Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. [quote name='Vectra']podpisane umowy , a egzekwowanie to jak Twój świat i świat poza internetem[/QUOTE] no w siecie poza internetem to na gebe kilku tysiakow sie nigdzie nie zostawia.
  2. Rinus...co ty opowiadasz:)) wiem, ze usilnie starasz sie zgodzic z vectra, ale troche rusz glowa:))) kazdy normalny hodowca sprawdza nowe domy tak dobrze, jak to jest mozliwe, to jest oczywiste. jesli jednak zalezy mu na dobru szczeniaka poza sprawdzeniem nowego domu, ktore nie zawsze jest miarodajne, bo ludzie lubia opowiadac rozne rzeczy...nawet vectra miala przypadek, w ktorym szczeniak trafil do potencjalnego rozmnazacza, kostruuje umowe kupna/sprzedazy tak, aby swoje szczenie mozliwie najbardziej chronic. w moim swiecie umowy sa czyms oczywistym. mam 3 rodowodowe psy, wszystkie sprzedano mi z umowa, ktora daje prawa i nabywcy i hodowcy. swiat nie jest dealny, niczego sie na gebe nie upuje i nie sprzedaje.
  3. [quote name='Rosiczka']Baaaardzo się mylisz.[/QUOTE] ja znam dokladnie 3 sprawy, w torych umowa pomogla odebrac hodowcy psa. w tym w jednej sytuacji pies mieszkal w innym kraju niz hodowca. wiec zgadzam sie z toba:) [quote name='Rinuś']Myślę, że o to nam właśnie chodzi :p że umowa nie daje gwarancji, bo jest tysiące osób, które podpiszą ten papierek w rzeczywistości mając go w dupie totalnie, podpisać aby mieć psa i tyle. W najgorszym przypadku dla takiego kowalskiego skończy się tak, że po kilku miesiącach walki sądowej zabiorą mu psa za to, że nie spełnił 2 punkcików z umowy, ale mając w świecie powiedzmy 50 szczeniaków jesteś w stanie prowadzić 50 spraw sądowych, bo jeden kowalski nie przestrzegł tego punktu, a inny kowalski innego? Aniusia fajny masz ten idealny swój świat :)[/QUOTE] moj swiat jest idealny?:)) nie, nie jest. dlatego wlasnie jestem za podpisywaniem restrykcyjnych umow z nabywcami szczeniat. gdyby moj swiat byl idealny, to umowy nie bylyby konieczne. za to to, co ty piszesz o 50 sprawach sadowych daje do myslenia, ze twoj swiat jest ABSURDALNY:)))
  4. [quote name='Rinuś']tak tak, zawsze uczepisz się czegoś żeby tylko do reszty nie odpowiedzieć :p dlaczego ta suka ma być po przejściach? Bo miała lewy miot? prawda jest taka, że jak trafi Ci się więcej taki suczek, to nie byłabyś w stanie się nimi zająć na już, więc stwierdzenie, że zostajesz z 4-5 letnią suką jest dla mnie trafione. Jakkolwiek to rozumiesz. Czasem hodowca ma gdzie takiego psa upchnąć, a czasem nie ma i to nie zawsze oznacza, że dany hodowca jest zły bo nie ma co zrobić z tym konkretnym psem.[/QUOTE] jesli zostawia go na pastwe losu, to niezbyt dobrze o nim swiadczy. a miot w pseudohodowli to rzeczywiscie dla suki zadne przejscia. ot takie nic... [quote name='Vectra']a rozmnożył ? :diabloti: NIE problem był taki , że wtedy nie byłam jeszcze współwłaścicielem hodowli :grins: ale udało się , pana uspokoić z zapędami hodowlanymi poza ZK policja czasem jest przydatna ;) tylko trzeba umieć korzystać o umowę władza nawet nie pytała ;) to była suczka z miotu C ... ja mam własność od literki E W kwestii rozmnażania , to ZK powinno w końcu zacząć regulować pewne kwestie chociażby korzystając z tego co jest w kotach ;) bo chciał nie chciał , hodowca ma obowiązek wydać metryke razem ze szczeniakiem i serio nie wydanie jej , to jest łamanie regulaminu tu mówmy np już o ratach ;) bo niekiedy tak hodowcy robią , że do dnia spłaty , nie wydają metryki to niech kiedy kto trafi na cwaniaczka , który pobiegnie do ZK na skargę , że metryki nie dostał[/QUOTE] taak...a policji przyda sie w razie czego obustronnie podpisana umowa.
