Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. O maammoooo... Vito to najbardziej oryginalny pies świata! Szaleje, biega i skacze... czy on w ogóle ma czas na odpoczynek? :lol: Jakie lizawki na ostatnim filmiku :loveu: A fotki genialne, wszystkie. :)
  2. Czeeeeeść :D Moja kochana, nawet nie wiesz jak ja się za Wami stęskniłam :loveu:
  3. Ty$ka

    Milka

    Aaaaaa.... te jej spojrzenia :loveu: No wymiękam :loveu:
  4. Czeeeeeść :loveu: Rany, jak ja się stęskniłam za tym Pulpecikiem :loveu: Moja kochana Żabcia :loveu:
  5. Heeeeeeeej :D Co tam u Was? Możesz mi skrócić to wszystko, co działo się u Was przez czas mojej nieobecności? :lol:
  6. Dzieńdoberek ;) Zdrówka swojemu kochanemu Theosiowi życzę :loveu:
  7. [quote name='dOgLoV']hejka ;)[/QUOTE] Hej ;) [quote name='Joann']haha jak nazwa galerii;p, musiałam sie mocni przyjrzeć czy to galeria Morusa ahaha[/QUOTE] Taką nazwę galerii mamy na forum malamucim, więc pomyślałam sobie, a co tam - czas i tutaj coś zmienić ;P Hehe, ale jednak się połapałaś :) [quote name='Kirinna']ja patrze w te wątki patrze i oczom nie wierze. co to jest za galeria. ładnie to tak zmieniać nazwe?:smile: aż tak że nie można się zorientować o kogo chodzi?:smile:[/QUOTE] Ale jak to nie połapać? Przecież jedynym gamoniem na świecie jest mój Głupek :cool3:.
  8. [quote name='phase']Będą fotki, nie będzie kija, tylko serduszka, ło takie. :loveu: :evil_lol:[/QUOTE] Jesteś bez serca! Fotki będą, na pewno będą... kiedyś tam :P Dzisiaj miał być filmik, bo mi pies genialnie skakał podczas vaultów, aleeee... szkoda aparatu, leje jak nie powiem co ;) [quote name='whiteterrier']Przed każdym snem! Choćby o stopy jak pańcia kolany laptopem ma zajęte :diabloti: Fenomen jak nic. Pierwsze co jak wrócę ze Szczecina do domu to siada patrzy się i hyc po zabawkę! Bez powodowy powód haha :-D Szynszylki też się przytulają? Ojojojojoj :loveu:[/QUOTE] Rozpuszczony jedynak :diabloti::diabloti: Ano można i tak nazwać :lol: Jasne, że tak. One są bardzo towarzyskie, z tymże i... i nocne ;) Nasz też taki jest :P [url]http://www.youtube.com/watch?v=znmfZ4CztIU[/url] Widziałam kiedyś taki genialny filmik z szyszką, ale teraz coś znaleźć nie mogę, a szkoda ;P
  9. Trzymam kciuki za Was. :)
  10. [quote name='whiteterrier']No Amoor też się strasznie lubi tulić, ale tylko po to żeby mu się dobrze spało.. :shake: Bo żeby Cię pocieszyć albo powitać to nie :D On jak się wita to mi przynosi zabawkę i rzucaj mi rzucaj o! Więc ciesz się, że masz tulącego sie bez powodu psa :D I kota ;)[/QUOTE] Ooo... dzidzia musi się poprzytulać przed snem :loveu: Urocze :loveu: Hehe, fenomenalny jest! On ma powód. On zawsze sobie powód do tulenia znajdzie :lol: I szynszylę ;) [quote name='Ada_Mirra']Hej hej :smile: co słychać? :-D[/QUOTE] Hej. Od wczoraj praktycznie nic się nie zmieniło. Tylko się wymarzłam za wsze czasy ;) [quote name='phase']Oooo kto zajrzał. :-D Ale znowu bez fotek. :mad: Wpadaj częściej na dogo. :smile:[/QUOTE] Ja tu przychodzę z otwartymi ramionami, a ta na mnie z kijaszkiem leci:placz: Zero miłości :placz: No nie wiem. Bo znowu jeszcze się na mnie zamachasz kijkiem :diabloti: [quote name='Mada95']A wiesz że ja też dawno tu nie byłam i jak zobaczyłam ze jesteś na fb i z tobą popisałam to też tak jakoś zajrzałam na dogo :cool3:[/QUOTE] Wniosek z tego taki, że musimy częściej łapać się na fb :eviltong:
  11. Może... szpic wilczy? ;)
  12. [quote name='whiteterrier']Oooo kto to nas odwiedził :>[/QUOTE] Własnie nie wiem kto tu Was odwiedził, nie znam tego człowieka :evil_lol: [quote name='understandme']Przeczytałam Waszą straszną historię. Tyśka brawo za odwagę! I życzę Wam, żebyście już takich przygód nie mieli ;-)[/QUOTE] E, każdy by tak zrobił na moim miejscu. Za mną przemawiało bardziej szaleństwo, a nie odwaga ;) Ja sobie i innym też tego życzę :)
  13. [quote name='Joann']o matko dopiero teraz przeczytałam ale straszna przygoda znam to z własne autopsji i wiem ile to nerwów kosztuje, dobrze ze w sumie nic sie nie stało. ![/QUOTE] Aż nie chce się wierzyć, że takie wydarzenia mają miejsca naprawdę... to wszystko brzmi jak najokropniejszy koszmar... [quote name='Talucha']O matko, dobrze, że wszystko się dobrze skończyło! Ja niestety doskonale wiem, jak to jest kiedy inny pies gryzie Twojego. Lasti był pogryziony dwa razy. Raz byłam przy tym jak ten sam pies co pogryzł Lastiego zagryza psa koleżanki. Ale na szczęście też uszedł z życiem (uciekając dodatkowo wbiegł pod samochód, to było straszne!) i raz jak jeszcze byłam mała pies kolegi zaatakował mnie jak szłam ze szczeniakiem babci. Nie chcę tego przeżywać znowu i nikomu tego nie życzę. Jednak uczciwi ludzie na tym świecie też są, super, że zwrócili Ci telefon. Ja kiedyś też swój zgubiłam i już go więcej na oczy nie widziałam, chociaż byłam go szukać od razu jak zorientowałam się, że go zgubiłam. Lepiej takich ważnych danych w telefonie nie zapisywać :smile:[/QUOTE] Czytałam na Waszym wątku o tych sytuacjach i pamiętam, jak to przeżywałaś. Teraz naprawdę wiem, co mogłaś czuć w tamtym momencie. Hehe, a tak się złożyło, że znalazły go moje dawne dobre znajome, teraz na korytarzu w szkole nie powiedzą mi "cześć", ale naprawdę jestem im dozgonnie wdzięczna za pomoc :). No tak, masz rację - ale ja straszy sklerotyk jestem, a że telefon noszę non stop przy sobie to wiesz... :evil_lol: Ano, właśnie... znowu nas trochę nie było. I dzisiaj zajrzałam do Was dzięki Magdzie Lejdusiowej, bo dorwała mnie na fb (:evil_lol:) i stwierdziłam, że troszkę się za Wami stęskniłam. Tylko troszkę :diabloti:. U nas wszystko jak w najlepszym porządku, Morus mi się trochę spasł na zimę (buuuu! :placz:), ale mam nadzieję, że to kwestia paru tygodniu, by wrócił do swojej wagi. Endy linieje na potęgę, wszędzie są jego kłaki, nawet w mojej lekturze, bo rzecz jasna jak zawsze musi ze mną ją czytać... cóż, kot przejdzie do historii, gdy ktoś po paru latach weźmie do ręki ów książkę :eviltong:. Co jeszcze? Ten kot naprawdę nie ma mózgu! Tylko by się bawił, bawił i bawił. Z wiekiem coraz gorzej z nim, tylko głupoty i łapanie mnie za kostki mu w głowie. No i pieszczoty. Dzisiaj siadł sobie na moim biurku, oczywiście usadowił się na moim zeszycie, bym czasem nie zamierzała zająć się czymś innym niż on :diabloti:, włączył woje mormorando, najpierw wpychał się łebskiem o moją rękę i przytulał się do piersi jak dziecko do matki (urocze to było :loveu:), a potem korzystając z tego, że ja mam pochyloną głowę nad zeszytem, on pochylił