-
Posts
2029 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Maron86
-
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
Prosze :) Taka klatka w sumie wyjdzie taniej niz kupno np nowych drzwi ;), tylko prosze pamietac zeby kupowac ocynkowana - te 'czarne' na allegro to jakis szajs, latwo sie gna i samemu mozna latwo ja zniszczyc (polecam wylacznie spokojnym psom ktore nie niszcza). Taka stoi u mnie w pokoju, a w niej tymczasowicz: [url]http://www.czterylapki.pl/pies/akcesoria/transportery_klatki_i_kojce/klatka_dla_psa_dog_v,p215483715[/url] Widac po drutach ze klatka ma juz swoje lata :), ja kludki zalozylam w 4 miejscach z przodu na tych 'lacznikach' (z tylu nie bylo potrzeby w naszym wypadku bo pies gna za czlowiekiem, nie wpadl na pomysl ze z tylu gdzie sciana mozna zrobic to samo :eviltong:). Warto rowniez przy kilku pierwszych probach zostawiania psa zrobic nagranie na pc, ja laptopem nagralam bo mam wbudowany mikrofon i kamerke :) -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
Dobrze dobrana klatka sprawia to ze pies nie moze sie 'nakrecac', ale do takiego kennelu trzeba psa przyzwyczaic zeby kojazyl ja z legowiskiem/nora/azylem - my z naszym DT nie mielismy takiego komfortu i czasu bo zaraz po przekroczeniu progu wystartowal nam na psa ktory stwierdzil 'wojna to wojna'... Ehhh a na podworku jeszcze maly rudas chcial sie bawic :shake:. Klatki sa dosc ciezkie, ocynkowane nawet i kilkanascie kg wazy + jest naprawde stabilny. Sa tak zrobione ze pies nie wcisnie zebow zeby kraty gryzc, nie przepchnie rowniez lapy - jedyne co moze zrobic to starac sie 2 dolne prety wygiac lub jak to zrobil nasz 'zlozyc' ja do srodka (jest na zaczepy) - jednak po 1 'zlozeniu' klatki zalozylismy w 'slabszych' miejscach kludeczki nie duze ale wytrzymale. Po 5 dniach treningu (zostawiamy na max 30-40minut) pies tylko popiskuje, czasem lapa probuje starych metod skladania. Jednak juz nie z agresja i wsciekloscia, raczek takie 'a moze jednak sie uda'. Widze ze masz labradora w awatarze wiec przypuszczam ze o niego chodzi, z tego co wiem to w tej klatce ktora stoi u mnie byl ogromny samiec ONka z lekiem separacyjnym. Uszkodzil klatke poprzez ... wygiecie lekkie 2 dolnych pretow, co w sumie i tak mu nie pomoglo wyjsc :cool3:. Jesli pies bedzie 'drapac' to na dole jest metalowa kuweta, nasz DT tez probowal drapac jednak sie slizga i nic mu z tego nie wychodzi. -
W szczecinskim schronisku siedzi spanielowaty, z chorym uchem i koltunami: [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.359258197520955.1073741832.353602491419859&type=3[/URL] [url]http://schronisko.szczecin.pl/[/url] - numer psa: 844/11 Zdjecia 'torche' przeklamane, na nich wyglada na 'wielkiego' w realiach jest wielkosci spaniela i postury tez.
-
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
[quote name='Hej']Nie zazdroszczę Wam takich demolaków ;) Moja to jest :angel: chociaż nie wiem co by było gdybym ją zamknęła :D[/QUOTE] On tylko na DT u mnie jest, szczeniak (6-8mies) kurdupel wiec szybko pojdzie :diabloti: - i tak jest uczony zostawania samemu :) Dolaczam sie do pytania, klatka juz wybrana :D? -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
ten tymczas co mam tez wylazil - zalozylam kilka kludek z przodu i z tylu, teraz moze co najwyzej wyzywac sie na kratac :diabloti: -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']Ale adoptowaliście psa z domu tymczasowego? Czy po prostu przejęliście psa od właścicielki, która chciała się zwierzaka pozbyć? Bo to zupełnie inna sprawa i nie nazwałabym tego "adopcją". Kobieta oddała psa, a wy go wzięliście. Adopcja to przygarnięcie zwierzaka za pomocą organizacji lub osoby, która psa ratuje ze schroniska lub ulicy. Podczas adopcji podpisuje się umowę adopcyjną. Jeżeli kobieta miała psa, nie poradziła sobie z chorobą zwierzaka i go oddała, to trudno się dziwić, że wciskała wam go na siłę. Nie liczyłabym na uczciwość osób, które mają psa od szczeniaka i nagle go oddają, mimo że "tak go kochają". Jeżeli chcesz adoptować psa - naprawdę adoptować, a nie po prostu wziąć od kogoś - to następnym razem zrób to za pomocą jakiejś fundacji. Jest to bezpieczniejsze, a zwykle gdy pojawiają się problemy, osoby z fundacji będą starały się pomóc. Osoba prywatna ma to w nosie, cieszy się pewnie, że ma problem z głowy.[/QUOTE] To chyba zalezy od czlowieka i jego sumienia, spotkalam sie z tym ze organizacja wciskala psa jako: spokojnego, grzecznego, poslusznego, lubiacego wszystkich i wszystko - a jak co do czego pies z zebami lecial na 3lapach na mojego, gdzie moj go ignorowal bo byl zajety czym innym (suka obok :razz:). Jak szukalismy domu prywatnie dla naszej ONki zawsze mowilismy prawde, w sumie nigdy jej nie oddalismy bo nadawala sie do doroslych i stanowczych ludzi, bez dzieci (pies nieobliczalny), wylacznie na domek z ogrodem (sikal po domu, prawdopodobnie zla sterylka + cale zycie na podworku). Tak wiec naprawde to zalezy od ludzi, ja nie mialabym sumienia sklamaac odnosnie psa. -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
Tylko napisz ile te koty waza :evil_lol: bo to nie jakis tam 5kg utuczony dachowiec [quote name='ulvhedinn']Porozglądaj się jeszcze po allegro, używane klatki można czasem kupić w fajnej cenie. I lepiej zainwestuj w taką porządniejszą ;) Swoją drogą, jak fajnie mieć grzecznego psa, który nie demoluje klatki :)[/QUOTE] Dziwnie jest miec takiego 'agresora klatkowego' ktory zrobi wszystko zeby wyjsc. Zarowno moje psy, jak i 2 psy na DT spokojnie spaly i nie marudzily (ostatnia sunia popiskiwala to wszystko). Teraz mam psa demolke, zrobi wszystko zeby wyjsc za czlowiekiem :diabloti:. -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='BlaBla:)']My mamy z nim takie problemy... jak jest sam w mieszkaniu to zjada i wydrapuje w szale wszytsko co spotka na swojej drodze np. drzwi wejściowe. Na dużą większość większych psów skacze z zębami ale sa takie z którymi się potrafi bawić. Do windy sąsiedzi boją się wejść bo jak wyczuje u człowieka strach to staje na tylnych łapach i "kłapie dziobem" dlatego jest w kagańcu... ale znajmomi przychodzą bez problemu a i córka 6 lat robi z nim co chce. Nigdy ale to nigdy mi to że mam z nim problemy... pies jest członkiem rodziny a ja jako człowiek przygarnełam go i zobowiązałam się nim opiekowac.[/QUOTE] Moje psy tez sa czlonkami rodziny, pracuje sie z nimi i 'nad nimi' (tak samo sami pracujemy nad wlasnym zachowaniem w stosunku do psow itp). Nikt nie mowil ze bedzie lekko i wszem i wobec wiadomo ze trzeba sie zgrac. Co do pogryzania/gryzienia - ten pies gryzl nas + kazdego kto mu nie pasowal, a naprawde dostac takimi zebami do krwii boli.... Jednak nie oszukujmy sie niektore psy poprostu nienadaja sie do jednych rodzin, natomiast z innymi swietnie sie zgrywaja. Moj sasiad ma psa ktory zostaje 8h dziennie w domu i wyje, caly czas szczeka i wyje - wychodza z nim 'az' przed blok, pies jest agresywny do inny 4-lapow. Zapewne w innej rodzinie bylby wspanialym psem, niebyl by trakowany jako 'dziecko' (fakt pies potrzebuje regol i zasad jak dzieci, jednak co sie dzieje z dzieckiem ktore niema obowiazkow, nie wie co mu wolno?). Niebyl by chwalony jaki to 'on odwazny' bo probuje atakowac 50+kg psa (maly maltanczyk...). Czasem trzeba sie poprostu zastanowic co jest lepsze dla samego psa. PS. Co do niszczenia, mozna zastosowac duza klatke kennelowa (wytrzymala) pies sie tez wyciszy pod nieobecnosc. Mam taki 'przypadek' na DT - wycie + niszczenie, po zastosowaniu kennela pies zaczyna sie uspakajac, nie wyje tak (kilka dni pracy) oraz tylko czasem atakuje kraty (na poczatku z wsciekloscia potrafil caly czas gryzc je). -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
czarna to cienki do niczego drucik (na wstepie zle sie sklada i trzeba ja sobie 'doginac) ktory jest totalnym syfem. Ocynkowana ma fajne wytrzymale druty i stabilna konstrukcje oczywiscie ta co stoi u mnie w domu, jest pozyczona i nie jest moja wiec nie wiem ile kosztowala. -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='BlaBla:)']Witam, jestem tu nowa i razem z narzeczonym adoptowaliśmy psa. Uważam że to bardziej ludzkie od kupowania. Mimo to, tak jak w sklepie "była włascielka" opowiadała mi same wspaniałe rzeczy na temat psa. Jak to ona bardzo kocha Borysa i w ogóle i w szczególe... okazało się że pies jest bez książeczki a wetwerynarza widział w snach (dodam że jak go od niej zabieraliśmy to miał ok 8 miesięcy). Wtedy sie we mnie zagotowało. Robiła wszytsko żeby pies pojechał z nami (a niby tak go kochała). U weterynarza okazało się że pies ma problemy jelitowe. Stwierdził że jako szczeniak musiał być źle karmiony. Kupienie "rasowego labradora" kosztuje mniej niż my wydaliśmy na leczenie i zaległe szczepienia. Teraz ma 2 lata i zdarzają mu sie nawroty choroby. Uważam że uratowałam tego psa, poprzednia właścicielka traktowała go jak rzecz która sie popsuła i mozliwe że by go "wypuściała na wolność" albo oddała do schroniska. Tam by go uśpili, poniewaz pies ma swoje wady. Mimo wszystko zrobiłabym to jeszcze raz bo bardzo kochamy naszego kundla ;*[/QUOTE] To jest inna sytuacja, jesli adoptowaliscie psa (co innego kupno z pseudo ktorego osobiscie nie popieram). Ja adoptowalam psa w typie mastifa tybetanskiego ze schroniska, pieniadze na psa rodowodowego byly odlozone jednak postanowilismy wpierw rozgladnac sie za psem w typie. Pies rowniez ma problemy zoladkowo- jelitowe, najgorsza karma jaka moze jesc to royal canin jednak zazwyczaj jest na karmie Acana Pacifical, albo na Orijen 6Fresh Fish. Wykarmienie takiego psa, taka karma poprostu pozera wszystko z kieszeni - jednak rowniez uwazam ze naprawde warto. Tym bardziej ze okazalo sie iz moj pies wyczuwa kiedy spada mi cukier (nie mam cukrzycy, tylko co jakis czas nagle spadki cukru bez powodu...) i zaczyna biegac po domu i piszczec alarmujac reszte rodziny. Rowniez pokazal swoj charakter i odwage godna rasy broniac mnie przed napadem (tyle krwi w zyciu nie widzialam, na szczescie byla to krew gryzionego faceta z nozem). Tak jak napisala zmierzchnica - jesli pies daje cos w zamian i da sie z nim pracowac/wypracowac odpowiednie zachowania to nie wazna jest cena. Wypracowalismy z malym wiekszosc niepozadanych zachowan i naprawde on daje z siebie wszystko tak samo my :) Gorzej jak by moj pies nie stracil zachowan ktore mial gdy trafil do nas: podgryzanie/gryzienie (zaleznie od sytuacji), naskakiwanie (wykastrowany, a mimo to probowal wszystko gwalcic - dzis stara sie tylko samce gwalcic, taka proba sil), niszczenie, szczekanie, ignorowanie ludzi w 100%, szczekanie, bieganie od okna do okna na dzwiek psow, tratowanie ludzi. Wtedy chyba bym sie zdecydowala na szukanie psu nowego domu... -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
Najgorsze jest to ze wyciagany pies inaczej zachowuje sie na wybiegu/w kojcu niz w domu. -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
Na ta czarna z 2 linka nic ciezkiego nie mozna bylo polozyc bo odrazu sie wyginala do srodka - o czym nie pomyslalam piszac predzej. Kilka ciuchow, jakies jeansy i juz cala gora 'w srodku' (oczywiscie ciuchy byly walniete po praniu czekajac na zlozenie, jak psa nie bylo :) ) - niby sie trzymala, ale jakos nie fajnie .... -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
Jak nie niszczy i masz pewnosc ze nie bedzie gryzc pretow, to nie ma znaczenia jaka kupisz ;) -
Który charakter trudniejszy - lękliwy czy dominant
Maron86 replied to Tree's topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']Zgadzam się, oczywiście. Nie mówiąc o tym, że agresywny, nierokujący na adopcję czy poprawę pies, zajmuje miejsce innym psom. Był przypadek, że wyadoptowano asta, "cioteczki" zapewniały, że z nim wszystko ok, a pies już w dt miał odpały. Pogryzł nowego właściciela... Tak samo, jak nie tolerujemy ludzi, którzy atakują innych na ulicach i grożą nożem swojej rodzinie, tak samo nie można tolerować psa, który atakuje i na serio gryzie nawet swoich właścicieli. Nawet w wilczym stadzie, osobnik agresywny jest odrzucany i izolowany ;) Oczywiście, możemy wydawać fortunę na behawiorystę, ściągać szkoleniowców i włóczyć się po psich szkołach. Ale moim zdaniem, trzeba zadać sobie pytanie, czy warto? Na ile to zwierzę będzie szczęśliwe, na ile my będziemy szczęśliwi z nim? Na ile nam odpłaca innymi rzeczami, żeby było warto się męczyć? Mój pies był agresywny do innych psów strasznie, ale odpłacał tym, że uwielbiał się szkolić, w domu był przekochany, na mnie nigdy nie warczał itd. Dlatego warto było mi się męczyć z nim 1,5 roku, szkolić, przekonywać, organizować spotkania z psami itd, bo teraz jest super. Ludzie, o których pisałam, wzięli z dobrego serca psa z ulicy. Pies, jak mu się coś nie podobało, gryzł do krwi. Zaczęli się go bać, np. pies wracał brudny do domu, ale nie wiedzieli jak go umyć, żeby się nie rzucił. Nie dawał nic w zamian - był po prostu nieobliczalnym psem z problemami. Uznali, że nie warto poświęcać pieniędzy i zdrowia dla obcego, powalonego psa. I ja się z tym zgadzam. Nawet jeżeli pies ma traumę z przeszłości, to nie jest usprawiedliwienie. Tak jak dziecko z patologicznej rodziny nie może rabować czy dźgać innych, bo było skrzywdzone.[/QUOTE] Ciiiii bo zaraz niektorzy Cie zwinczuja i ukamieniuja, lub potraktuja jak wiedzme i spala na stosie. Tak powaznie to zauwazylam na dogo i nie tylko (w niektorych tozach rowniez) ludzie dzialaja bez wyobrazni, bez wiekszego planu. Wyciagaja ze 'strasznych warunkow' (np kwarantanna) szczeniaki i pchaja do pomieszczenia gdzie dopiero co padl pies na parwo (a wiemy co to za swinsteo). Inni wyciagaja psy agresywne i wciskaja ze pies jest cudowny, ze nadaje sie do wszystkiego poprostu chodzacy ideal :shake: lub ewidentnie w danej rasie (ktora ma latke) i wciskaja ze ten pies to kundel i niema nic wspolnego z ta rasa. Czasem sie zastanawiam po co - po co wyciagac psa i skazywac go na smierc na parwo, po co wciskac ludzia slodkie klamstwa skoro pies wroci szybciej niz poszedl i jeszcze zdazy narozrabiac, po co wyadoptywac psa ludzia nieswiadomym rasy zeby pozniej wrocil juz jako dorosly. Rowniez uwazam ze pies nierokujacy, agresywny i potrafiacy ugryzc czlowieka ktory go karmi i sie nim zajmuje - nie ma racji bytu (tak wiem brutalnie to brzmi). Meczylismy sie 6 lat z psem ktory potrafil bez ostrzezenia zaatakowac nas/znajomych/obcych (chodzila w kagancu), ktorego leczylo sie 'na wszystko' bo 'musi miec jakies zaburzenie, bo musi ja cos bolec, bo pies nie atakuje bez powodu' (zdaniem wet.) - psa rasy ON w wieku 14lat uspilismy bo juz mu serce padalo i strasznie sie meczyl (nic sie nie dalo zrobic). Dzis uwazam ze pomimo iz byla ladna, pomimo ze raz na miesiac potrafila skrasc serce zdecydowanie nie bylo warto. Dodam ze to zwierze jest juz ponad 3 lata za TM - jak ja bralismy nie bylo behawiorystow, a o szkoleniach 'pozytywnych' rozmawialo sie jak o magii. -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
Tak jak pisze zalezy kto w tej klatce bedzie i co bedzie z nia robil. Na moje psy starcza ta badziewna bo sie klada i ida spac, czasem wiekszy sobie popiszczy nosem jednak nie niszczy. Na tymczasowiczow wiecej jej nie uzyje bo widze rezultaty (powyginane prety, ktore swoja droga mozna samemu palcami naprostowac wiec nie sa wytrzymale). Pamietaj ze taka klatke trzeba wylozycz jakims poslaniem, bo przeciez pies nie bedzie spac na zimnej tacy. -
