Może warto milion razy usłyszeć to samo żeby mieć spokojne sumienie, że zrobiło się WSZYSTKO aby POMÓC!!! Wożenie Cezarka z każdą "najmniejszą" dolegliwością pół Polski do weterynarza to nie jest dobry pomysł! Moim zdaniem Cezarek powinien być pod stałą opieką weterynarza na miejscu. Choćby ze względu na jego wiek! Mnóstwo schorzeń morze się jeszcze do niego "przyczepić".