swój łebek i zetknął go z moją głową. :loveu: I tak tkwił w bezruchu, piękne to było :loveu:. Morus zresztą też nie lepszy, n adal myśli, że jest malutki i pcha się mi na ręce, ot trafił mi się synuś mamusi. :razz: Silver zaś też ogromnym jest pieszczochem i na każdy odgłos podbiega do nas, licząc na smakołyk. Natomiast u Aliego są już pierwsze oznaki wieku, uspokoił się i częściej śpi, wciąż chciałby być przy człowieku. Nie szaleje już tak często i nie psoci. Smutne jest to. No, ale nic nie trwa wiecznie. Mam nadzieję, że jeszcze z pół życia ma jeszcze, bo nie wyobrażam sobie życia bez niego. No, tak... ostatnio strasznie popadam w melancholię. Już nie przynudzam.
  14. [quote name='unikatowydiament']witamy się,głaski dla Moruska:)[/QUOTE] Diameniciki! :multi: Doberek :) [quote name='dOgLoV']hejka ;-)[/QUOTE] [quote name='Ptysiak']Dzień dobry :smile:[/QUOTE] [quote name='whiteterrier']Witamy się :smile:[/QUOTE] Witajcie, kochane :loveu: [quote name='Aleksandra95']Ale się u was dzieje ;/[/QUOTE] Przynajmniej życie dostarcza nam wrażeń ;P [quote name='unikatowydiament']hello,miłego weekendu:smile:[/QUOTE] Hej, dziękujemy :loveu: [quote name='Abietis']Wow, ale mieliście przygodę... :shake: Dopiero przeczytałam...[/QUOTE] Ważne, że dobrze się skończyła :) Mieliśmy szczęście w nieszczęściu ;) [quote name='Ada_Mirra']heeeejka :smile:[/QUOTE] [quote name='phase']Heloł, heloł. ;-)[/QUOTE] Hej, hej :)
  15. [quote name='whiteterrier']A u nas słoneczko ! :loveu:[/QUOTE] U nas księżycowo :evil_lol: [quote name='magdabroy']Cześć Tyśka :smile:[/QUOTE] Cześć, Kochani :loveu: [quote name='Ptysiak']Zimowe dobry wieczór :smile: A no miałam troszkę starć, głównie jak Luna żyła ;-)[/QUOTE] Wiosenne dobry wieczór :cool3: Jak ten czas szybko leci - ledwie co zaczęła się jesień, a już 2 pory roku minęły :cool3: Mam nadzieję, że Ptysiak zaoszczędzi Ci takich wrażeń :roll: Luna już aż nadto Ci ich dostarczyła :roll: [QUOTE=makot'a;19885086]Rozumiem co czujesz, bo ja sama przechodziłam przez to... naprawdę wiele razy. I to od dziecka, bo już jako 10latka rozdzielałam gryzące się psy - np. mojego Fredka wielkości beagle i dobermana sąsiadów, który rzucał nim jak szmatką :lol: Potem... hmm... trochę przywykłam. Jeśli miałabym zliczyć takie sytuacje tylko z tego roku, to Nitka była gryziona na poważnie 4 razy (liczę te przypadki, kiedy pies rzucał nią jak szmacianą lalką, inne mało znaczące pojedynki pomijam), Łati raz dostał naprawdę konkretny łomot od dwóch sporo większych od siebie kastratów, których bezczelnie próbował zdominować + raz, kiedy co prawda psy się nie gryzły, tylko bawiły, ale Nitka skonczyła z przedziurawioną tętniczkę :evil_lol: Można się przyzwyczaić :diabloti: A tak serio - mam nadzieję, że już doszliście do siebie oboje z Morusem ;-)[/QUOTE] No tak, jak czasem czytam Wasz wątek to aż włos mi się na głowie jeży. I dziwne, ale jakoś już mnie nie ciągnie do licznego stada psów, ba! boję się teraz wprowadzać psa tej samej płci... jakoś tak. Wolę się nie przyzwyczajać do psich bójek :p Oczywiście, że tak. Choć na pewno czegoś zaistniała sytuacja nas nauczyła. Przynajmniej mnie, bo Morus nadal się jeży na widok "wilków" i ciągnie do psów średniej oraz małej wielkości :eviltong:
