Aniu, ja 8 lat temu, po raz pierwszy nie pojechałam na święta do domu. Jakiś czas później, okazało się, że to były ostatnie święta mojej mamy :(
Nigdy sobie tego nie wybaczyłam, że nie spędziłam tych świąt z w rodzinnym domu, z mamą :(
Dlatego też, rok temu, na ostatnią chwilę zdecydowaliśmy się, że jedziemy. Choć cały czas było mówione, że nie przyjedziemy, bo miałam nie dostać urlopu.
Wręcz wyprosiłam moją szefową o wolne i pojechaliśmy :)
Ale w tym roku, w 7-mym miesiącu ciąży, ciężko będzie mi pojechać 1000km w jedną stronę :/