Wczoraj zrobiłam przelew za ostatnie 21 dni hotelowania Miłki w sierpniu (231 zł). Na jej koncie zostało 860,93 gr. Przenoszę te pieniądze na konto Biety, ale z zastrzeżeniem, że jest to tzw. fundusz awaryjny, czyli gdyby pojawiła się nagle jakaś bida potrzebująca szybkiego wsparcia, chciałabym mieć możliwość skorzystania z tych pieniędzy. Na razie niech leżą sobie na koncie Biety - niewykluczone, że jej też się mogą przydać.
Dziękuję za wszystkim, którzy przez ponad rok wspierali Miłkę pieniędzy, dobrym słowem i ciepłymi myślami :)