-
Posts
33073 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
[quote name='b-b']No to wspaniale!:D Czekamy na dalszą relację po spacerku:)[/QUOTE] Już po spacerku, a w zasadzie dwóch. Ogólnie Państwo wypadli bardzo dobrze. Gdy wyszli medytowałyśmy z Agnieszką, gdybałyśmy, a co będzie jeśli to, tamto, siamto. Potem Aga dzwoniła do mnie z domu i znowu debatowałyśmy. W końcu padło postanowienie. Dajemy Państwu szansę, jeśli nie zmienili zdania mogą przyjechać po Figunię ( nie ma sensu jechać na przed adopcyjną, skoro mamy ankietę i męczyłyśmy Państwa pytaniami. Jeśli wszystko będzie ok. Figunia zostanie i pojedziemy na po adopcyjną. Jeśli będzie coś nie tak, np. Figa nie dogada się z królikiem Państwo ją przywiozą z powrotem. Jak zadzwoniłam do p. Sławka nie mógł uwierzyć, powiedział, że bardzo się cieszą i serdecznie dziękują. Przyjadą po Figunię w poniedziałek po południu. [quote name='Mysza2']Może to wreszcie będzie TEN dom:)[/QUOTE] Mam taką nadzieję. My z Agusią czasami wymagamy od ludzi cudów, a tu naprawdę nie było się do czego przyczepić. Państwo już oglądali wyprawkę dla Figuni, pytali mnie, jaką karmę je. Będzie miała swoje posłanko, ale wstęp na łóżko również:loveu: Nie da się wszystkiego opisać, przytoczyć wypowiedzi, ale naprawdę ludzie wydają się odpowiedzialni i zakochani w Figuni. Kciuki potrzebne!!!!!!!!!
-
Państwo przyjechali poznać Figunię we trójkę p. Sławek i p. Marta z siostrą. Przywieźli smaczki dla psiaków. Figunia bardzo im się spodobała, mimo, iż ze zdjęć wydawała się mniejsza. Są zwierzolubami, w domu rodzinnym pań zawsze były pieski. Teraz pupilem jest królik, który został kupiony, by mieć futrzaka do kochania. Wówczas p. Marta miała inną pracę i nie mogła sobie pozwolić na psa. Figunia bardzo upodobała sobie Pana:loveu: Aga była u mnie i zamęczałyśmy Państwa pytaniami i sugestiami. Jedyne obawy dotyczą reakcji Figuni na królika i odwrotnie. Państwo byli z Figunią na spacerku, Kajtusia też zabrali, tyle, że Kajtuś przed blokiem zaczął panikować. Cd. za chwilę, bo ślicznota prosi o spacerek
-
Dianka - Łajka już w SWOIM domku :) Bądź szczęśliwa maleńka :)
Gabi79 replied to AgusiaP's topic in Już w nowym domu
U Dianki wszystko ok. Agusia rozmawiała z p. Iwonką. Tytuł wątku można zmienić - Aga zmieni jak wejdzie na dogo:loveu: -
Kochane Cioteczki, Figunia w poniedziałek jedzie do nowego domu, muszę ochłonąć i dopiero na spokojnie napiszę Wam co i jak. Na razie słucham sobie Farben Lehre [url]http://www.youtube.com/watch?v=fv4BrbwVpRw[/url]
-
[quote name='Bogusik']Takie mam szczęście,że w naszej rodzinie,to zwierzolubnictwo jest przekazywane,odkąd moja pamięć sięga,po dzisiejsze czasy i mam nadzieję,że tak już zostanie...! :smile:[/QUOTE] Moja babcia kochała zwierzątka, rodzice i brat bardzo lubią, a ja i TZ jesteśmy walnięci totalnie na punkcie zwierząt!!!!
-
[quote name='Mysza2']Pewnie że wszystko zależy od ludzi. Tylko jak to poznać, komu można zaufać.[/QUOTE] To jest właśnie pytanie na które chyba nikt nie zna odpowiedzi.
-
[quote name='Bogusik']Jutro mają młodzi Państwo przyjechać poznać Figunię.Więc na pewno bardzo dużo da bezpośrednia rozmowa i kontakt z Figunia.To że są młodzi,nie przekreśla tego,że są nieodpowiedzialni...Mój syn mając 28lat,a będąc z dziewczyną /obecnie żona/ w Hiszpanii,przygarnął tam błąkająca się koteczkę.Zabrali ją do Polski i jest u nich do dnia dzisiejszego,a minęło z dobre 6 lat.Tak więc wszystko zależy od miłości i podejścia ludzi do zwierząt.Uważam,że również należało by sprawdzić domek w Z.G. i wtedy podjąć decyzję...To takie moje skromne zdanie...:smile:[/QUOTE] Bogusiu, Ty to masz wspaniałą rodzinę. Wszyscy zwierzolubni:loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='AgusiaP']Dlatego to wszystko zależy od ludzi. W sumie nie ważne ile mają lat, tak sobie myślę po sobie ;) Ja bym za nic psiaka nie oddała, gdyby był już u mnie. Tu dziewczyna ma 23 lata a chłopak nie pamiętam ile...[/QUOTE] ... 28 Ja w wieku 10 lat dostałam moją ukochaną Azunię. Azunia chyba była głodzona zanim do nas trafiła. Chyba drugiego, albo trzeciego dnia chciałam jej wyjąć z pyska skórkę suchego chleba, którą znalazła podczas spaceru i Aza mnie ugryzła. Bardzo się bałam, żeby rodzice jej gdzieś nie oddali i błagałam, żeby jej wybaczyli!!! Oczywiście rodzice się zdenerwowali tym ugryzieniem, ale o pozbyciu się psa nawet nie było mowy. Wszystko zależy od ludzi.
-
Cindy - wesoły psi dzieciak - już w DS- powodzenia Kochana Królewno!!!
Gabi79 replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Wpadłam w nałóg codziennego oglądania foteczek Cinduni i Pico:loveu: -
[quote name='Neelith']Bądźmy dobrej myśli! Już jutro po spotkaniu zapoznawczym bedziemy wiedzieli więcej :)[/QUOTE] Najgorzej, jak jest więcej niż 1 zainteresowany domek i się rozmyśla w nieskończoność.....
-
[quote name='Bogusik']Gabrysiu,to była moja pierwsza wizyta p/a i myślałam,że się wykończę nerwowo...Ale dałam jeszcze taką alternatywę sobie i Wam,że jak coś się okaże jednak nie tak,to zabiorę Cyndy do siebie i wtedy będziemy dalej myśleć.Jeżeli chodzi o domeczek w Z.G. cóż tu powiedzieć...? Zapowiada się naprawdę całkiem nie źle :smile: Trudny "orzech do zgryzienia",ale tak szczerze powiedziawszy,to dobrze,że jest...:smile:Niejednokrotnie lecą ogłoszenia,a odzewu "0" :shake: Czy macie już kogoś na wizytę,czy trzeba jednak szukać...?[/QUOTE] Bogusiu, wiem, że się denerwowałaś nie mniej niż ja. To wszystko było bardzo stresujące Skończyło się happy endem Mamy wstępne namiary. Będziemy się kontaktować. Ja już powoli wariuję:stupid::stupid::stupid::stupid: Nie potrafię do tego wszystkiego podchodzić spokojnie. Marzy mi się dla Figuni taki dom, jaki ma Cindy
-
[quote name='Bogusik']Gabrysiu,napisz coś więcej o tym domku z Z.G...?!Jakoś mało tu konkretnych informacji...A co to jest 380km w porównaniu z tym,jaką drogę przebyła Cyndunia?Ma wspaniały dom i jest szczęśliwa :smile:[/QUOTE] Bogusiu, wiem, że Cindunia przebyła ponad 2 razy dłuższą drogę, [B]ale to Ty sprawdziłaś dom. [/B]Gdyby nie Twoja wizyta u p. Ani i wspaniała relacja ja bym w życiu nie zaryzykowała. Pani z Zielonej Góry miała sunię[B]Chihuahua, która żyła 8 lat [/B]Sunia miała choroby genetyczne, stąd jej długość życia. Figunia spodobała się pani od pierwszego wejrzenia i pani bardzo mnie prosiła by nikomu jej nie oddawać, bo jej bardzo na Figuni zależy, głównie dlatego, że przypomina poprzednią sunię i że jest malutka. Pani ma syna w wieku 20 lat. Traktują pieska jak członka rodziny, zabierają na wakacje. Powiedziałam, ze jutro przyjeżdżają inni zainteresowani, nie mogę tak po prostu im napisać, że sprawa nieaktualna. Poprosiłam panią o kilka dni cierpliwości. Musimy znaleźć kogoś do przeprowadzenia wizyty.
-
[quote name='kasiaprzystał']Przepraszam, że dopiero teraz - potwierdzam wpłaty są na moim koncie. Trzymam kciuki za ogłoszenia Majeczki :-) Wczoraj pierwszy raz na spacerku spotkałyśmy sarenki - myślałam, że Majka wyrwie mi rękę - tak się szarpała i wyła. Ma bardzo silny instynkt myśliwski :-)[/QUOTE] Dziękuję Kasiu za potwierdzenie:loveu: Z Majeczki to prawdziwy pies myśliwski:lol: Wczoraj nie dotarłam do zoologicznego z Figunią. Miałam taki dzień, że dopiero wieczorem dotarłam do domu. Karmę kupiłam w Katowicach. Wczoraj, jak ja dzwoniłam pani z Zielonej Góry nie odbierała, potem ja nie mogłam odebrać. Dzisiaj pani mi przysłała sms-a i zadzwoniłam. Mamy 2 zainteresowane domki Zabrze i Zielona Góra. W zabrzańskim obawiam się o reakcję Figuni na królika. Jeśli chodzi o Z.G. przeraża mnie, że to 380 km. Przegadałam już kilka ładnych godzin o tym wszystkim z Agusią i nadal jesteśmy w punkcie wyjścia. Gdyby tak być jasnowidzem...... Jutro państwo z Zabrza przyjeżdżają poznać Figunię:loveu:
-
Marcel/Mentos już w DS bardzo Wam dziękuję za pomoc!!!
Gabi79 replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
[quote name='Martika@Aischa']Gabi nie może byc inaczej :) Mentosek dzisiaj odwalił kawał dniówki w pracy z Anetką a że nie ma nic za darmo zeżarł klientce duży kawałek szynki :cool3: zajęta przeglądaniem towaru porzuciła swą siatkę obok kasy Anetki a Mentosek jak to Mentosek szybko wyczuł "pismo" nosem ;)[/QUOTE] I jak tu nie kochać takiego łobuza słodkiego??!! -
Zaciskam kciuki za Majeczkę. Niech jakiś miłośnik jamników się zakocha!!! Aguś, piszę tu, bo miałaś zapchaną skrzynkę, te 2 male około 10letnie sunie ( czarna i ta ze zdeformowanymi łapkami ) są nadal na kwarantannie:-(
-
[quote name='Bogusik']Hm...miejmy nadzieje,że Figunia nie ma zapędów "myśliwskich" i króliczek pozostanie "nieuszkodzony" ;) Zazwyczaj jest tak,że zupełnie inaczej zachowują się piesie w nowym miejscu zamieszkania,bo jest to coś zupełnie nowego,wiec nie bronią "swojego" terenu.Według mnie,Pan mimo wszystko powinien się zaopatrzyć/pożyczyć?/ w klatkę dla króliczka,przynajmniej na pierwsze dni i powoli zapoznawać z Figunią.To na pewno będzie bezpieczniejsze i pozwoli zapobiec,tej najgorszej wersji wypadków.... Gabrysiu,jak państwo przyjadą w piątek i "zaiskrzy" to porozmawiaj o tym zabezpieczeniu.Moje kciuki również mocno zaciśnięte :kciuki::smile:[/QUOTE] [quote name='Mysza2']Trzymamy Gabuniu:):)[/QUOTE] Dzięki Kochane Moje za trzymanie kciuków. Bogusiu, nie wiem czy króliczek ma klatkę, według mnie powinien mieć, zapytam. Jutro muszę iść po karmę do zoologicznego, tam nisko stoją akwaria z gryzoniami, zabiorę Figunię, aby się przekonać czy chce zapolować. Moja pierwsza sunia Aza traktowała świnkę morską u znajomych, jak swoje dziecko, chciała ją lizać i delikatnie brać w pyszczek, Misiu natomiast kłapnął by tylko raz i tyle. Jak jest z Figunią tego nie wiem Na razie nie ma co się podniecać ewentualną adopcją, dlatego wyróżniłam Figuni tablicę na 30 dni, jeśli znajdzie dom podmienię na Majeczkę
-
Marcel/Mentos już w DS bardzo Wam dziękuję za pomoc!!!
Gabi79 replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Mentoska. Mam nadzieję, że lada dzień jakaś dobra dusza go wypatrzy -
[quote name='Natussiaa']zaznaczam :)[/QUOTE] Witaj!!! Miło nam gościć Cioteczkę z Chorzowa!!! Jesteś może wolontariuszką w chorzowskim schronisku???
-
[quote name='Panna Marple']Niestety, to będzie królik doświadczalny...:eviltong::diabloti:[/QUOTE] Królik biega po mieszkaniu, nie jest zamknięty. Pan ma nadzieję, że się zaprzyjaźnią. Powiedziałam, że Figunia jest pewnie niewiele większa od królika, a pan na to, że niekoniecznie, bo to miał być co prawda miniaturka, ale wyrósł nieco większy.
-
[quote name='Panna Marple']Trzymam z całych sił! A Figunia nie zrobi królikowi kuku?:cool3:[/QUOTE] Tego właśnie nie wiem. Za kotami Figulec nie przepada, na ich widok dostaje szału, jeśli chodzi o króliki nie wiem i nie mam gdzie sprawdzić