  5. [quote name='Rinuś']Bo zapewne w takiej sytuacji chciałabyś odzyskać psa, wtedy byś musiała iść do sądu, to by trwało i trwało, bo został naruszony jeden punkt z umowy (ogólnie suka ma się dobrze, tylko została rozmnożona na lewo), w końcu może po pół roku byś wygrała sprawę i co ? Kowalski i tak jest wygrany, bo szczeniaka po suce sobie zostawił za friko, a za resztę jeszcze niezły hajs zgarnął, a Ty zostajesz z 4-5 letnią suką. Jeśli nie masz ogromnego zaufania do nabywcy psa to taka umowa nie sprawi, że będziesz na 100% pewna, że pies będzie miał dobrze jak u P.Boga za piecem.[/QUOTE] zostane z 4-5letnia suka? z calej twojej wypowiedzi tylo to tak naprawde mnie ruszylo. wiesz dlaczego? bo jesli ktos, kto odzyskuje zwierze ze swoim przydomkiem po przejsciach nawet jesli ma wiecej niz 4-5 lat i mysli o tym "zostaje z ilustam letnia suka" tn, ze ma w dupie los psow, ktore wyhodowal i faktycznie: umowa wtedy mu niepotrzebna.
  6. a czy czasem ktos nie chcial kiedys rozmnozyc na lewo jednej z suk z twoim przydomkiem i nie szukal bialego reproduktora?
  7. [quote name='Rinuś']Ale prawda jest taka, że gówno zrobisz i chyba czas się z tym pogodzić :p[/QUOTE] nie za bardzo rozumiem, z jaim gownem mam sie pogodzic w tej hipotetycznej sytuacji, ale ok. jednak w ogole nie zmiania to mojego zdania na temat kupna/sprzedazy psa bez umowy.
  8. jesli ktos tu piszczy czy sie onanizuje czy tam jeszcze inne idiotyzmy, to tylko ty. reszta rozmawia na pziomie. dziwne, ze tego nie zauwazylas.
  9. ciagle odwolujesz sie do mojej umowy... w jakim stopniu ulegla zmianie? ze pies w czasie rekonwalescencji nie jest wystawiany? na serio uwazasz, ze ta umowa ulegla zmianie? badzmy szczerzy-to nie jest zadna zmiana umowy, po prostu pies w tej chwili ma ogolona lape, a ze na drugiej ma wlosow tyle, ile mlody yeti, nie moze biegac po ringu. umowa miedzy mna a hodowca w ogole nie ulegla zmianie. chcesz gadac o mojej umowie, a o swoich siedzisz cicho, co?:))))) bo juz mnie wygodnie, skoro ich nie ma:))) pies to nie auto, ale czasem tyle, ile auto kosztuje. i tylo idiota kupi go na gebe.
  10. [quote name='Vectra']nie jesteś nabywcą szczeniaka u mnie więc nie mam obowiązku Ci odpowiadać ta wiedza akurat tobie jest zbędna , z w/w powodu gdybyś chciała zrozumieć co napisałam , to byś sama wywnioskowała dam Ci wskazówkę - nie sprzedaję szczeniąt ludziom , do których nie mam zaufania bo papier nie daje żadnej gwarancji , a szarpać się po sądach nie lubię więc nie masz odpowiedzi ani tak ani nie to mają tylko wyłącznie nabywcy szczeniąt Druga kwestia , wszystkie psy jakie mam w domu , są nabyte na gębę. IMPORTY też. zaufanie to jest coś , na co długo się pracuje - a samym papierem zaufania się nie zdobędzie Indywidualne podejście do nabywcy , to jest klucz do sukcesu :) To że ktoś zgadza się na podpisane sterty papieru , nie oznacza że kupi u mnie psa[/QUOTE] powiem ci, ze to jest takie pierd*lenie kotka za pomoca mlotka. niby wypowiadasz sie w dysusji o umowach, odkrywasz, ze jednak dla wiekszosci hodowcow umowa jest niezbedna, sama umow nie podpisujesz i potem wychodzisz z testem jak z przedszola "wiem, ale nie powiem". troche to wyglada tak, jakby temat zrobil sie dla ciebie malo wygodny.
  11. [quote name='Rinuś']No ale powiedzmy, że kowalski podpisuje umowę z tymi wszystkimi pięćdziesięcioma punktami żeby mieć to z bani i po prostu mieć psa, ale ogólnie tą umowę ma w dupie i tak robi co chce, to jak Ty teraz wyegzekwujesz od niego to, że rozmnożył sukę na lewo? Myślę, że sama nawet tego nie wiesz.[/QUOTE] niezaleznie od tego, jak to zrobie, podpisana przez kowalskiego umowa jest jedyna podstawa, dzieki ktorej bede mogla to zrobic. nie sadzisz?
  12. nie. dyskusja jest o umowie kupna/sprzedazy psa i to nie sa teorie czy marzenia, ale fakty. i bardzo dziwi mnie, ze jako hodowca unikasz odpowiedzi na pytanie, czy podpisujesz taka umowe czy nie.
  13. ale tu nie ma zadnej zabawy:)) tu jest tylko dyskusja o umowie kupna/sprzedazy psa. normalna dyskusja doroslych ludzi.
  14. no jesli chodzi o socjal z sucha karma to sama napisalas, ze w hodowli szczeniaka mozna socjalizowac tylko z sucha karma, pamietam to:))) to dla mnie jednak zaden argument w tej dyskusji:))) no wlasnie powiem ci, ze zapisy w umowach maja sluzyc zupelnie czemus odwrotnemu niz egzekwowanie rozmnazania suk na lewo:)) zapisy w umowie maja taka suke przed tym zabezpieczac. w sumie jak nie masz umow to i tak niczego nie zmienia w tym przypadku, bo zeby miec umowe to trzeba ja jeszcze napisac, a jesli ktos chce egzekwowac cos, co jest dla psa szkodliwe...to nie za dobrze:))
  15. proste pytanie, prosta odp. czy zawsze podpisujesz umowe kupna/sprzedazy z nabywcami swoich szczeniat? wystarczy odp tak lub nie:))) zreszta, nie obraz sie, ale uwazne czytanie twoich postow jest troche trudne skoro np chcesz "egzekwowac rozmnazanie suki na lewo":))))
  16. [quote name='Vectra']jak chcecie umów , to mam pisane przez prawników :) więc proszę mi tu nie wmawiać nie wypowiadam się w tematach , które są mi obce akurat te umowowe tematy są mi bardzo bliskie i mam w związku z tym , gwarancję , że żadnemu mojemu szczeniakowi krzywda się nie stanie bo i ja i właściciele tych psów , mamy wszelkie tematy wyjaśnione do bólu tak by każdy spał spokojnie , czuł komfort , a nasze stosunki były przyjacielskie[/QUOTE] czyli ty sama z siebie nie proponujesz nabywcy podpisania umowy?
  17. [quote name='Vectra'] dalej nie mam odpowiedzi , jak wyegzekwować rozmnożenie na lewo suki , mimo zakazu w umowie pisemnej [/QUOTE] no raczej nie dostaniesz odpowiedzi na to pytanie, bo umowa ma chronic szczenie przed tym, aby nie zostalo w przyszlosci rozmnozone na lewo:)))) hodowcy przedstawiajac umowe chca zapobiec rozmnozeniu psa ze swoim przydomkiem w ten sposob, a nie taki proceder egzekwować... jesli ktos chce egzekwować rozmnazanie swoich psow na lewo to faktycznie...po co mu umowa:evil_lol:
  18. [quote name='Vectra']teoria jest cudowna kwestia skarbówki , to już zupełnie co innego - tu sporządza się stosowny dokument rozmawiamy o umowach nakazowych , bo na tym temat się zaczął i egzekwowaniu tych nakazów[/QUOTE] nie. nie rozmawiamy o umowach nakazowych. rozmawiamy o umowie kupna/sprzedazy psa.
  19. [quote name='Vectra']jak i po co , zmuszać kogoś do opieki nad psem ? bo tego nie rozumiem .... umową mam zmusić córkę Zenka , że ma stać się miłośnikiem psa , mimo że szczerze go nienawidzi ? to akurat absurd. Raczej i na pewno , warto przedyskutować z córką taką , co dalej z psiakiem robimy czy wraca do hodowcy , czy szukamy mu domu , rozważamy ew kwestie finansowe etc Jeszcze nie widziałam umowy , która by miała zapis - co z psem po śmierci ;)[/QUOTE] w mojej umowie jest punkt o tym, co jesli nie bede juz mogla opiekowac sie moim psem. smierc tez mozna pod to podciagnac jak najbardziej.
  20. nooo tak, tak...ale buty jak ci sie nastepnego dnia rozkleja to reklamujesz na podstawie paragonu mimo ze o ile to nie louboutiny to kosztowaly duzo, duzo mniej niz pies. dlaczego w takim razie uwazasz, ze w przypadku psa umowa jest niepotrzebna? mnie to serio dziwi, ze ktos w ogole zgadza sie na zakup psa bez umowy.
  21. [quote name='Vectra']tak wiem są miłośnicy papierów :) pies rzeczą nie jest :) a umowa kupna sprzedaży auta , to jedynie wymagalna forma nabycia/zbycia praw własności w której jest zapis , że zgadzasz się ze stanem technicznym samochodu , zapoznałaś się a zbywca nie ponosi odpowiedzialności , za wady ukryte[/QUOTE] wady moga byc ukryte dla nabywcy, ale jak ktos zabierze szczenie nastepnego dnia do weta i okaze sie, ze te "ukryte wady" wcale az takie "ukryte" nie sa to wtedy umowa jest dla nabywcy gwarancja, ze moze takie szczenie zwrocic. jesli hodowca nie ma nic do ukrycia, odpowiada za los swoich szczeniat, to moim zdaniem zawsze podpisuje z nabywca umowe.
  22. [quote name='magdabroy']Przyjedź do Niemiec, kup auto używane i poproś o umowę na papierze ;) 99% sprzedających Cię wyśmieje :D[/QUOTE] ale ja kupujac szczenie nie chce kupic 'uzywanego auta' tylko 'nowke sztuke prosto z salonu'. i jesli ktos nie chce podpisac ze mna umowy, to wg mnie jest podejrzany i nie kupie od niego psa.
  23. [quote name='Vectra']a pytanie , czysto teoretyczne kupuje ktoś psa , w umowie jest zapis o nierozmnażaniu poza ZK a ktoś mimo zakazu , sukę rozmnoży no i co ? jak uważacie , jak taką sprawę załatwić ? jest umowa pisemna , stosowny zapis co z tym zrobić i jak "ukarać"[/QUOTE] a ty vectro to masz taki sposob dyskusji, ze unikasz odpowiadania na posty, ktore ci nie leza i albo przerecasz kota ogonem albo z tylka zmieniasz temat:)))) to, co nalezy zrobic w takiej sytuacji zalezy od tego, jaka umowa zostala zawarta i co w niej figuruje. a jak nie masz umowy, to nie mozesz zrobic totalnie NIC.
  24. [quote name='Rosiczka']Samochód na gębę byś kupiła? Albo mieszkanie ? Umowy nie są dlatego aby "nakazywać komuś coś". umowy są dla zabezpieczenia obu stron transakcji.[/QUOTE] dokladnie, to samo chcialam napisac.
  25. ja znam jednego hodowce, ktory odzyskal droga sadowa psa, ktorego sprzedal, a po pol roku gdy przypadowo odwiedzil go w nowym domu to za glowe sie zlapal, a wlasciciel nie chcial psa oddac. udalo sie poniewaz mial wlasciwie podpisana umowe. a hodowcy moich suk odzysali w ten sposob psa, ktorego wyslali do innego kraju. i wszystko tez wydawalo sie spoko-bo w koncu to sie rzadko zdarza, ze psa za taka forse ktos bedzie zle traktowa. a jednak...
×
×
  • Create New...