Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/32/kopiap1090993.jpg/][IMG]http://img32.imageshack.us/img32/3337/kopiap1090993.jpg[/IMG][/URL]
  2. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/32/kopiap1090993.jpg/][IMG]http://img32.imageshack.us/img32/3337/kopiap1090993.jpg[/IMG][/URL] Życzą J&M&M&E&S&A
  3. Hehe, ja w 2008r. tego stworka jako życzenia noworoczne wkleiłam sobie na nk :lol: Wszystkiego co najlepsze w nowym roku ;)
  4. [quote name='understandme']Oh jak mi przykro :( Zbanowali ją. [FONT=garamond][SIZE=1][sarkazm][/SIZE][/FONT][/QUOTE] Ciekawe na jak długo, bo będziemy tęsknić 8)
  5. [quote name='Sonka95']Sonia na spacerze strasznie panikuje i chce do domu , ale teraz nawet spokojnie leży na kanapie ;) Jest lepiej niż rok temu ... bo wtedy to cały dzień w łazience spędziła ;)[/QUOTE] To dobrze, że jest lepiej :) Morus na razie też nie panikuje, więc uff... mam nadzieję, że przeżyję moją nieobecność ;P
  6. [quote name='M&S']Pewnie się szykują;)[/QUOTE] Pewnie tak :)
  7. [quote name='phase']chce być głośniejsza. :diabloti:[/QUOTE] Hehe, to też jest opcja 8)
  8. [quote name='phase']To nie pomaga, ona nawet jak żre i usłyszy BUM! to zrywa się z tym żarciem, wypada jej ono a ta dalej hau i hau. Po tylu latach idzie się przyzwyczaić.[/QUOTE] Widocznie zawsze musi odszczekać hukom ;)
  9. [quote name='szesnastolatka16']niech moge zacytować:"nie wchodźmy niech temat umrze"-dlatego[/QUOTE] To po co zakładasz następny skoro tamten ma umrzeć?
  10. [quote name='phase']Moja się nie boi tylko drze ryjka na maxa a to do szału doprowadza. :lol:[/QUOTE] A czemu drze ryja? Nie próbowałaś w tego ryja wepchnąć jej coś do obgryzania, co zajmie ją dłuższy czas? Ew. u mnie działa też rzut kapciem w stronę psa i komenda "zamknij ryyja" :D
  11. W końcu Was sobie zapisałam ;P :lol:
  12. [quote name='Mada95']U nas petardy są od paru dni..Ale Lejdi na szczęście nawet o 12 nigdy nie panikowała;)[/QUOTE] Eh, masakra - to poiwnno być karalne. Ależ Ci zazdroszczę :( Morus boi się jak za szczyla (a właściwie wieku 11msc) ktoś wrzucił na nasze podwórko petardę, blisko budy, w której spał Morus. Od tamtej pory zmagamy się z paniką.
  13. Dobrze, że nic jej się nie stało :) Zapowiada się fajny Sylwester widzę ;) Życzę wszystkiego, co najlepsze w nowym, nadchodzącym 2013r :)
  14. [quote name='Sonka95']U nas dopiero teraz się zaczęło co chwile walą petardy :shake: Dobrze , że Morus nie zostanie sam ... zawsze będzie miał towarzystwo Twojej Babci i Braci ;)[/QUOTE] U nas też... już ciemno, więc strzelają. Na razie Morus nie reaguje panicznie... Oby tak minęła całkiem noc. I tego się trochę obawiam, że zostanie z Babcią. Bracia mogą pomóc, ale znając ich pójdą spać... W razie czego mają do mnie dzwonić.
  15. Może wydrukuj sobie te wskazówki i przekaż mamie? Ja też dzisiaj wychodzę (po raz pierwszy, odkąd mam psa) i mam wielkie obawy czy da radę. Jednak mam nadzieję, że tak.
  16. Dam znać osobom z Podlasia.
  17. [quote name='roadtonowhere']Weterynarz zapewnił mnie, że to najlepszy lek na takie sytuacje... jednakże zaniepokoiło mnie jak powiedział mojej mamie " w razie komplikacji proszę dzwonić". Teraz na pewno nie podam mu tego leku. Jednakże boje się, że i bez niego krzywda mu się stanie. :shake:[/QUOTE] Ja sobie wpisałam w książeczce zdrowia psa nazwę tego leku, by wiedzieć, że w razie czego odmawiać. Moim zdaniem na tego typu sytuacje jednym z lepszych leków NeuroxiVet ( [url]http://www.vettrade.pl/d/texts/184/NeuroxiVet.jpg[/url] ), acz tak jak w wypadku każdego leku trzeba go wprowadzić trochę wcześniej, by zaczął działać. U nas też jest to panika i silny stres. Z roku na rok jest coraz lepiej, dzięki odwrażliwianiu, ale nadal zmagamy się z problemem [IMG]http://www.shusky.xaa.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] . Co robimy? Dużo by tu pisać, ale w skrócie stosujemy masaż TTouch i - jak się okazuje - stosujemy się do wskazówek Nicole Wilde, czyli: ► Włącz płytę z kojącą, powolną muzyką (najlepsza jest klasyczna), z niewielką liczbą instrumentów. ► Owiń ciasno psa w swój T-shirt, zbierając nadmiar materiału na grzbiecie. ► Zabezpiecz ten „kaftan” przed zsunięciem się elastyczną opaską, zwracając uwagę, by węzeł nie wypadł akurat na kręgosłupie. Taki kaftan podziała na zwierzaka uspokajająco jak becik na niemowlę. ► Dotrzymaj psu towarzystwa w tych trudnych momentach, delikatnie i powoli go głaszcząc. Jeśli sam zachowasz spokój, pokażesz mu, że nie ma się czego bać. (u nas jest to właśnie masaż TTouch) ► Jeśli zwierzak tylko trochę boi się huku, za każdym razem, gdy go usłyszy, daj mu kilka jego ulubionych smakołyków (u nas to się nie sprawdza, bo wzmaga strach, ale przed wszystkimi hukami chowam Morusowi KONGa i parę innych gryzaków, które każę mu szukać, a potem sobie je obgryza) ► Jeżeli czworonóg wpada w panikę na dźwięk wystrzałów, poproś weterynarza, by przepisał wcześniej krótko działające lekarstwo (my nie stosujemy farmakologii, ale tutaj należy pamiętać, że leki należy wdrożyć jakieś 2tyg. przed Sylwestrem; przestrzegam osobiście przed Sedalinem!) U nas jeszcze działa: *zasłonięcie klatki (tej samej, do której jest pies przyzwyczajony i w niej śpi) lub wykonanie schowka, np., pod łóżkiem czy z kartonu - psy lubią chować się w ciemnych norkach, ale ważne jest sprawdzenie czy przez przypadek ta kryjówka nie wzmacnia dźwięku (zamiast zmniejszać) *zasłonięcie okien *umieszczenie klatki w najcichszym pomieszczeniu - najlepiej jeśli możemy udać się z psem do piwnicy, bo tam jest najspokojniej *nie nakręcać psa, nie nagabywać go swoją obecnością, ale po prostu pokazywanie, że się jest i nie należy się bać (tutaj każdy musi sam sobie pomóc, bo każdy ma inny kontakt z psem) *na pewno Sylwester nie jest czasem na szkolenie zestresowanego psa *my osobiście nie wychodzimy tego dnia na spacer, bo mamy różnych debili wokół, którzy rzucają petardy pod nogi Może coś zastosujesz i u siebie. Trzymam za Was kciuki.
