Ja też się właśnie z tym liczę, dlatego wolę mieć paczkę mleka w domu, niż potem gonić Bogdana na szybko do sklepu albo sama z dwójką dzieci jechać :/
Co my się przez ten tydzień po powrocie ze szpitala namęczyliśmy z Theodorem, to masakra :( Młody ciągnął cyca, zasypiał, a jak chcieliśmy go odłożyć to płacz :(
Było lato, więc na spacerki chodziliśmy często. To młody pół spaceru płakał (bo był głodny, a my nie wiedzieliśmy) i potem zasypiał ze zmęczenia :(
Dopiero właśnie w tej 10-tej dobie życia, położna go zważyła i okazało się, że waga ciągle spada, zamiast rosnąć :/ A tego dnia co go ważyła, to młody wisiał na moim cycku 2h bez przerwy i nie był najedzony :(
Jak Bogdan wtedy pojechał po mleko i go nakarmiliśmy butlą, to jakby mi ktoś dziecko podmienił :D Spokojne, nie płaczące, spało spokojnie...
Teraz będę mądrzejsza i jak będzie taka akcja, że mi dziecko płacze, choć nakarmione, sucho, przytulane itp., to od razu wprowadzę mm i już :)
P.S.
Aniu, sorrki za spam :P