Klatka z cienkiego czy grubego drutu? Pomóżcie wybrać
Maron86 replied to Hej's topic in Klatki, kojce i budy
Mam 'wieszka' z tego 2giego linka - nie polecam, straszne badziewie i syf. Jesli pies (kupiona dla psa 50+kg) nie gryzie krat i spokojnie spi w klatce to jest ok, jednak nasz tymczasowicz 6miesieczny szczeniak z lekiem separacyjnym w 5 minut wygiol kraty w drzwiczkach. Jedyne co w tej klatce jest dobrego to kuweta :shake:. Jednak my kupilismy w promocyjnej cenie za 150zl z przesylka o najwiekszym rozmierza. Mamy klatke z drutem ocynkowanym - ta polecam, pies moze sobie gryzc ile wlezie i tak sie nie wydostanie. Bardzo duze i silne bydle mialo klatke przed nami (rowniez z lekiem separacyjnym) wiec te 2 dolne druty sa lekko wygiete i jakas blaszka odleciala, ale to mozna spokojnie naprawic bez szkody dla klatki. Ogolnie moim zdaniem lepiej zainwestowac raz i miec spokoj, niz kupic i sie wkurzac :) -
Odnosnie tego paragrafu - on nie jest 'nocny' tylko ogolny. Dziala rowniez w dzien, wiem bo dowiadywalismy na policji odnosnie sasiada (prosilismy przez ponad miesiac zeby zrobil cos z psem odnosnie jego calodzienniego wycia, dawalismy namiary na szkoleniowcow, podpowiadalismy sposoby co moga zrobic i nic :roll:). Tylko ze to dziala tak ze albo ma sie dowody w postaci nagrania 'dzwiekow', albo wzywa sie straz miejska do osob. Wiec watpie zeby cos na was mial bo przeciez wasze psy nie wyja i nie szczekaja caly dzien w domu.
-
[quote name='Shilomaniak']Jeśli facet jest chory psychicznie to tym bardziej wersja walki z nim nawet poparta argumentami prawnymi nie doprowadzi do szczęśliwego końca. Facet w pewnym momencie zrobi brzydkie kuku, Twoim psom, komuś z Twojej rodziny, ja wiem że krew się burzy w Tobie na wersję oddania pola bez walki, ale zawęża się obszar ruchów. Rzeczywiście możesz pójść do prawnika, ale znając polski wymiar sprawiedliwości, to niekoniecznie uda się coś rozsądnego osiągnąć, niemniej porada to jest coś co da Ci ewentualnie do m,yślenia co dalej. Beatrx, masz rację ale nie tutaj- w sensie kraju, oglądasz telewizję , czytujesz gazety i wiesz że nasze pojmowanie prawa rozmija się z prawem funkcjonującym w sądzie, na policji- zawsze w konfrontacji pies -człowiek , pies ma przechlapane. Niestety prawo polskie ma się nijak do prawa rzymskiego z którego się wywodzi. Musisz udowodnić że Twoje psy nie robią tego o co ktoś je oskarża, natomiast ustawowy pan mieciu obijający się o budkę z piwem jest dla policji generalnie świętą krową, bo cieżkie dzieciństwo , zawistni ludzie i co tylko można sobie wymarzyć. Darunia Puma zrobi jak rozsądek jej podpowie, w końcu ona zna najlepiej sytuację, ale omiń g...no bo śmierdzi, ta zasada jest najlepsza.[/QUOTE] U nas psy maja wieksze prawa od pijakow - jeden telefon na straz miejska i pijaczyny znikaja (czesto wystarczy tylko postraszyc) :diabloti:. Nie wiem jak jest u Ciebie w miejscowosci, ale skoro pijak ma wieksze prawa to wspolczuje. Nie z kazdym da sie omijac, niektore go*** sie przyklejaja do podeszwy! Mialam taka sytuacje z sasiadem ktory nas wyzywal od najgorszych, wyskakiwal z lapami (doslownie, kiedys nawet w lep oberwalam jak bylam mlodsza bo 'dziendobry' nie powiedzialam). Przez lata sie to omijalo (zyjac w jednej klatce), nie zaczepialo, ignorowalo - i co? Go*** sie nie odlepilo. Dopiero jak sie zaczelo 'grozic' wyciagajac telefon ze sie zglasza na straz miejska, albo ze 'moze jeszcze chce pan cos dodac, rozmowa jest nagrywana' (pomimo ze wcale nie byla). Wtedy dopiero w wiekszosci sie odpi***** :angryy:. Na koniec przestalismy jak barany potulne byc mili tylko jak sie bural bylo 'czego chcesz' i zwiewal az sie kurzylo. Wszystko zalezy od tego czy wiesz ze da sie zalatwic sprawe 'flaszka' czy to jest taki typ go*** co sie nie odklei i trzeba do konca sprawe doprowadzic. Psy prowadzic z godnie z prawem, tak jak wyzej pisane - zebrac podpisy, zbierac 'dowody', zglaszac na policje - i nie dac sie zastraszyc, bo przeciez nie wyprowadzicie sie dzis czy jutro.
