Dzisiaj tak wspominkowo, zdjecia Cesara może będą potem ;)
A więc Baca, mój mieszaniec podhalana, skończyłby w sierpniu 15 lat, niestety swój żywot zakonczył mając 14 lat i 2 miesiące. Zostaliśmy zmuszeni go uśpić z powodu paraliżu, bo już nie dało się go uratować. jakiś czas przed śmiercią był całkowicie slepy i całkowicie głuchy, mimo to świetnie sobie radził, wychodziłam nawet z nim na spacery które kochał i możliwośc węszenia cieszyła go ogromnie. Kolor sierści zmienił mu się na starość, kiedyś był całkowice biały. Bezgranicznie mi ufał, ja jemu też. Był wspaniałaym stróżem i obrońcą. Niepowtarzalny, niesamowity, nie do podrobienia.
Oddałam mu serce, a on oddał mi swoje.
Był wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca.