[quote name='maja602']Ja kocham koty i psy i inne także, ale ich właścicieli już nie zawsze. Ubolewam nad tym, że więcej uwagi poświęca się qpie na trawniku, niż wypuszczaniu psów bez opieki, bez obroży, bez kagańca. To nie jest wina psa lecz właściciela. U mnie grasują dwie amstaffki i trzy bokserki, które atakują inne psy z osiedla. Pańcie są tak w nich zakochane, że nie widzą potrzeby zakładania kagańów a ja ze swoją małą sunią musiałam się przemieszczać kanałami. Nie wychodziły bez opieki ale były spuszczane ze smyczy bez kagańca mimo swojego agresywnego charakteru. Ostatnio dorwały malutką suczkę i dotkliwie pogryzły. Uratowła ją gruba warstwa tłuszczu. Uważam, że należy zgłosić do dzielnicowego. On ma obowiązek porozmawiać z właścicilem. Zabronić wypuszczania psa bez opieki i nakazać zakładanie kagańca. U mnie to TROCHĘ poskutkowało. Może w tym przypadku również.
Żal mi tego kociny bardzo. Ile on się musiał wycierpieć.[/QUOTE]
Jestem takiego samego zdania,pies nie jest winny(natura),tylko WŁAŚCICIEL:mad: