Większość ONów kocha aport :D Moja suka się chyba urodziła z piłką w pysku, bo wtedy zapomina o piciu, jedzeniu, sikaniu....Klapki na oczach i już!
I ja to świetnie rozumiem jeśli chodzi o mojego psa. Kupując ONka, wiedziałam na co się piszę ;)
Jednak nie wszyscy muszą mieć ochotę na rzucanie psu piłki, skoro przyjechali "na kawę".
Jeśli ktoś ma ochotę, ok. Ja jednak uprzedzam (tych co są u mnie pierwszy raz, bo reszta już to wie), że jak już ktoś rzuci piłkę raz, to musi się liczyć z tym, że jeden raz nie starczy :)