Jump to content
Dogomania

masza44

Members
  • Posts

    3862
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by masza44

  1. Ja miałam taką sytuację, że wetka rejestrowała psa w kompie i koniecznie chciała go jako golden retrievera wpisać. To jej mówię niech Pani wpisze mieszaniec, przecież to nie wstyd. To prawie się ze mną kłóciła i nie mogła uwierzyć że psa tak mocno w typie ja jednak uważam za mieszańca. Inni by wręcz odwrotnie naciągali w drugą stronę a dla mnie brak rodowodu= mieszaniec i już. Fakt, że on bardzo mocno w typie jest i wiele osób było święcie przekonanych, że to rasowiec, ale adoptowaliśmy go jako nie wiadomo co i dopiero potem taki się okazał... Za to nasza suczynka z wyglądu mieszaniec charta z jamnikiem chyba i pewnie z nietoperzem:) Piękny i bestia. I jakoś wszystkich ta bestia najbardziej rozczula:)
  2. Dziki.nomado, ja zamawiam moim na telekarma.pl jest taniej niż na allegro, dają gratisy itp a poza tym wszystkie zamówienia powyżej 90 zł lub ponad 12 kg wysyłają kurierem pod wskazany adres za darmo. U nas to się sprawdził najlepiej, zamawiam 15 kilo Eukanuby i mam na ok 1.5- 2 miesięcy a jest o 1/3 taniej niż w normalnym sklepie lub nawet więcej ( zależy od promocji)
  3. Widziałam wczoraj Lunkę, znowu urosła i łobuzuje na całego. Nie chce chodzić na smyczy a jak się ją puści luzem to leci za każdym psem i do każdego człowieka się przymila. Następnym razem wezme aparat i porobię fotki, może uda mi się wstawić.
  4. Straszne, chciałam mu wystawić bazarek a tutaj coś takiego....
  5. oj...nie mam pojęcia, moja nie sikała nigdy po domu...może to raczej coś z pęcherzem...a nie widać żeby ją to bolało? Nie piszczy? Nie widać, żeby ją bolało jak głaskacie brzuszek? Nie wiem, może to kwestia hormonów rzeczywiście
  6. Ja też z tego co wiem im szybciej tym lepiej przeprowadzić sterylkę aborcyjną, nawet tydzień lub 2 po cieczce jeśli są dobre wyniki morfologii to można, a Miłka na 99% jest w ciąży skoro krył ją pies sąsiada, musiałby się cud chyba zdarzyć , żeby nie była. Ale zdaję się na weta, bo ja specjalistą nie jestem, po prostu sama miałam taką sytuację i ciachaliśmy tydzień po cieczce i było już widać że coś się tam w macicy zagnieździło ale tylko tyle. Pozdrawiam wszystkich na wątku:loveu:
  7. Dzięki:) :multi: też nie wiem co to daje ale liczę, że znajomi moich znajomych popatrzą na to i może akurat któryś jest " na psie" i Lunkę zaadoptuje... nie wiem, ale spróbować trzeba
  8. Zrobiłam wydarzenie na facebooku dla małej : [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=176544049083418[/url], to jakby co poprosze o rozsyłanie w świat ( pierwsze w moim życiu wydarzenie:loveu: ) Dodałam ją też na adopcje w Owczarki w Potrzebie. A dzisiaj zrobię Lunce allegro, tylko opanuję wstawianie zdjęć.....Dzięki Luniaczkowi może się zacznę odnajdywać w całej tej technologii :razz:
  9. Piękny pies, i przyjazny, szkoda, żeby mu się zepsuł charakter na tym sznurku...trzeba go wyciągnąć stamtąd tylko gdzie? FigabaS zgłaszałaś go na husky adopcje? Czy Ci ludzie którzy go przygarnęli oddaliby go?
  10. AtaK kurcze, dobrze, że do Ciebie trafiły. Ramzes jest cudowny z tymi uszami! Jak będą potrzebne ogłoszenia dla czarnuszków to daj znać- wykupię im 50 u mgie.
  11. Podnoszę i zapisuję. Biedny maluszek :-( będziemy coś działać!
  12. Fajnie, że wszystko się układa:)
  13. Luneczka już zaszczepiona pierwszy raz. Nawet nie poczuła tak była zajęta kulkami suchej karmy jakie jej wetka podrzuciła:)Przytyła prawie kilo za tydzień! A wydaje się 2 razy większa! No i zrobiła się rozrabiara, wszystko ją interesuje, najbardziej inne psy do których podchodzi ufnie, macha ogonkiem, biega sobie, piszczy jak sie znudzi a potem po szaleństwach zasypia kamiennym snem:) Jest cudowna a jaki ma apetycik!
  14. Wpadłam na wątek i trzymam kciuki za Livię. Co do telefonów to chyba lepiej żeby w ogóle nie było niż były takie, gdzie człowiek się dowiaduję, że sterylizacja jest okaleczeniem psa i że Pan da mi 500 zł żebym mu wydała sukę i nie wnikała...Akurat teraz też pomagam wyadoptować malutką suczkę onkę i jest mnóstwo telefonów ale każdy rezygnuje jak się dowiaduje, że tylko na warunkach umowy adopcyjnej i ze musi ja wysterylizować co zostanie sprawdzone. Przeraża mnie to, bo to oznacza że chyba sami chętni na pseudo dzwonią i jest ich aż tylu!!
  15. No to super, że się udało:) Wojtuś po prostu nie mam słów:) jakbym dostała numer konta to przelewam te moje pół stóweczki, ja sterylizowałam u doktor Przystaś na Nowosadeckiej, ale jednak tam chyba ciut drożej jest niż u Szpeyera i Komendy. Ja niestety nie jestem zmotoryzowana więc z transportem nie mam jak pomóc :(
  16. śliczna malutka trzymam za nią kciuki:)
  17. A ile kosztowałaby ta sterylizacja u doktora Szpeyera? Asior pisała , że niedużo od bezdomniaków bierze. Ja bym się dorzuciła ale tak 50 zł max bo sama wspieram teraz kilka innych psów i już trochę z niepokojem patrze na stan konta.
  18. [quote name='ataK']To przynajmniej wiecie, jaka urośnie, też jakiś pozytyw :)[/QUOTE] To duży pozytyw bo teraz wiemy co ludziom mówić a nie przypuszczamy tylko:) Afryka, no na razie puchata kluseczka, zje sobie , i śpi a w nocy bryka ze szczeniakiem bigla u Scarlet, która bardzo ją pokochała i bardzo o nią dba. W czwartek idziemy ją szczepić po raz pierwszy.
  19. Topi wierszyk jest tak prawdziwy że aż boli, polska małostkowość. To, ze ktoś się boi zeznawać się nie dziwię, jeśli ktoś potrafił zrobić coś takiego psu to człowiekowi też potrafiłby nie jedno zrobić z zemsty.
  20. Trzymam kciuki za dom dla Baścika!
  21. Też mam taka nadzieję, a wsparcie moralne najbardziej nam potrzebne, resztę ogarniemy:) Dzisiaj okazało się, że Lunkę porzucił w parku właściciel, po tym jak wetka odmówiła uśpienia zdrowego szczenięcia. Podobno 4 szczeniaki sprzedał a jej nie i chciał ją uśpić. Dobrze że Kasia akurat była w parku i ją zabrała. Szkoda, że nie podali nam nazwiska faceta, ale pewnie i tak byłoby trudno udowodnić mu porzucenie psa...Za to wiemy, że Lunka urodzona w czerwcu i że mama to owczarek niemiecki a tata to długowłosy owczarek niemiecki trochę mieszany. Ech...
  22. Mała jest śliczniuchna, trzymam kciuki za dobry domek.
  23. bonsai_88 to ja właśnie sobie tak pomyślałam, że najlepszym lekiem na bezsenność i nocne lęki będzie wpakowanie do łóżka dziecku psa:) ale żebyś zobaczyła przerażenie w oczach mojej koleżanki! Ja za to mam przerażenie w oczach jak ktoś dostaje ataku paniki bo skórzane białe fotele dziecko czymś zachlapało i istna awantura o to...dwa inne światy. Ja muszę się u siebie w domu czuć swobodnie a nie że nic nie wolno bo to się zbrudzi, tamto zniszczy, dom jest do używania, rzeczy to tylko rzeczy ważniejsza jest swoboda mieszkańców a u nas tak się składa, że rządzą psy:) Nie mówię, że mam syf- bo tego nie lubię, odkurzam 2 razy w tyg, pościel trzepię i wietrzę, ganek i korytarz muszę mopem przetrzeć codziennie Ale jeszcze nikomu nic się nie stało z powodu kilku kłaków psich lub odrobiny błotka na kanapie, za to z nadmiaru sterylności i owszem- stąd te wszystkie alergie potem i kompletny brak odporności u dzieci. A pozytywny wpływ dogoterapii bezcenny:)
  24. [Masza, innych też interesuje Lunka, ale niewiele możemy zrobić :( Zobaczysz, znajdzie się taki domek, który pokocha Malutką, na pewno :) Dzięki AtaK za wsparcie!
  25. My z mężem i 2 psami śpimy też razem. Piesek 25 kg mieszaniec goldena przychodzi jak ja idę spać i ja sobie zasypiam taka wtulona w niego, potem robi mu się gorąco i kładzie się na podłodze albo idzie do drugiego pokoju spać na fotelu/kanapie. Wraca nad ranem i kładzie się w nogach łóżka. Suczka 15 kilo włazi pod kołdrę cała z głową:) sama się nauczyła, wskakuje na łóżko i łebkiem podnosi kołdrę i ryje się do środka. Układa się między mną i mężem ( ona go uwielbia i jest zazdrosna o nas hehe) i śpimy tak do rana. Jak jej gorąco to wyłazi i śpi pod łóżkiem po stronie męża. Oczywiście mamy w łóżku czasem jakiś kłak, a czasem troszkę ubrudzoną pościel zeschłym błotkiem , bo mieszkamy na wsi i psy z ogrodu włażą do domu a mimo wycierania łap coś na nich zawsze zostanie. Ale przyjemność, ciepło, bezpieczeństwo wtulenia się w śpiącego psa jest tego warte:) Ostatnio moja koleżanka która nie ma ani pyłka w swoim wypieszczonym mieszkaniu zapytała mnie co będzie z psami jak będziemy mieli dzieci a ja jej na to że nie przewiduję absolutnie żadnych zmian, najwyżej dziecko złapie troszkę odporności a nie będę go na pewno trzymać w sterylnych warunkach.
×
×
  • Create New...