Jump to content
Dogomania

Marysia R.

Members
  • Posts

    10775
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Marysia R.

  1. Mam taką nadzieję :) Chciałam podziękować Mattilu za wpłatę 108,57zł dla Muszki - dziękuję bardzo! :)
  2. Daj znać jak będziesz coś wiedzieć. Biedne psy :( To psy czy suki? Ciekawe, czy właściciel byłby skłonny je oddać, bo z tym też różnie może być :( Ja tak czy inaczej na razie odpadam, dopóki Muszka nie znajdzie domu... A tak swoją drogą, ten na zdjęciu to nie foks - raczej jagdterier. Ten drugi też jest tak umaszczony?
  3. Matko auro, w jakim sensie masz na zbyciu? :( Jakieś kolejne bezdomniaki? Mam nadzieje, że facet się zrzeknie bo jak nie to ta psina utknie na stałe gdzieś w schronisku :(
  4. Przyłączam się do ogólnej radości :) Powodzenia Toffiniu :)
  5. Aktualizacja: NIKE - adoptowana! :)
  6. Aktualizacja: INKA - adoptowana :)
  7. No tak, albo Szara. Tak jak piszesz, dla niej najfajniejszy byłby jakoś domowy DT, tylko gdzie taki znaleźć? To duży pies, więc ciężka sprawa :/
  8. Doktor nic nie wspominał o zamienniku a ja poszłam do apteki prosto z lecznicy więc kupiłam to co zalecił. Ale żel nie był bardzo drogi więc nie ma problemu :) To prawda, te uszy tak się jej śmiesznie stykają czasami na czubku głowy :) Ona nie jest bardzo ciężka, zważyłam ją na wadze łazienkowej i to w kołnierzu i ważyła niecałe 11kg. Jej waga jest trochę nieadekwatna do wielkości bo jednak ta nóżka której nie ma swoje ważyła. Też się cieszę, że jest kontaktowa, bo czarny dzikus bez jednej nogi to byłoby duże wyzwanie jeśli chodzi o adopcje :D Nawet nie wiesz Mattilu jak marzę o tym, żeby ona już nie musiała nosić tego kołnierza. I pewnie ona też. Ale miejmy nadzieję, że już niedługo :) Mortes po raz kolejny dziękuję Ci za przemiłe słowa. Ja też przesyłam Wam serdecznie pozdrowienia do Białogonkowa :) Myślę, że Muszka jakoś zniesie ryzyko nierównej opalenizny :D
  9. O matulu :( Mam straszną słabość do wszystkich terierów a już do foksów szczególnie. Ten drugi psiaczek też śliczny - ma taką sympatyczną mordkę. Chciałabym pomóc ale nie mam jak - Muszka na razie nie może jeszcze iść do adopcji więc miejsca brak :( Żeby tak Hesia i Rudzik znaleźli domy...
  10. Bardzo możliwe, ja nie zapytałam o nazwę - dziękuję za podpowiedź :)
  11. Aktualizacja: PIZZA - opuściła schronisko :)
  12. Aktualizacja: KUKURYDZA - adoptowana :)
  13. Mortes Musi niewiele do szczęścia potrzeba - byle miała człowieka do przytulania i głaskania w zasięgu wzroku i już jest zadowolona :) Chwilę temu wróciłam z wizyty kontrolnej u weta. Pomimo, że antybiotyk kończy się dopiero jutro to pojechałam dzisiaj bo potem mogłabym dopiero we wtorek. Okazało się, że w ranie narosło zbyt dużo ziarniny (potocznie mówi się o tym dzikie mięso), doktor musiał przy pomocy specjalnego płynu "przypalić" ranę, żeby usunąć jej nadmiar. Dostałam też niewielką ilość tego preparatu "na wynos" i mam sama zrobić to samo jeśli rana zrobi się przekrwiona i nadal będzie wystawać powyżej powierzchni skóry. Muszki to nie boli (w gabinecie w ogóle nie zareagowała) ponieważ ziarnina nie jest unerwiona. Poza tym Doktor zalecił maść Contractubex, która przyspiesza powstawanie nowego naskórka - mam nią dwa razy dziennie smarować świeżo podgojoną skórę dookoła właściwej rany. Dzięki temu wszystko powinno się ładnie zagoić do końca, jeśli wszystko będzie ok nie musimy już nawet iść na kolejną kontrolę. Mamy już właściwie pewność, że druga operacja nie będzie potrzebna (no chyba, że wydarzy się coś nieprzewidzianego ale prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest bardzo niewielkie) :) U weta zapłaciłam 20zł oraz 29,90zł za maść w aptece - paragony do wglądu w poście rozliczeniowym. A jeśli chodzi o zachowanie Muszki, to była zachwycona wizytą w lecznicy :) Każdemu kto stanął na jej drodze kazała się wygłaskać a po skończonej wizycie za nic nie chciała wyjść z poczekalni żeby wrócić do samochodu. Musiała wziąć ją na ręce i wynieść bo najchętniej zostałaby w lecznicy - nawet beze mnie ;) Potem kawałek przeszła na smyczy do apteki ale w końcu wzięłam ją na ręce bo za każdym razem kiedy ktoś nas mijał, Muszka chciała iść za nim a kiedy smycz jej na to nie pozwalała siadała na chodniku, zaczynała piszczeć i nie chciała się ruszyć ;) Ale w ogóle na smyczy radzi sobie nieźle, będzie musiała się tylko przyzwyczaić, że nie można wymagać od każdego przechodnia żeby ją miział :D
  14. Aktualizacja: NOWINA - opuściła schronisko :)
  15. Aktualizacja: MASZA - opuściła schronisko :)
  16. Aktualizacja: RENAULT - opuścił schronisko :)
  17. Aktualizacja: DZIDKA - opuściła schronisko :)
  18. Aktualizacja: WERMUT - opuścił schronisko :)
  19. Aktualizacja: RUSAŁKA - adoptowana :)
  20. Aktualizacja: MRÓWKA - opuściła schronisko :)
  21. Aktualizacja: DODA - opuściła schronisko :)
  22. Aktualizacja: NUTELLA - adoptowana :)
  23. Aktualizacja: MARKUS - adoptowany :)
  24. Aktualizacja: UFO - adoptowany :)
×
×
  • Create New...