Ryjówka jest mała, jeszcze nie ma otwartych oczu. Niestety, nie mam innego mleka, mleko rozcieńczam z wodą, Ryjówka ożywiła się, już nie piszczy jak ją biorę na ręce, już wie że chce ją na karmić, jest ze mną od 11. No i mniej się boi. I ile się musiałam na tłumaczyć że to jest jak noworodek i nie wypusze ją na wolnośc bo ona jest jeszcze ślepa :shake: Ale wkońcu wytłumaczyłam i przestali się mieszać.
Zasnęła mi na ręce :D
I Cesarowo Brunowo Gandziowe fotki: