Dziewczynki jak przyjechałyśmy do hoteliku brakowało nam rąk do głaskania bo wszystkie psiaki merdały ogonkami ...skakały ... cieszyły się jak szalone oprócz oczywiście naszej Elenki :( Podczas spaceru po ogrodzie Elenka schowała się przed nami za krzaczkiem z nadzieją że tam jej nie dojrzymy. Zdecydowanie natomiast ożywia się na widok naszej Emiś :)