Wczoraj Bogdan skończył pracę o 19:45, poczekaliśmy z Theosiem na niego ;)
Jak wrócił, to mówię do Theosia: "Powiedz tacie gdzie chcesz jechać"
A Theodor na to: "Do babci" :loveu: :evil_lol:
Bodek jest namówiony już w 99% :megagrin:
Jedyny minus, który przemawia za tym, żeby nie jechać, to sama odległość :look3: