Dziewczynki patrząc na to, co się wyczynia u Eli;) chciałam PODZIĘKOWAĆ ZA WASZĄ OBECNOŚĆ, UWAGI, RADY, POMOCNĄ DŁOŃ I KIESZEŃ, SERDUCHO ORAZ CZAS:)
Sukces misiowego domku to wspólna praca: [B]Elik - najlepszego skarbnika, osoby, która Misia odebrała z chybionej akcji adopcyjnej AtaK. Eluś, dałaś Misiowi serducho, swój czas, pieniądze, doświadczenie:), a nam wsparcie!
Izy-majqi, która robiła dla Misia wszystko i jeszcze więcej, ogłoszenia, bazarki, pomoc wszelaka plus bonusy:) To jest prawdziwa MATKA CHRZESTNA MISIA:)
Aguchy[/B], [B]która dała Misiowi szansę zaistnieć na FB, ogłoszenia, bazarki, akcje reklamowe, czas i serducho:)
Mireczki, dzięki której Miś nauczył się normalności, poznał dobry, kochający, bezpieczny dom:), a my miałyśmy wszystko, co chciałyśmy mieć, by temu smokowi pomóc - foty, info, opiekę weta, a nawet fryzjera!!![/B]:loveu:
[B] ewatonieja, aleksndry.kubiak, Nicoli Daniłowskiej[/B], [B]dzięki Waszym serduchom i kieszeniom Miś miał to, co mieć powinien:)
Zerduszka, Smyka, Iljovy i pozostałych osób, pomagających, obecnych na wątku:)
I nieustające DZIĘKI dla Eli, nowej Pani Misia, za Twoje serducho, odwagę, otwartość na bidy psie:)
[/B]Tak sobie dumam, że aby pomóc Misiowi potrzebna była kupa ludzi, kupa roboty, kasiorrry, czasu, ale nie wyszła z tego kupa;) Wręcz przeciwnie, udało nam się, wspólnie, mimo różnic między nami, często nieznajomości, odmiennych miejsc zamieszkania, doświadczeń, pewnie i poglądów politycznych oraz życiowych pomóc jednemu, zagubionemu psu, który urodził się około 4 lata temu na wsi pod Łodzią i którego właściciele postanowili zabić. Nic więcej, ot historia. A jednak... dużo się przy tym fajnego zdarzyło i nam i przede wszystkim, od pewnego czasu, Miśkowi. Podaj łapę Przyjacielu, masz komu:)
Dla Was:
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=1eS48XaSvEs[/URL]