-
Posts
10775 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Marysia R.
-
Niestety Oni na razie całkiem zrezygnowali z adopcji. Zresztą Pani powiedziała, że jeśli będą szukać to całkiem malutkiego pieska bo nawet Rudzika było dziewczynce trudno utrzymać na smyczy. Podesłałam Amisię i jeszcze kilka innych suczek (m.in. Lerkę i Fantę) jednej Pani, która napisała w odpowiedzi na ogłoszenie Rudzika ale miała w domu 6-letnie dziecko. Na razie się nie odezwała ale dostała bezpośrednie numery telefonów więc może jak się na coś zdecyduje to zadzwoni :)
-
~ Wiejska zaniedbana Amisia zamieszkała w Ostródzie :)
Marysia R. replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ja też podmieniłam jedno z wyróżnionych na olx ogłoszeń Szyszki na Amisię: http://olx.pl/oferta/mloda-amisia-szuka-domu-CID103-IDbCL1F.html Mam nadzieję, że przyniesie jej szczęście :) -
U Rudzika wszystko w jak najlepszym porządku :) Chodzi za swoim Panem krok w krok, jeszcze ani razu nie został sam bo wszędzie jeździ z Panem - jak tylko otworzą się drzwi do samochodu sam wskakuje na siedzenie i czeka na wycieczkę. Śpi w nogach łóżka albo na grubych kocach (żeby nie było mu zimno od płytek ;)) ułożonych obok miejsca gdzie najczęściej siedzi Pan - jeden z jednej, drugi z drugiej strony, żeby mógł się położyć bez względu na to, z której strony podejdzie ;) Kiedy Pan siada na fotelu przybiega i domaga się głaskania (podobno najbardziej lubi za uszami i pod brodą ;)) Chętnie spaceruje po lesie. Jest trochę szczekliwy ale Panu to chyba nie przeszkadza. Podobno sadzi się z daleka do innych psów ale chodzi tylko na smyczy więc nie stanowi to większego problemu. Ogólnie Pan Leszek mówi, że jak na razie nie ma z nim żadnych problemów i oby tak zostało :)
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
................. -
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Poleciał przelew, jak dotrze poproszę o potwierdzenie tutaj: http://www.dogomania.com/forum/topic/148590-zako%C5%84czony-archiwalne-numery-miesi%C4%99cznika-national-geographic-na-hugo-i-aresa/:)
-
Dziewczyny mam dla Hugo 112,50zł z bazarku, na czyje konto mam przelać? :)
-
Ares - czyli nie unikniesz przeznaczenia
Marysia R. replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Przed chwilką przelałam 112,50zł dla Aresa z mojego bazarku :) Jak dotrze bardzo proszę o potwierdzenie na wątku bazarku: http://www.dogomania.com/forum/topic/148590-zako%C5%84czony-archiwalne-numery-miesi%C4%99cznika-national-geographic-na-hugo-i-aresa/ :) -
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
Marysia R. replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Szyszoliny :) -
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
Marysia R. replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Ale śliczna kiciunia :) I jakie ma fajne uszy :D Fajnie, że bezpieczna i już domna :) -
:) Rudzik to kochany psiak i chociaż za nim tęsknię to cieszę się, że mogłam mu pomóc i znaleźć taki dom w jakim będzie się czuł szczęśliwy - będzie miał swojego jednego człowieka na wyłączność a do tego ogródek w którym tak lubi przebywać i jeszcze regularne spacery po lesie :) Taki już los domów tymczasowych, że radość ze znalezienia psiakom domów nieodłącznie wiąże się ze smutkiem rozstania :( :)
-
Pan ma ponad 70 lat. I to jest jedyna rzecz, która mnie w tej adopcji trochę niepokoi. Pan jest w bardzo dobrej formie i nie wygląda na swój wiek ale wiadomo, z wiekiem wzrasta ryzyko, że coś niedobrego się zdarzy. Ale Pan nie jest sam, ma siostrę (która ma swojego małego pinczerka) i syna (który też ma psa - labradora) a decyzja o adopcji nie była podejmowana bez porozumienia z rodziną. Poza tym będzie w stałym kontakcie ze mną więc gdyby coś się działo to zawsze będzie można pomóc. Nie powiem, żebym nie miała wątpliwości ale podjęłam decyzję na tak, wydaje mi się, że słusznie. I mam nadzieję, że przyszłość to potwierdzi.
