpowiedzieć na te pytania? Moze warto, by wypowiedziała się Pani, która zawiozła psa do tych ludzi, może dokładnie przedstawi co z nimi ustalała, albo ktoś ze schroniska upoważniony przez tę osobę tu się wypowie..... Być może Państwo dokonali nadinterpretacji tego co usłyszeli, i teraz uzurpują sobie prawo do żądania zwrotu kosztów, czy wręcz wyłożenia kosztów przed wydatkowaniem.... I jeśli Państwo nie dzwonią do Marty, która założyła ten wątek, bo nie chcą, to może ktoś ze schroniska mógłby Państwu przedstawić sytuację i omówić raz jeszcze warunki, na których adoptowali psa, po prostu przypomnieć jaki ciąży teraz obowiązek na włąścicielu.
-
Lalunia już ma wspaniały domek ;)))))))))))))))
MALWA replied to AgusiaP's topic in Już w nowym domu
Jeśli mała zacznie wsuwać swoje jedzenie i ludzkie, to zrobi się z niej kulka! -
[quote name='Dil Se']Witajcie.... Zbliża się czas szczepienia przeciwko wściekliźnie oraz zachipowania Gusa.... Nie wiem, jak sobie poradzić... Gus zamienia się z potulnego psiaka w tygrysa u weterynarza, nie można go utrzymać.... Niie daje sobie też założyć kagańca...Jak go podejść, żeby zrobić zastrzyk? Weterynarz do domu nie przyjedzie.... Może na dworzu przed lecznicą? Waży 6 kilogramów, ale jest bardzo silny... Jakby w sytuacji dla siebie stresowej przybierał przynajmniej dwukrotnie na wadze... :( Jak go trzymać, by mnie nie ugryzł? Chyba już wie, że o nim teraz piszę, bo zaczął głośno szczekać...[/QUOTE] Nie martw sie na zapas! Weterynarz na pewno sobie poradzi! Mój pies też jest mały, ale kiedy miał kleszcza, to też nie pozwolił sobie założyć kaganiec - a kleszcz był blisko oka - to weterynarz wpadł na genialny pomysł, i związał mu pysk bandażem, ale mimo tego i tak trzymało małego psa 3 facetów. Teraz najlepsze - ten groźny pies... to małe westi. Głowa do góry, bedzie dobrze, dacie radę razem.
-
Saba u Astaroth na pewno ma wspaniale i nie wątpię w to, że jest w hoteliku bardzo szczęśliwa, najedzona i spokojna, przecież mogła być dzisiaj nadal w schronie.....aż trudno mi sobie teraz to wyobrazić, ale też obie te sytuacje są tak dalekie , ze niemożliwe do porównywania. Ale zdania i tak nie zmienię, pysio takie smutne, oczka tez, ale może było gorąco i duszno, i miała juz dość upałów.