Przez kilka tygodni chodził po moim osiedlu kot ,taki właśnie miziasty pręgowany,przedwczoraj wróciłam ze spaceru z psem i płakałam,bo kicia leżała nieżywa na trawie przy drodze,ktoś wyłupił jej oczy,wisiały na żyłce ,na pewno chciała okaleczona przejść przez drogę i przejechało ją auto:-(:-(:-(,wiem ,że to smutne ,ale może w schronie znajdzie na razie miejsce,nim znajdzie się domek jakiś...