-
[quote name='Joven']spokojnie....nie musisz się pozbywać swoich własnych, dobrze ułożonych i nieagresywnych psów... po pierwsze zgłoś dziada na policję, oskarż o nękanie, po drugie, to że psy biegają bez smyczy na ulicy - dziad musiałby udowodnić, policja bez tego nie ma prawa podjąć żadnych kroków, a nawet jeśli - to każdy sąd to zleje, bez dowodów po trzecie, ja bym na twoim miejscu zrobiła sąsiadowi piekło...wybiła okno, pomalowała drzwi, podpaliła tą jego blachę po czwarte, może warto prowizorycznie zapisać się na szkolenie psów - żeby był dowód na to, że pracujesz nad ich zachowaniem, a trener potwierdzi na piśmie jakie to są psy (łagodne, ułożone) po piąte, zakłócanie ciszy nocnej jest karalne, ale TYLKO nocnej i TYLKO jeśli jest dowód lub gdy policja będzie świadkiem po szóste - zgłoś sąsiada na policję za zakłócanie porządku i pijaństwo w miejscu publicznym (podwórko to miejsce publiczne) po siódme- nie stresuj się, taki dziad, pijaczyna nic nie wskóra....nie ma wiedzy, kasy ani sprytu ;) pozdrawiam a najważniejsze - pilnuj swoje psy jak oka w głowie, żeby niczego nie wąchały na terenie posesji czy korytarzu, nie jadły, nie spuszczaj ich z oczu poza mieszkaniem - bo sąsiad na pewno jest zdolny do tego, żeby np podrzucić parówkę z trutką na szczury Serio? Zaklucanie spokoju w dzien rowniez jest karalne, wiem bo sama mialam dosc psa sasiadow ktory wyl od 6 rano do minimum 18 - codziennie od pon do soboty (MASAKRA). Tylko ze latwo bylo to udowodnic (wystarczylo by wezwac policje). Jak mozna komus proponowac rozwiazanie problemu huliganstwem :mad:. Co do samych psow, jesli facet niema 'swiadkow' oraz dowodow ze psy sa puszczane samopas bez smyczy itp. To moze naskoczyc - jednak proponowalabym rowniez porozmawiac z sasiadami (zeby nie okazalo sie ze ich zastraszyl lub przekupil) czy stana po Pani stronie. Faktycznie zglosic faceta o nekanie, a za kazdym razem kiedy bedzie sie plul wyjac telefon i powiedziec ze dzwoni sie na straz miejska. Mozna tez nagrac kilka jego awantur/zaczepek. Tez mamy sasiada ktory ma nierowno pod kopula i tylko w ten sposob dalo sie go uspokoic.
-
[quote name='Diana S']Czyli chodzi, o to, ze psa nie spuszcza sie, bo mam dluzsza flexi... dobrze rozumiem?[/QUOTE] Dokladnie tak, juz mi nie raz poleciec probowal za sarenka (u nas sporo zwierzakow w lasach).
-
Ja wole 8m, jak by byla dluzsza to i w taka bym zainwestowala. O wiele wygodniejsze dla mnie :cool3:. Pies sobie poszaleje, a ja wciaz bede mogla nad nim zapanowc.