-
Posts
1818 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by róża35
-
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
róża35 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przypominam ,że to jest wątek o Adibu !kobieto nie szalej:niedowia: -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
róża35 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nawet nie wiedziałaś czyją jest własnością pies?:crazyeye:Bo robiłaś słoiczki na zimę?daruj sobie te docinki ,bo się zbanują a może nawet dobrze nie umiesz czytać? I co ,chcesz jakiegoś innego wziąć psa i karmić go ze swoich ust.Tyle w temacie.A Adibu nie dla takich ludzi jak ty.Weż ze schronu inną biedę. -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
róża35 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak na przechowaniu?Czy ma tak ciągle być przemieszczany z miejsca na miejsce?:shake: -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
róża35 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No właśnie wielka szkoda... -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
róża35 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj,oj twoja forma pisania tego postu jest delikatnie mówiąc ,obrażająca mnie,widać,że chodzi ci o jakieś pieniądze od,kogoś ,od wszystkich,od schroniska,a gdy ktoś mówi ci prawdę ,to go obrażasz. Poza tym ,kto adoptuje psa problemowatego i wie przed adopcją ,że taki jest -MUSI liczyć sie z wydatkami ,a brać takiego psa ,kiedu w domu jest remont,małe dziecko i wiele ,wiele zamieszania to bardzo zły pomysł!!Ja będąc po takiej wizycie przedadopcyjnej w tym domu zastanowiłabym się nad oddaniem Adibu....Wierzę jednak ,że Adibu znajdzie domek,znajdzie się ktoś bardzo ,ale to bardzo odpowiedzialny i adoptując go będzie nad nim solidnie pracował:thumbs: -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
róża35 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nira,zanim coś napiszesz i kogoś osądzisz,zastanów się!To ,co się o kimś słyszy,szczególnie złe opinie ,nie zawsze jest prawdą,trzeba samemu się przekonać,żeby takie bezpodstawne dawać zarzuty!!!!!Każden piesek jest inny,nad każdym należy pracować różnie :nad jednym krócej ,nad innym baaaardzo długo,zrozum to w końcu! A sytuacja,w której zaraz po zaadoptowaniu trudnego piesia ,daje mu sie jedzenie ze swoich ust wprost do pyska zwierzęcia ,nie powinna mieć miejsca!Dobrze ,że są tacy ludzie jak "Jamor" i chwała im za to!A to ,iż po dłuuugim pobycie psiaka u Niego wydaje się decyzję o uśpieniu jest na pewno przemyślane stanowczo i nieodwołalnie!Gdybyś faktycznie interesowała się ułożeniem biednego Adibu,nie wydawałabyś takich uwag na forum! -
Z tyłułu wnioskuję ,że to jednak dziewczynka,maleńkie biedactwo....
-
Czy dalej jest w boksie z innymi psiakami?
-
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
róża35 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie tędy droga:niedowia: -
Bardzo przykra sprawa,do tego ta zmiażdżona miednica,żegnaj maleńka....
-
Sakuś ,przekochany urwis:cool3:
-
Kot z wypadku, znaleziony przy drodze- juz zdrowy:)
róża35 replied to furciaczek's topic in Kotki już w nowych domach
I jak biedaczysko? -
Zabrałam Mepa na spacerek jeden raz(tylko),ale ten jeden raz pozwolił mi ocenić,iż piesio ma trudny charakter(zawinił tu na pewno poprzedni właściciel:mad:),wtedy zrozumiałam,że kiedy Mepo zostanie adoptowany ,może wrócić z adopcji:roll:.Podczas mojej zabawy z nim ,głaskania i takich tam podobnych,Mepo zaczął być agresywny ,zaczął się rzucać,warczeć doskakiwać,ale kiedy powiedziałam :Mepo ,spokój ,stój, ;o dziwo posłuchał ,uspokoił się,ja go pogłaskałam ,ale to był koniec spaceru:shake:Wniosek :nad piesiem trzeba solidnie pracować ,aby znowu nie znalazł się w schronie.Żal go ,tak ładnie przechyla główkę do tyłu ,jak najdalej może,kiedy go się drapie pod bródką:loveu:
-
Bezimienna kotka z lasu. Prosze o pomoc dla niej.
róża35 replied to Agata69's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Agata69']Kot krzywde wyrzadzał, nie wyrzadził. Nikt nie chciał mi pomóc, nikt nie chciał sie nim zająć. Moja wiedza była znacznie mniejsza niz teraz. Masz dzieci? Nie oceniaj jesli nie masz pełnej informacji. I jeszcze jedno: kot nie został uspiony za karę,to była obrona konieczna. Zastanów się zanim cos napiszesz.[/QUOTE] Gdy byłam w ciąży w moim domu pojawił się kotek,a potem kolejne koty,zawsze pilnowałam dziecko i koty ,aby nie robiły jakichś niebezpiecznych rzeczy dziecku,bo koty do wszystkiego są zdolne,na noc zamykałam je w osobnym pokoju,pomału przyzwyczajały się do życia tak,jak człowiek tego chce,bez bicia i krzyku ,jedynie ,gdy coś nabroiły,był to podniesiony stanowczy głos ,lub szelest gazety,gdy nią uderzyłam o jakiś mebel.Śmiesznie napisane "obrona konieczna"-uspanie kota:angryy:ciarki przechodzą.Jeżeli nie umiem dawać sobie rady z kotem to oddaję go np.do schroniska-nie uśmiarcam go:mad: -
W każdym schronisku powinien być wolontariat!,to właśnie ułatwia adopcję zwierząt,które w schronie są często wyprowadzane na spacery,głaskane,przytulane ,wolontariusze mają po jakimś czasie wiedzę o charakterze zwierzęcia,schronisko,które nie chce wolontariuszy, ma chyba coś do ukrycia..WOLONTARIUSZ TO OGROMNA POMOC W OPIECE NAD ZWIERZACZKAMI,jeśli w schronisku kładzie się się nacisk na dobro czworonogów to NIC NIE STOI NA PRZESZKODZIE,ABY WOLONTARIAT POWSTAŁ!!!!Klaudio,życzę Ci jak najszybszego sukcesu w w/w sprawie.
-
Płoszka za TM [*]. Dinga w DS! Czarka - po wylewie (info na końcu)
róża35 replied to Szalony Kot's topic in Już w nowym domu
Piękna starsza pani-Płoszka...:help1: