Zadzwoniłam przed chwilą do Pani, żeby poinformować ją, że muszę odmówić adopcji. Rozmawiałam z nią dość długo, Pani cierpliwie wysłuchała tego co miałam do powiedzenia na temat stanu suczki. Na szczęście Państwo szczeniaków nie sprzedają i mają świadomość tego, że jest to niezgodne z prawem. Wspomniałam, że powinni przeprowadzić sterylizację.
Pani na początku się broniła i przekonywała, że stan suki nie jest taki znowu zły ale w końcu przyznała, że nie powinno tak być. Powiedziała, że przyciśnie narzeczonego, do którego suka należy (Pani się jej boi), żeby zadbał o psa. Mam nadzieję, że faktycznie tak się stanie i przyniesie to jakiś efekt.