  18. Trzymam kciuki, by się odnalazł. A z jakiego on woj.?
  19. [quote name='roadtonowhere']A co z tym lekiem nie tak bo właśnie miałam go podać... :angryy: ?[/QUOTE] Bo on tylko otumania, a nie chroni przed lękiem. Powiem więcej - psy wpadają jeszcze w większą panikę, bo się boją, a nie mogą uciec (po tym leku nie mogą się ruszyć). Znam kilka psów, które po tym leku po prostu zdechły (serce nie wytrzymało) albo ledwie uszły z życiem (bo właściciel podał o połowę mniejszą dawkę niż pisze i dzięki temu pies przeżył), ale kosztowało to mnóstwo nerwów i pieniędzy (uratowała te psy mniejsza dawka i to, że od razu właściciele udali się do weta). Sedalin wcale nie pomaga! Pomijając fakt, że na wprowadzenie farmakologii jest już za późno, leki zaczyna się podawać ok. 2 tygodnie przed stresującym wydarzeniem (np. Sylwester), bo one inaczej nie działają.
  20. [quote name='Karolajna123']ja to lubię wieczorami spacery bo przynajmniej nie ma aż tylu ludzi i psów na ulicach : P . rozmyślam że jeszcze dzisiaj Zuze przeciągnę na spacer to poźniej spokojniejsza bedzie :D . SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU! ;)[/QUOTE] U nas wieczorny spacer byłby kiepskim pomysłem - petardy strzelają już od paru dni, ale dzisiaj to już intensywnie od 10 :shake: Dziękujemy i nawzajem :) [quote name='Ada i Fanta']Też nie lubię sylwka :eviltong: Na szczęście idę do zapsionej przyjaciółki z beaglem (plus gościnnie westem), biorę Fantę. I całą noc będziemy oglądać filmy i Doctora Who :loveu:[/QUOTE] Taki sylwki jak Ty opisujesz, to ja lubię :loveu: A ja chyba jednak nie biorę Morusa. Chciałabym, bo nawet tam może być spokojniej (znajoma mieszka przy polach), ale on za bardzo się pobudza w nowym miejscu i byłoby ciężko go wyciszyć. Dodatkowo są tam koty, które - znając życie - po prostu by pasł, a tym samym jeszcze bardziej się pobudzał. Zostawiam psa z braćmi i Babcią (modlę się, by mi nie zepsuła tego, co wypracowaliśmy z M. dot. huków; żeby go nie pocieszała i nagradzała za strach), mam zamiar przygotować instrukcję braciom co i jak oraz właśnie zaraz zamrożę konga, którego wyciągnę przed wyjściem. No i pozasłaniam okna, a także naszykuję płytę z kojącą muzyką. Mam nadzieję, że Morus Sylwester przeżyje w miarę spokojnie.
  21. Ja przestrzegam przed podaniem psu Sedalinu! Życzę spokojnego, jak najmniej wybuchowego Sylwka :)
  22. A mówią, że cockery to psy z ADHD :lol: Molly jest bwyjątkiem ;P Życzymy Ci szczęśliwego NOwego Roku :)
  23. Wow, fajne są takie psie sylwestry :D Fanta :loveu: Również życzymy Ci udanego Sylwka i szczęśliwego Nowego Roku.
  24. cześć :) Jak tam przed Sylwestrem?
  25. [quote name='phase']Ja jakoś w ogóle nie czuję tego Sylwka. :niewiem:[/QUOTE] To tak jak ja :eviltong: Może zmienię kiedyś swoje podejście do niego, ale teraz traktuje to wszystko jak tylko spotkanie towarzyskie i tyle. I nie rozumiem co takiego ludzie widzą w fajerwerkach :roll:;) [quote name='rashelek']Takie samo podejście do kastracji ma A. On nie będzie psa męskości pozbawiał :evil_lol: To Milkę Ci pozwolą wyciąć? Oh też wierzyłam, że titaniem i kochaniem osiągne wszystko :loveu: Tylko Mika nie jest psem do titania, trzeba jej od czasu do czasu przypomnieć, że to jednak nie ona tutaj rządzi :P Także się K. nie dziwię, ale musi podjąć zdecydowane kroki, żeby Kropkę tego oduczyć. A to co Ty jesteś przeciwna oddawaniu 3tyg szczeniaczków? :mad:[/QUOTE] Ach ta solidarność plemników :evil_lol: Szkoda, że u nas takie podejście ma nawet płeć piękna. Coś Ty, kotki i suczki to co innego - u nas każdy wie, że sterylka płci żeńskiej jest dość istotna i wszyscy są za, no za wyjątkiem Babci, ale to przecież nie jej zwierzyniec ;) No ba, przecież pieski są do kochania, nie do tłamszenia :loveu: A nawet największe agresory można oduczyć na smaczki :loveu: U nas to samo, gdybym dalej się bawiła z pieskiem i nad nim tiutiała to pewnie byśmy nadal zmagali się z agresją lękową. Bo efekty jakieś tam były nie powiem, ale tak małe, że ledwie widoczne. A kiedy przestałam się z nim cackać, nagle - o dziwo, po jakiś 2msc problem zaczął nam znikać, był to stumilowy krok do przodu. Zresztą teraz, gdy piesek czasem się cofa, np,. znów pokazuje ząbki na pbratymców, wystarczy jedno moje spojrzenie (czasem przeplecione korektą słowną czy też ręczną :diabloti:) i wie, że nie ma co się cackać i nad sobą użalać, i od razu chowa ząbki do paszczy, czekając na moje dalsze polecenia :eviltong: A po tym jest nagroda (choć rzadko jest to smaczek, na tym etapie, co jesteśmy starcza mu często "Dobryyy pies", bo super uwarunkowaliśmy sobie te wyrażenie ;) ). K. się naprawdę stara i to, co zrobiła z Kropką to po prostu jest niesamowite, z tego kłębku nerwów nawet całkiem całkiem fajna suczka się wydobywa, ale jednak zbyt często jeszcze K. ulega jej oczkom i za dużo sobie jamnica pozwala. Cóż, jak to jamnik jest kombinującym psem :eviltong: Tutaj też utrudnia pracę Babcia K., która uważa, że K. głodzi pieska, więc ją podkarmia i pozwala na wszystko,a potem złości się, że piesek po stole łazi czy żebra :shake:. Normalnie jakbym swoją Babcię widziała. :shake: A K. na razie jeszcze nie umie wytargnąć swojej Babci co o tym wszystkim myśli, mam nadzieję, że niedługo się tego ode mnie nauczy :diabloti:. Jednak dziewczyna się naprawdę stara, robi co może, więc czapki z głów w jej stronę, że udało jej się wiele rzeczy wypracować z Kropką, a przecież sama ma niewiele lat. ;) Pomogę jej w tym wszystkim, bez obawy. Nie, trochę starszych. ;) Bo nawet ZKwP zabrania oddawać takich szczyli ;P Ale i tak... przecież im szybciej się odda szczeniaki, tym łatwiej dla właścicieli :loveu: Popacz, jacy wspaniałomyślni hodowcy są :loveu: [Pal sześć, że w tym wieku oddzielenie szczeniaka od matki jest błędne, bo właśnie przeżywa pierwszy okres lękowy i nie można go narażać na takie sytuacje jak nowe miejsce zamieszkania, gdyż spowoduje to poważne problemy jak lęk separacyjny; przecież jak weźmie się starsze to w ogóle nie przyzwyczają się do właściciela i nie będzie mógł sobie poradzić z nim! To nic, że to hodowca powinien przez pierwsze chwile życia zając się należycie szczeniakiem i do wszystkiego je przyzwyczajać - przecież to bujda! (tak samo jak to, że błędem jest niekontrolowana zabawa z innymi psami w hodowli, bo wychowamy psa który nie umie się bawić i w kontaktach z pobratymcami będzie się zachowywał jak słoń w składzie porcelany)]. Przecież hodowcy wiedzą lepiej i naprawdę ich rola ogranicza się do szczepienia szczyli, robienia zdjęć szczeniakom i uczenia ich pozycji wystawowej. :loveu: A ja głupia żyję w nieświadomości :(
×
×
  • Create New...