Dziękujemy i buziale dla Was:) Izuś cudna robota, oby tym razem wypaliło wreszcie!!! Jestem u rodziców, spróbuję i ja poogłaszać, tu mam nadzieję dam radę ze zdjęciami!!! A w bloku u moich rodziców afera z kotem, którego chcieli zabrać. To dzikusek więc chcieli najpierw go obłaskawić, oswoić, a sąsiadka, stara 80 paroletnia prukwa, systematycznie go przegania z klatki za pomocą kija!!! Trzymajcie mnie, bo przywalę chrupicy!!! Teraz robota od nowa, on biedny boi się nawet podejśc, by zjeść, a już jadł tak, że można było przy miseczce z nim siedzieć.