Na bank ten czas w godnych warunkach, z zapewnioną opieką i miłością jest dla Norki dużym szczęściem. Szkoda, że tak krótko, ale psiaczki podobno żyją dniem dzisiejszym, więc to pewnie my mamy większy problem z zaakceptowaniem sytuacji, niż poważnie chora sunieczka. Uczmy się i tego od psowatych:)