Jump to content
Dogomania

ann1gorszapolowa

Members
  • Posts

    352
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ann1gorszapolowa

  1. [quote name='panbazyl']ale po co zabierać "dla otrzaskania sie" z wystawami, jak mozna po ludzku i legalnie zgłosić na wystawę. Wedle aktualnych norm, bejba już mozna od 3 miesiąca zycia zgłaszać na wystawę. Koszt zgłoszenia jest mniejszy niż dorosłego psa.[/QUOTE] Proszę z łaski Swojej nie dokonywać dziwnych interpretacji mojej prostej wypowiedzi, gdzie stwierdzam, że nie jestem przeciwnikiem wprowadzania na wystawy niezgłoszonych papików i bejbików. [quote name='panbazyl']a ja w bejbach wystawiam. Bo to że się pies pospotyka z innymi to jednak zbyt mało - edukacja ringowa, to "obmacywanie", sprawdzanie paszczy, bieganie na ringówce jest jednak bardzo ważne. Owszem mozna to robić "chałupniczo" nawet i na wystawie. Ale jednak kontakt z sędzią i to całe zamieszanie, stres i wszystko inne - jak dla mnie ważne.[/QUOTE] Ja równiez wystawiałem psy i w papikach i w bejbikach. Mozna to łatwo sprawdzić klikając na baner w podpisie i dalej w link "wystawy". Co do reszty wypowiedzi, nie zgadzam się. Po pierwsze nie wszyscy sędziowie dotykają psy i oglądają zęby. Pomijam fakt pewnych sędziów, którzy nie za bardzo nawet są zainteresowani oglądaniem wystawianych psów ;) Bez zgłaszania można z bejbikiem, w towarzystwie innych psów pobiegać na ringówce przed rozpoczęciem sędziowania. Podotykać mogą go inni wystawcy w liczbie niemal dowolnej i z pewnością zrobia to nie gorzej niż sędziowie, ba śmiem twierdzić, że bywa lepiej. To samo z zębami. Nie jestem fanatycznym zwolennikiem powiedzenia "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie", ale...biorąc pod uwagę wzrastające koszty wystaw, organizowanie ich w miejscach niekoniecznie do tego przystosowanych, często kiepską jakość sędziowania, brak jakichkolwiek nawet symbolicznych nagród (mówię o medalach i pucharkach kosztujących w hurcie grosze!!!), nie wiem czy w przyszłości będę jeszcze wystawiał psy we wspomnianych klasach. Osobiście polecałbym wystawianie w tych klasach wyłącznie laikom rozpoczynajacym przygodę z wystawami, ale nie ze względu na psa, tylko na osobę takiego właściciela :)
  2. [quote name='yang']ponawiam pytanie[/QUOTE] W Krakowie będę po raz pierwszy, więc nie wiem jak to tam wygląda, ale generalna zasada jest taka, że na wystawach mogą przebywać jedynie psy wystawiane/zgłoszone. W praktyce wszystko zależy od służb porządkowych. Czasami "kordon" jest szczelny (z reguły dotyczy to halówek), a czasami nikt nawet ksiązeczek zdrowia nie sprawdza i generalnie nawet z tygrysem bengalskim można wejść ;) Jako wystawca jestem przeciwny wprowadzaniu na teren wystawy psów innych niż zgłoszone, no chyba że dotyczy to papików lub bejbików zabieranych dla otrzaskania się z atmosferą wystaw.
  3. Jak rozumiem plan ringów "rozwija się" pod wpływem kliknięcia. Tyle tylko, że nie na moim kompie. Ja widzę tylko plan ogólny. Stąd pytanie. Dziękuję za odpowiedź. PS. Nie każdy kto zadaje nawet proste pytanie jest leniem, któremu nie chce się sprawdzić niby ogólnodostępne informacje!
  4. Czy trudno jest napisać "tak" lub "nie" jeśli się wie, a jesli się nie wie, nie odzywać się? Na planie ringów tylko jedno miejsce jest oznaczone napisem "hala tenisowa" i tam nie ma ringów z ozdóbkami. Ringi z ozdóbkami są w jakiejś ramce, ale nie mam pewności czy jest to jakaś hala, czy nie. Nigdy nie byłem na tej wystawie. Poproszę o odpowiedź na moje pytanie, czy ozdóbki są wystawiane na hali?
  5. Pierwszy raz jadę na wystawę do Karkowa. Czy to prawda, że ozdóbki są wystawiane na hali? Nie wiem czy brać namiot :) Z góry dziękuję za odpowiedź.
  6. [quote name='AP_I']hmm ... chodzi mi i o pieska i o dzieci zakochaja sie w sobie nawzajem i będzie problem jesli pojawi sie reakcja alergiczna u dzieci LadyS jesli mogę wiedzieć jakiej rasy pieska posiadasz ?[/QUOTE] Mój post "zniknął" na drugiej stronie i chyba go nie przeczytałaś :) Powtórzę zatem jeszcze raz: [quote name='ann1gorszapolowa']AP_I nie wiem z którymi hodowcami hawańczyków rozmawiałaś i szczerze powiedziawszy nie interesuje mnie to. Radzę jednak do tematu "niealergizującego hawańczyka" podejść z pewną dozą rezerwy. Po pierwsze, pod wszystkim co napisała LadyS mogę się z czystym sumieniem podpisać. Innymi słowy LadyS dobrze prawi :) Po drugie, zawsze na wstępie zalecam osobom będącym alergikami konsultację z lekarzem (nie weterynarzem!). Po trzecie, proponuję sprawdzić swoją reakcję na hawańczyki w domu hodowcy (w domu, a nie na podwórku!). Po czwarte, kilka słów praktyki, a nie teorii. Otóz moja córka jest alergiczką, a w rodzinie i wśród znajomych również występują alergicy (ostre reakcje alergiczne typu krwawienie z nosa, opuchlizna, łzawienie itd.). Zaczynałem od 1 hawańczyka. Obecnie mam 4. Przy pierwszym nie było żadnych reakcji. Przy dwóch równiez nikomu nic nie było. Przy czterech jedna znajoma "zareagowała" po 20 minutach pobytu. Inne osoby nadal mogą u nas bez problemu przebywać. Jakie moga być przyczyny takiego stanu rzeczy? Otóż może byc ich kilka i trudno z mojej pozycji ocenić, która jest właściwą. Może chodzi tu o rodzaj alergii znajomej. Może przyczyną jest ilość psów, a tym samym stężenie alergenów, czyli 1 psiak nie alergizuje, ale więcej już tak. Ale trzeba pamiętać, że hawańczyki to rasa niewyrównana i poszczególne psy róznią się bardzo rodzajem włosa. Być może jest więc tak, że to wcale nie ilośc psów spowodowała alergię u znajomej, tylko jeden z nich. W kazdym razie pozostaje mi tylko życzyć zachowania daleko idącej rozwagi w temacie hawańczyk (kazdy inny pies też) dla alergika.[/QUOTE] Dodam jeszcze, że znajomym hodowcom "zwrócono" hawańczyka i to pomimo tego, że właścicielka ściagała z zagranicy jakies cholernie drogie leki mające zapobiegać alergii. Podstawą jak dla mnie jest "po trzecie" czyli sprawdzenie reakcji podczas bytowania z hawańczykami w domu hodowcy. Gwarancja 100% nie istnieje jednak, a wszelkiej maści pryncypialne stwierdzenia, że hawańczyk "na pewno", "nigdy" nie alergizuje, to często "chwyt" reklamowy, aby sprzedać szczeniaka. To samo dotyczy innych ras przedstawianych jako niealergizujące.
  7. AP_I nie wiem z którymi hodowcami hawańczyków rozmawiałaś i szczerze powiedziawszy nie interesuje mnie to. Radzę jednak do tematu "niealergizującego hawańczyka" podejść z pewną dozą rezerwy. Po pierwsze, pod wszystkim co napisała LadyS mogę się z czystym sumieniem podpisać. Innymi słowy LadyS dobrze prawi :) Po drugie, zawsze na wstępie zalecam osobom będącym alergikami konsultację z lekarzem (nie weterynarzem!). Po trzecie, proponuję sprawdzić swoją reakcję na hawańczyki w domu hodowcy (w domu, a nie na podwórku!). Po czwarte, kilka słów praktyki, a nie teorii. Otóz moja córka jest alergiczką, a w rodzinie i wśród znajomych również występują alergicy (ostre reakcje alergiczne typu krwawienie z nosa, opuchlizna, łzawienie itd.). Zaczynałem od 1 hawańczyka. Obecnie mam 4. Przy pierwszym nie było żadnych reakcji. Przy dwóch równiez nikomu nic nie było. Przy czterech jedna znajoma "zareagowała" po 20 minutach pobytu. Inne osoby nadal mogą u nas bez problemu przebywać. Jakie moga być przyczyny takiego stanu rzeczy? Otóż może byc ich kilka i trudno z mojej pozycji ocenić, która jest właściwą. Może chodzi tu o rodzaj alergii znajomej. Może przyczyną jest ilość psów, a tym samym stężenie alergenów, czyli 1 psiak nie alergizuje, ale więcej już tak. Ale trzeba pamiętać, że hawańczyki to rasa niewyrównana i poszczególne psy róznią się bardzo rodzajem włosa. Być może jest więc tak, że to wcale nie ilośc psów spowodowała alergię u znajomej, tylko jeden z nich. W kazdym razie pozostaje mi tylko życzyć zachowania daleko idącej rozwagi w temacie hawańczyk (kazdy inny pies też) dla alergika.
