-
Posts
10775 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Marysia R.
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Ależ się zrobił ruch w interesie :) Trzymam mocno kciuki za Apacza - to mój radyski ulubieniec :) -
Bilet z Radys - ogarniamy i szukamy DS!
Marysia R. replied to Florentyna's topic in Już w nowym domu
Cudownie :) Nelcia teraz twoja kolej, musisz stanąć na wysokości zadania! :) -
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Uff, kamień z serca! Powodzenia Picasso :) -
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
Marysia R. replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
Pewnie, że sytuacja jest trudna, taki dzikawy kot to nie jest bułka z masłem. Ale z informacji w linku, który wkleiłaś konfirm wynika, że kość raczej powinna się zrosnąć sama, z tym że może być krótsza lub krzywa. No i nie ma tam mowy o ograniczeniu ruchu. -
Czarna zgraja - 9 kotów u stuletniej babuleńki...
Marysia R. replied to malagos's topic in Kotki już w nowych domach
Kurcze, biedna kicia :( Irenko a wetka nic nie powiedział oprócz tego, że zoperować się nie da? Nie zalecił unieruchomienia łapki czy coś? Bo jednak operacja biodra to trochę co innego niż strzaskana kość, na chłopski rozum wydaje mi się, że w takim wypadku ograniczenie ruchu byłoby wskazane. Wetem nie jestem więc mogę się mylić, ale zdaje mi się, że kości trudno będzie się zrosnąć prawidłowo jeśli poszczególne kawałki będą się stale przemieszczać? -
Przerażona sunia i jej maluchy już w nowych domach. Powodzenia!!!
Marysia R. replied to auraa's topic in Już w nowym domu
:) :) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Marysia R. replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Mattilu wracajcie z Zosią jak najszybciej do zdrowia! :) -
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
... -
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Kolejny uciekinier... :( -
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Bilet z Radys - ogarniamy i szukamy DS!
Marysia R. replied to Florentyna's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki :) -
Tolu, w ich sytuacji ten kojec to dla nich wybawienie :) Teraz, kiedy są bezpieczne można spokojnie szukać dla nich jakiegoś innego miejsca.
-
O kurcze, dobrze, że rodzinka jest już bezpieczna. Suczka śliczna, na zdjęciu nie widać jakiej jest wielkości ale z mordki bardzo w typie jagdteriera. Trudna sytuacja, szczeniaczki jeśli mają nawet te 4 tygodnie to jeszcze co najmniej dwa tygodnie powinny być z matką, tylko gdzie znaleźć osobę, która da radę się nimi wszystkimi zaopiekować przez ten czas :/
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
Marysia R. replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Zgadzam się z przedmówcami, czosnek dobra rzecz ;) Od biedy może też być cebula :D A swoją drogą, zapach podsmażanego na patelni czosnku to jeden z moich ukochanych zapachów ;) -
Mattilu smycze mam różne, większość standardowej długości :D Jak zabieram gdzieś więcej psów to biorę zwykłe, przepinane (2m z kawałkiem). Z Fasolką wyszłam na takiej 15m lince treningowej bo tak jest bezpieczniej (nawet gdyby się przestraszyła i chciała wyrwać to mam zapas linki w ręku i mogę spokojnie ją poluzować) i bardziej komfortowo dla niej. Bezpośrednio do szelek miała przypiętą krótką łańcuszkową, żeby na pewno jej nie przegryzła i dalej linkę. A Pestka była na dwóch spiętych ze sobą smyczach przepinanych, żeby mi się nie plątała tuż pod nogami (miałam ją zapiętą w pasie, żeby mieć obie ręce wolne do ew. manewrowania Fasolką ;)).