Jump to content
Dogomania

bukowa

Members
  • Posts

    4767
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bukowa

  1. Chyba można zmienić tytuł wątku:) już w DT
  2. Dzisiaj dzięki super szybkiej akcji i niezwykłej skuteczności pani prezes Fundacji SOS dla zwierząt boksio pojechał do DT, który być może zostaie DS. Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc, ale przede wszystkim pani prezes Anecie MOTAK.
  3. Dzisiaj dzięki super szybkiej akcji i niezwykłej skuteczności pani prezes Fundacji SOS dla zwierząt boksio pojechał do DT, który być może zostanie DS. Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc, ale przede wszystkim pani prezes Anecie MOTAK.
  4. dzisiaj wybieram się z nim do weterynarza, ciągle ma suchy nos, chociaż już nie smarka, no i oczy bardzo czerwone. Chyba też przydałoby mu się odrobaczenie i szczepienie?
  5. podobno, na spacerach wszyscy to mówią. Jest jak dla mnie bardzo duży, około 70 cm w kłębie, chyba młody, bo zachowuje się i porusza jak źrebak, ale chudy. Mogę mu policzyć każdy krąg, a kości miednicy wystają przez skórę. Bardzo proludzki, bardzo, wczoraj gości traktował jak najlepszych przyjaciół, jedna chwila miziania i brzucho wystawione do góry. W ogóle to jest pocieszny, ale jak dla mnie za wielki i za silny, nie na moje możliwości fizyczne. Może jest gdzieś wielbiciel takiego miziaka i da mu wspaniały dom?
  6. spokojnie spędził noc, troche tylko szurał przy wodzie. Wydaje mi się bardzo młody, chodzi jak źrebak, nogi mu się nieco plączą:) jest wysoki, ma około 70 cm w kłębie, ale chudy. Moja psina to klucha przy nim, mogę mu spokojnie policzyć wszystkie kręgi, no i wystają mu kości miednicowe. Nie wiem, czy tak powinno być, ale ja wolę jakieś okrąglejsze kształty. Dostaje gotowane jedzonko, ryż, warzywka, mięsko wołowe i nie ma kłopotów z wypróżnieniem. Ogólnie jest pocieszny, ładuje się na kolanach, ale posłusznie wraca na miejsce po komendzie. BARDZO PROLUDZKI, bardzo, co dla mnie po doświadczeniach z moją rezydentką jest szokiem klimatycznym:) Ale ja nie daję rady mu fizycznie, jest za silny, wystarczy, że trochę pociągnie, mam wyrwane ręce. Na razie plecy mnie bolą jak po pracy w kamieniołomach. Nie mogę go na stałe zostawić u siebie. Może znajdzie się jakiś chętny na pięknego młodego boksera? (wiele ludzi na spaceze mówi, że on jest naprawdę piękny.
  7. proszę o pomoc w wyszukaniu domu [url]http://www.dogomania.pl/threads/201948-znaleziony-bokser-w-Chorzowie-szuka-domu[/url]
  8. Pies jest domowy, wytrzymuje całą noc, ale rano musi wyjść natychmiast. Ma czyste uszy i jest generalnie czysty, nawet psi zapach jest słabo wyczuwalny. Na spacerze nie dał sobie odebrać patyka, dopiero odwrócenie uwagi i smaczek poskutkował. Zjada michę jakby nie jadł tydzień. Pytałam mieszkańców okolicznych domów, widują go biegającego od przedwczoraj. Wygląda na to, że ktoś podjechał, wywalił go z auta i odjechał. To są tereny starej hołdy, takie nieużytki na granicy Chorzowa i Bytomia, w sąsiedztwie schroniska dla zwierząt w Chorzowie.
  9. Nie jestem lubicielką bokserów, raczej wolę niskopodłogowce. Może znajdzie się wielbiciel boksera w potrzebie, który da mu nowy dom? Ja go nie mogę mieć zbyt długo, rozpoczynam duży remont mieszkania, psicę gdzieś na ten czas umieszczę, ale takiego wielkoluda w żadnym wypadku. Proszę o pomoc w znalezieniu mu domu.
  10. W dniu wczorajszym w godzinach popołudniowych znalazłam na terenie obok ul. Mariańskiej w Chorzowie leżącego wychłodzonego i trzęsącego się z zimna boksera.Wzięłam go do siebie, ale nie daję sobie z nim rady, Mimo że jest bardzo chudy, można policzyć mu wszystkie żebra i kręgi, to jest bardzo silny. Ciągnie jak parowóz na spacerze, a ja nie potrafię za nim nadążyć. Proszę o pomoc w znalezieniu mu domu, bo sama nie dam rady. Nie Chciałabym, żeby trafił do schroniska, bo on nie przeżyje zimy. Jest bardzo przyjazny, ale nieco niewychowany (skacze i opiera łapy na człowieku), aczkolwiek dość posłuszny po głębokiej chwili zastanowienia. Jak na razie zgadza się z moją rezydentka, ale jest dopiero u mnie jeden dzień. Za to psica jest ciężko oburzona i usiłuje go zagryźć, a ma jakieś 30 cm w kłębie. Nie wiem co będzie, jak będę je musiła zostawić same na 9 godzin, kiedy pójdę we czwartek do pracy. Załączam zdjęcia z dzisiejszego spaceru. [URL]https://picasaweb.google.com/jola.sopniewska/Leo#[/URL]
×
×
  • Create New...