Z Bodzianem to nie przejdzie :peace:
Ja już mam wszystko gotowe ;)
Teraz tylko czekam aż Theoś się obudzi :)
Wczoraj odwiedził nas Atos :loveu: Pięknie im się psiak wybarwił i obrósł sierścią :loveu:
Zdjęć nie zrobiłam. Ale to tylko dlatego, że Tora była zamknięta (cieczka) i nie chciałam go stresować.
Atos nie cierpi Bogdana. Za każdym razem jak pojawiał się na horyzoncie, to chciał go zeżreć :diabloti:
Za to na mnie skakał z radością i grzecznie szedł na smyczy przy mojej nodze :loveu: Co Dawida i Asię wprawiło w osłupienie, bo nikomu obcemu nie pozwala się prowadzać na smyczy.