Ludkowie piękne dzięki za pomoc:):):):) JESTEŚCIE KOCHANI:) Jak się uda całą rodzinkę umieścić bezpiecznie w domkach, to robimy kolejna WIRTUALNĄ IMPREZĘ, ADASIU....:):):);)
Co do jutra to niestety barbarzyńskim rankiem(!!!!!!!!!!)wsiadam w pociąg i jadę do Agi, dalej razem gnamy jej autem po rodzinkę. Mamy umówioną wizytę u weta, tu pięknie dziękuję TEMIDZIE:), która pomoże nam przebadać sunię w ramach dofinansowania TOZowego, obawiam się, że maluszki robimy na własną rękę...Musimy tu uzbierać! Może z innego wątku dostanę, tam z Dziewczynami się dogaduje:)
Tak więc jutro czeka nas odebranie rodzinki, podróż do Łodzi, weterynarz, wizyta u Pani i decyzja czy zostawiamy sunię-maluszka, potem odwiezienie Misi. Gdyby jutro udało się rozdać wszystkie maluchu to normalnie fiknę cztery kozły do tyłu i pół do przodu:):):) I zatańcze lambadę, do tego zamerdam:) Mam nadzieję, że mi się to uda, Aga ma mnie poczęstować naleweczką jutro.....;)