  16. Przeuroczo babiniec śpi :) Cieszę się niezmiernie z takich wieści.
  17. Przesyłam pozytywne fluidy i trzymaaaam mooocno kciuki za Was :)
  18. Bardzo się cieszę z takich wieści :) Niech się wiedzie jak najlepiej piesom :D
  19. [quote name='DORA1020']Najlepiej by bylo gdyby go oddala,poki jest DS dla niego,ten pan bedzie czekal,uparl sie,ze to ma byc Mundek,bo jest bardzo podony do psiaka,ktorego mial.Bedzie chodzil z nim na spacery,mowil,ze bedzie go kapal i dbal o niego,nawet sam po niego pojedzie. Mieszka w poblizu lasu i rzeki.Nie wiem jak dlugo bedzie czekal,ale jak Paulina w grudniu sie rozmysli i powie,ze ma klopoty z zabraniem Mundka za granice,co ja wtedy zrobie? Gdzie Mundek bedzie?Jaki los go czeka? Powiedzialam panu,ze ogloszenie jest aktualne,bo Paulina Mundka nie chciala,teraz chce,a za chwile znowu nie bedzie chciala,to jest takie nieodpowiedzialne.[/QUOTE] W takim razie uważam, że należy odebrać Mundka Paulinie. Tylko, żeby podpisała Wam zrzeczenie się psa na rzecz tego Pana. Jakby coś nie wyszło (mam nadzieję, że jednak będzie wszystko dobrze i zostanie Mundek odebrany Paulinie) to mam klona Mundka do adopcji.
  20. Rozumiem. W tkim razie trxymam kciuki, by udało się jednak zabrać Mundka ze sobą. Tylko niech poczyta sobie warunki wwozu zwierząt do danego kraju, w każdym jest ciut inaczej i czasami pies musi odbyć kwarantannę, a na pewno musi mieć paszport i aktualne świadectwo o przeciwciałach na wściekliznę (ale tu data zrobienia świadectwa też zależy od danego państwa).
  21. [quote name='Becia Lublin']wydaje mi się, że wizyta po adopcyjna musi być ... dziś Paulina (DS Mundka) napisała do mnie: Pani Beato dziekuję ! Prosze usunac posty bo alarm odwolany :):):) a nawet jak wyjazd dojdzie do skutku to psa zabieram :P:P[/QUOTE] To jak w końcu? Ma DS czy nie?
  22. Kurna! Jestem wściekła! To miała być ostatnia przeprowadzka Mundka! Zanim się weźmie psa czy inne żywe, czujące (!) zwierzę trzeba pomyśleć, co będzie z nim w razie wyjazdu, nagłej choroby czy śmierci! Zwierzę to nie rzecz, do cholery! Biedny Mundek, czy w ogóle ma gdzie się podziać? Gdzie jest teraz?
  23. [quote name='andegawenka']Ciekawe co u malucha?[/QUOTE] Też mnie zżera ciekawość :)
×
×
  • Create New...