-
Dzwoniłam do Pana Leszka. Rudek po moim odjeździe właściwie nie panikował, zaraz wpakował się na łóżko gdzie poleżeli sobie jakiś czas wspólnie z Panem :) Pan dał mu potem jeść i trochę się martwił, że Rudek tak strasznie szybko je ale uspokoiłam Go, że to kwestia konkurencji w większym stadzie i za jakiś czas powinno mu przejść. Potem Pan musiał gdzieś pojechać i ponieważ nie chciał zostawiać Rudka to zabrał go ze sobą. Był zachwycony tym jak grzecznie wsiadł do samochodu i jechał całą drogę, przysypiając na tylnym siedzeniu. Kiedy dzwoniłam właśnie dojeżdżali z powrotem do domu. Mieli jeszcze pójść na wspólny spacer a potem zjeść kolację. Pan powiedział, że nie ma do zachowania Rudzika żadnych zastrzeżeń i wydaje Mu się, że chłopak Go zaakceptował :) Ponieważ tak ładnie jeździ samochodem to wszędzie gdzie to możliwe będą jeździli razem. Myślę, że powolutku możemy zacząć się cieszyć :) Rudek chyba nareszcie trafił na swojego człowieka :)
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Cudna ta czarna sunia, która jedzie do Poker :)
-
Nie pisałam nic do tej pory bo tyle razy już dom dla Rudka nie wypalił, że nie chciałam robić niepotrzebnych nadziei. Ale teraz już napiszę, mam nadzieję, że nic niespodziewanego się nie wydarzy :) Rudek od godziny 11.00 jest w nowym domu. Zamieszkał w Konstancinie - Jeziornej w domku z ogródkiem, w bardzo spokojnej okolicy. Jego nowym właścicielem jest samotny starszy Pan, emeryt, który szukał psiaka do towarzystwa, jak sam to określił "żeby było do kogo zagadać". Pan ma doświadczenie, miał całe życie psy a ostatni owczarek odszedł 0,5 roku temu. Tym razem zdecydował się na mniejszego pieska, żeby móc go łatwo zabierać ze sobą samochodem kiedy gdzieś jedzie (np. do siostry, która mieszka w Wa-wie). Rudek będzie mieszkał w domu i miał do dyspozycji nieduży ogródek a także będzie chodził z Panem na spacery do lasu. Pan większość czasu spędza w domu, jeśli wychodzi to na 2-3 godzinki a jeśli będzie gdzieś wyjeżdżał na dłużej będzie zabierał Rudka ze sobą. Rudek po przyjeździe na miejsce był bardzo podniecony, zwiedzał całą posesję i dom. Umówiłam się z Panem, że pójdzie z rudzielcem na spacer kiedy ja będę odjeżdżać i chyba dobrze się to sprawdziło bo Rudek co prawda obejrzał się za mną kilka razy ale maszerował z Panem na smyczy i specjalnie nie histeryzował. Jak na razie Pan nie dzwonił więc mam nadzieję, że wszystko jest w porządku. Ja zadzwonię wieczorem, żeby dopytać jak wygląda sytuacja. Będę tęsknić za rudzielcem ale wydaje mi się, że to będzie dobry dom dla niego. Panowie będą mieli siebie nawzajem i będą dotrzymywali sobie towarzystwa. Proszę trzymajcie kciuki za bezproblemową aklimatyzację Rudzika w nowym miejscu!
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
A, to nie Kokos tylko Krokus :D :) Ale zgadza się, został adoptowany w tym tygodniu :) -
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
Marysia R. replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
-
Kciukam niezmiennie :) Ja wczoraj miałam dwa maile w odpowiedzi na ogłoszenie katowickie. Jedna Pani zrezygnowała od razu kiedy dowiedziała się, że sunia nie jest w Katowicach (wspomniałam o możliwości pomocy w transporcie ale nie była zainteresowana) natomiast druga pytała o stosunek Taszki do dzieci. Odpowiedziała, że o ile się orientuję to raczej pozytywny i odesłałam do Nutusi :)