-
Posts
4291 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Karro
-
a mój pogryzł ławkę na podwórku z każdej możliwej strony są odbite ząbki :evil_lol:
-
A sierść mojego podhalana kochają wszyskie nasionka, rzepy i wszelkiego rodzaju inne pierdoły ;)
-
Góral w ciele psa, tygrys i znajda, czyli Cesar, Mruczek i Kofik.
Karro replied to Karro's topic in Owczarek podhalański
[quote name='deer_1987']E tam wyczesywanie wazne ze psiak szczesliwy :razz:[/QUOTE] No dokładnie ;) Wszysko żeby pies miał radochę zrobię :) -
Wracaj wracaj ;)
-
mojemu na całe szczęście łysienie już stopuje, bo latającej sierściuchy po czesaniu mam serdecznie dość. ;)
-
[quote name='kavala']Pięknego masz bojownika :) Ja kiedyś próbowałam hodować, ale zdychały dosłownie po kilku dniach. Dotąd nie wiem w czym był problem. Dodam, że inne rybki hoduję z powodzeniem :)[/QUOTE] Może złe źródło skąd brałaś bojownika? Bo ja już nie kupuje rybek do mojego akwarium w zoologicznym, bo szybko padają, tylko kupuje u takiego jednego hodowcy prywatnie ;)
-
przy granicy czeskiej, i niedaleko niemieckiej, koło Zgorzelca :)
-
oo to widzę spacer udany był. Ale dużo tych psów, to w jakimś psim parku zdjęcia były robione?
-
Góral w ciele psa, tygrys i znajda, czyli Cesar, Mruczek i Kofik.
Karro replied to Karro's topic in Owczarek podhalański
Duuużo wyczesywania, a jak wpadł do bagna to jeszcze na mokro trzeba było i dopiero wyczesywać :evil_lol: -
Kotki urocze. Widze że już trochę dokazują :)
-
Góral w ciele psa, tygrys i znajda, czyli Cesar, Mruczek i Kofik.
Karro replied to Karro's topic in Owczarek podhalański
[quote name='wiki4']http://img535.imageshack.us/img535/73/bagno1.jpg Nie zazdroszczę czyszczenia :evil_lol: Podstęp sprytny, trzymam kciuki żeby się udał :D :) Dzięki :evil_lol: Czyszczenie to była masakra jakaś, jeszcze wtedy dużo miał sierści i podszerstka :roll: I z dziś : -
A co do wilków, to ostatnio koło mojego miasta pojawiła się para wilków :)
-
Ale ucieszony pies :) Miło się ogląda :)
-
O a ja niedawno byłam w Czorszytynie :)
-
Góral w ciele psa, tygrys i znajda, czyli Cesar, Mruczek i Kofik.
Karro replied to Karro's topic in Owczarek podhalański
[quote name='Maalwi']Ale fajna kocica, ale czmeu nie mozesz wziąć jej??[/QUOTE] Protest reszty domowników :( -
Góral w ciele psa, tygrys i znajda, czyli Cesar, Mruczek i Kofik.
Karro replied to Karro's topic in Owczarek podhalański
otóż to ja specjalnie ją przynosze żeby zapamietała i przywiązała się i wtedy reszta domowników mam nadzieję że nie będzie protestować żeby zatrzymac ją.:evil_lol: tak mały podstęp. :diabloti: Tymbardziej, że prawdopodobnie skradziono mi w czerwcu mojego kocurka. -
jejku, ale nie ma za co dziękować :) To była dla mnie przyjemność no i nie powiem dla mojego Cesara też ;)
-
Góral w ciele psa, tygrys i znajda, czyli Cesar, Mruczek i Kofik.
Karro replied to Karro's topic in Owczarek podhalański
[quote name='Naklejka']Eh... no Jets też wielki, zapalenie kości było... Badaliśmy krew niby źle nie było, a przednie łapki też miał słabe.... :roll: Zawsze był chudziutki, bo pilnowaliśmy jego wagę ;) a no i problemy z biodrami też były... Trzymam za Was kciuki![/QUOTE] Dzięki :loveu: -
Jak się przygotowac na przyjazd psa? Co kupic?
Karro replied to kkasia12345's topic in Wszystko o psach
[quote name='kkasia12345']Witam! Pisałam już temat typu "Jakiego psa kupic" i zdecydowałam się na szczeniaczka ze schroniska. Tylko zanim przywieziemy czworonoga, trzeba się odpowiednio przygotowac. Co trzeba zakupic dla pupila i która karma jest najlepsza dla szczeniaka? Chciałabym się również zorientowac, co jaki czas trzeba chodzic do weterynarza i ile kosztuje taka wizyta. Za odpowiedzi z góry dziękuję. ;) P.S. Co do weterynarza to jak ktoś zna jakiegoś dobrego w okolicy krakowa, byłabym wdzięczna za podanie. :)[/QUOTE] Napeno msisz kupić legowisko, aby miał gdzie spać. Jakieś zabawki. Szczotkę do czesania psa, szczególnie jesli to będzie długowłosy piesek. Oraz jakąś obróżkę, smycz. Ceny weterynarze mają rózne. Musisz z nim chodzić na szczepienia i odrobaczyć go bo z reguły wszystkie szczeniaki mają robaki. Oraz zaopatrzyć się w jakies witaminki dla psa. Weterynarz napewno ci jakieś da. Karmy są różne, wejdź w dział żywienie i tam poszukaj. Nie polecam karm "biedronkowych", mało wartościowe. -
sikanie ze strachu, jedzenie wszystkiego co widzi - pies ze schroniska
Karro replied to murzynek's topic in Wychowanie
Naucz sunię komendy zejdź gdy wejdzie na łóżko, kiedy już będzie ją umieć za kazde zejście na komendę chwal ją, może wtedy nie będzie się tak bać? Może też nie mówtak bardzo srogim tonem "na miejsce ", "fe"? Spróbuj dać suni jakiegoś gryzaka przed wyjściem, aby miała zajęcie i nie wyciągała rzeczy z kosza.- 3 replies
-
- pies ze schroniska
- podjadanie
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
ale sierści ubyło po zimie:crazyeye: Podobnie z moim sierściuchem, teraz skóra mu prześwituje bo ma ciemną, a wczesnie trzeba było się dokopywać do skóry :) Vini jak malutki był słodziak, Bahia tak samo, kluseczka kochana :loveu: Ale jak zresztą wszystkie szczeniaki chyba ;)
-
Góral w ciele psa, tygrys i znajda, czyli Cesar, Mruczek i Kofik.
Karro replied to Karro's topic in Owczarek podhalański
ehm taką deformację spowodowaną tym, że nie jego oganizm nie przyjmował witamin mimo że je dostawał, ale to już wyleczyliśmy, i przyjmuje witaminki normalnie. Dużo się mu łapki wyprostowały, bo miał o wiele bardziej krzywe. Teraz go dopadło zapalenie stawów. Poprostu za dużo masy ma. Mimo że jest na diecie, gdyby nie był to chyba jakiś horror to był, bo to łasuch taki :D -
[quote name='Lucky.']może zdjęcia jakieś ?[/QUOTE] Też poprosze o nowe zdjęcia Froda :)
-
Góral w ciele psa, tygrys i znajda, czyli Cesar, Mruczek i Kofik.
Karro replied to Karro's topic in Owczarek podhalański
A teraz po kolei. Leki zaczęły działać. Cesara łapy bolą mniej, mniej kuleje, wrócił mu apetyt i zainteresowanie światem. Oby tak dalej. Dzisiaj tylko takie leciutkie spacerki, alby nie nadwyreżać łapek. A teraz prezentuję wam bezdomną uliczną kotke, która ma na moje oko z rok. Nazwałam ją Kiara, niestety póki co nie moge przyjąć jej pod mój dach. Zobaczyłam ją zeszłej niedzieli w drodze do kościoła. Biegła przez ulicę, zakiciałam. Przybiegła do mnie. Strasznie wychudzona, gładząc jej grzbiet dokładnie czułam jej kręgosłup, każdą kość. Postanowiłam ją podkarmić jak bedę wracać, niestety jej juz nie było. Wieczorem przechodząc z psem zakiciałam w tym samaym miejscy, pokazała się to ją wzięłam pod pachę i zabrałam do dobu aby trochę pojadła, było przestraszona trochę,najadła się i odniosłam ją w to miejsce skąd wzięłam, szybkim krokiem oddaliła sie.. Dziś rano znów mi sie pokazała, poznała mnie, przyniosłam ją do domu dałam jeść, zrobiłam kilka fotek i znów odniosłam. Mruczała, już się nie bała. Będę teraz często kręcić się w tej okolicy i przynosić do domu aby sie najadła, zobaczymy co będzie potem. Chcę jej kupić również krople na pchy bo mieszkając na ulicy pewnie je ma. Oto Kiara: