Jump to content
Dogomania

bukowa

Members
  • Posts

    4767
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bukowa

  1. i ja też, bardzo dziękuję, kwiatuszki jak zwykle starannie zapakowane, dojechały w super stanie mimo koszmarnych upałów
  2. Paczka odebrana, szczepki zapakowane znakomicie, wszystkie w całości i bardzo żywe, bardzo dziękuję za dodatki
  3. Szczęśliwego Nowego Roku życzy wszystkim Nunusiek z Beskidów
  4. jakby lepiej, dziękuję smycz 3 m, mocna, bo Nuna ma tendencje do jej gryzienia, już mi 2 cieniutkie przegryzła
  5. Nie jestem niestety mistrzem fotek, na spacerach jestem bardzo skupiona na psie. Tutaj w spacer w lesie. To poruszone to Zoka, która ma ADHD i nie da się jej zrobić fotki bez ruchu. Jakość nędzna, bo ifotos.pl mi mocno obcina. Nie wiem, jak inaczej mam wstawiać fotki.
  6. Jest już u nas 2 tygodnie i widać, że się zadomowiła. Ma ustaloną rutynę w tygodniu, a w weekend wyjazd na wieś. Tam jest bardzo wyluzowana, spokojnie chodzi na spacery, zaliczyła pierwszą górską wędrówkę, na razie krótką, ale spisała się znakomicie. Chodzi na pasie do dogtrekkingu, więc jest bezpieczna (pas mam jeszcze po Unie). Jest typem wąchacza, wszystko musi poniuniać, aż chwilami zapada się w trawę z zaangażowania. W mieście pracujemy nad spacerami po ulicach, mamy duże postępy, aczkolwiek nadal boi się dużych i głośnych aut przejeżdżających tuż obok. Na razie wybieram spokojne ulice i tylko raniutko, kiedy ruch uliczny jest niewielki. Po pracy wyjeżdżamy na dłuższe spacery poza miastem i tam jest raj dla niej. Wczoraj w zamkniętych ogródkach po raz pierwszy puściłam ją luzem, ale ze smyczą przypiętą do szelek, więc wybiegała się po kokardki. Bardzo ładnie przybiega na zawołanie, tak 4 na 5 natychmiast. Biega za aportem i widać jaka jest szczęśliwa i uśmiechnięta. Zdecydowanie nie pracuje na smaczki, ale na pochwały. Wpadki czystościowe się zdarzają, ale nie jest to jakoś szczególnie uciążliwe. Ćwiczymy dwie pierwsze komendy "na miejsce" i "zejdź" i nawet jakoś jej to wychodzi. Z jedzeniem jest dziwnie, potrafi jeść tylko miękkie, nie lubi ryb i twardych smaczków. Jest dość ciapowata, potrafi się przewrócić, potknąć o własne nogi, czasami bez problemu wskoczy na fotel, a czasami odpadnie, bo chyba źle wyliczy odległość. Jest naprawdę kochana i przymilna, ale cały czas trzeba ją dowartościowywać, jaka jest dzielna i wspaniała, bo jej poczucie pewności i wartości własnej jest zerowe. I tak sobie spokojnie idziemy małymi kroczkami do przodu.
  7. Powolutku robimy drobne postępy. Wczoraj po przyjściu z pracy było w domu czyściutko. Po natychmiastowym wyjściu na oswojony trawnik, sukces:) Dzisiaj rano po nocy szybkie wyjście na trawnik i znowu sukces! Tak więc wydaje mi się, że problemem jest stres spowodowany hałasem ulicznym, a nie brak kontroli czystości. Na długich spacerach w miejscach odludnych, na które jedziemy samochodem (wejście do samochodu tylko na rękach), wąchanie, wąchanie i wąchanie. Nadal panika na głośne dźwięki, ale jakby mniejsza. W panice gryzie smycz i muszę jej kupić zdecydowanie mocniejszą, bo dwie już naruszyła dość mocno. Jedną nawet przegryzła, ale wychodzi na dwóch smyczach przypiętych do szelek i obroży, więc jak na razie nie było zagrożenia. Już wie którędy do domu z trawnika i bezbłędnie biegnie do drzwi wejściowych do klatki schodowej. Bardzo fajnie szuka w macie węchowej i pilnie wylizuje konga. Co prawda jest dla niej za głęboki, chociaż kupiłam jej rozmiar S dla szczeniaka (6 cm). Poszukam trochę mniejszego. Poza tym uczymy się siebie nawzajem, jakie lubi smaczki, jak lubi się bawić, jak się wycisza itd. Jest kochana i milutka, chociaż potrafi być namolna w swojej potrzebie bycia akceptowaną i mizianą. Dziękuję za wszystkie podpowiedzi i uwagi, wszystkie są dla mnie ważne i cenne.
  8. Imię zostało. Pan próbuje przekupstwa, ale musimy dać jej czas. Ja też nie lubię flexi, w którymś momencie ją wycofam. Na razie chcę, żeby poczuła się pewniej i swobodniej poza domem.
×
×
  • Create New...