To jest grzybcik kochany! No tak to jest z fizjologią, niby kontrola taka łatwa, ale z upływem lat coraz trudniejsza... Dobrze, że jest pod dobrą opieką nasz Bregutek:)
[quote name='yumanji']Dobra,poprosze...a czy on jest do adopcji...teoretycznie tak...stary,schorowany,lekliwy,niedotykalski,kulejacy,byc moze z cukrzyca...nic tylko bic sie o Niego beda:razz:[/QUOTE] Kochany dzwoniec, jednym słowem:)
Brawa dla osób, które uratowały te kochane bidy!!! W jakich one były warunkach, brak słów:( Ale za jakiś czas będzie lepiej, zaufają, odżyją, będzie dobrze:)
Magduś, ale tam ktoś był chociaż [B]raz [/B]po wciśnięciu Reksia? Na FB info z 7 sierpnia... Dzwonił tam ktoś chociaż raz, już nawet nie raz na jakiś czas.