1. trafiłam na wątek przypadkiem i zainteresował mnie, czytałam jej historię na wątku psów od będzińskiej wiedzmy (dopiero teraz go znalazłam)także obiło mi się o uszy że jest z nią nie najlepiej
jestem wolontariuszką z katowickiego schronu zainteresowanie moje ......... po prostu trafiłam na wątek i stwierdziłam że zapisze ...... a że późno..........wcześniej nie wiedziałam o jej istnieniu dowiedziałam się o niej dopiero jak będziński wątek wypłynął niedawno na 1 stronę, nigdy nie miałam czasu przeszukiwać dogo dokładnie....
2.tak odczytałam Pani pytanie o niepotrzebne odkopywanie wątku Perełki, ja też nie widziałam potrzeby kasowania go ale tak odczytałam Pani pytanie.........że wolałaby Pani go skasować
mnie też zainteresował los Perełki a zapisany wątek łatwiej znaleźć....... dlatego go zapisałam
ze zdjęć widać że ze jest lepiej co mnie oczywiście bardzo cieszy jak również to że trafiła na takich kochających właścicieli, którzy nie żałują pieniędzy na jej leczenie
na ostatnich zdjęciach wydaje się większa niż na pierwszych........ urosła czy to tylko złudzenie?
ps
Pani odpowiedź "Odp. 1" jest przy okazji doskonałym podsumowaniem całej historii.... takim streszczeniem.... myślę że osoby którym nie chce się / nie mają czasu dużo czytać a interesują się jej losem będą Pani wdzięczne także e za poukładanie chronologiczne tej historii
oczywiście życzę dużo siły na walkę o życie i zdrowie Perełki
pozdrawiam