  8. [quote name='rodzice']Przygladam się teraz uważnie sobolowym łatkom i zastanawiam się jak będą wygladały moje maluszki[/QUOTE] Biorąc pod uwagę inne sobolowe psiaki, łatki będą się wybarwiać tj. jaśnieć. Oczywiście podkreślam, że są to wyłącznie moje obserwacje, ale nie tylko Prady i jej rodzeństwa lecz także i innych pędzli i bynajmniej nie dotyczą tylko koloru sobolowego. Wszystko zależy chyba od intensywności koloru. Proces wybarwiania trwa długo, czyli nie następuje to na przestrzeni 2-3 miesięcy. Długo, czyli +/- rok licząc od wieku szczenięcego. W każdym razie ostatnio widok dwóch pędzli znanych mi nie tylko ze zdjęć w internecie, ale i z realu zbił mnie z tropu. Jeden, widziany uprzednio 5 miesięcy wcześniej, mocno się rozjaśnił. Drugi, widziany 10 miesięcy wcześniej, rozjasnił się do tego stopnia, że go w ogóle nie rozpoznałem. W kazdym razie z pewnej odległości łatek w ogóle nie było widać i dopiro z bliska były zauważalne.
  9. [quote name='Hawanka'] Gdzie na miedżynarodówke się wybieracie ??? [/QUOTE] W tej chwili wszystko jest podporządkowane kryciu Prady oraz naszej przeprowadzce, więc jedyne plany wystawowe jakie mamy, to brak planów ;) [quote name='Hawanka'] [SIZE=1]Ps: co słychać u Lunki ????[/SIZE][/QUOTE] Lunka dzień w dzień jest poddawana wysublimowanym praktykom...miziania ;)
  10. Nie jestem zwolennikiem "monopoli", także tych w wydaniu organizacji kynologicznych, a tym samym nie mam nic przeciwko PKPR, czy PFK. Inną kwestią są "stowarzyszenia" powstałe na potrzeby znowelizowanej ustawy. [quote name='granat']witam zobacz jak jest u naszych zachodnich sąsiadów [LIST] [*][B]ACR Allgemeiner Club der Rassehundefreunde e.V.[/B] [*][B]ADRK Allgemeiner Deutscher Rassehunde-Klub[/B] [*][B]ADRZ Allgemeiner Deutscher Rassehundezucht- und Liebhaberverein Sitz Ansbach[/B] [*][B]ARC e.V. Allgmeiner Rassehunde CLub e.V.[/B] [*][B]ARHC e.V. Allgemeiner Rasse Hunde Club e.V.[/B] [*][B]BRV e.V. Bayerischer Rassehunde Verband[/B] [*][B]DHZ SV e.V.[/B] [*][B]DSC Deutscher Schäferhund-Club[/B] [*][B]DRC e.V. Deutscher Rassehunde Club e.V.(Soltau) – e.V[/B].(nicht zu verwechseln mit dem Deutschen Retriever Club – DRC ) [*][B]DTK Deutscher Terrierklub[/B] [*][B]EHU Europäische Hundesport-Union[/B] [*][B]EKU/DKU e. V. EKU Europäische Kynologische Union[/B] [*][B]ERV Europäischer Rassehunde Verein e.v.[/B] [*][B]ERZ Europäischer Rassenhunde Zuchtverband e.V.[/B] [*][B]ICR e.V. Internationaler Club für Rassehunde und Edelkatzen e.V[/B] [*][B]IDDHC e.V. Internationaler Dachverband der Hundeclubs e.v.[/B] [*][B]IDC Internationaler Doggen-Club, Sitz St.Blasien[/B] [*][B]IDG Internationaler Dackelklub Gergweis[/B] [*][B]IHV Internationaler Hovawart-Zuchtverband[/B] [*][B]IRJGV Internationaler Rasse- und Jagdgebrauchshundverband[/B] [*][B]IRV Internationaler Rassehundverband, Mennighüffen[/B] [*][B]IRZ Internationaler Rassehunde-Zuchtverband e.V., Mönchengladbach[/B] [*][B]KCD Kennel-Club Deutschland Sitz Nürnberg[/B] [*][B]KDH Korporation Deutscher Hundesportvereinigungen[/B] [*][B]Labradoodle Club e.V[/B] [*][B]RCD e.V. Retriever Club Deutschland[/B] [*][B]RCE e.V. Retriever-Club-Europa e.V.[/B] [*][B]UCI Union Canine Internationale Sitz Brüssel[/B] [*][B]UCI Unite Cynologique Internationale[/B] [*][B]VDHV Verband Deutscher Hundezuchtvereine, Sitz Berlin[/B] [*][B]VDR Verband Deutscher Rassehundezüchter und Liebhaber e.V., Sitz Köln[/B] [*][B]VDRG Verband Deutscher Rassehund- u. Gebrauchshundverbände[/B] [*][B]VIR Verband Internationaler Rassehund-Freunde e.V., Diepholz[/B] [*][B]WHC Wach- u. Hütehundeclub[/B] [*][B]WRC e.V. (Westfälischer Rassehunde Club e. V)[/B] [*][B]WRV Westfälischer Rassehunde Klub Löhne[/B] [*][B]WPK Westfälischer Pudelklub[/B] [/LIST] [LIST] [*][B]WZRV e.v. – Westdeutscher Zucht- und Rassehunde Verein e.V.[/B] [*][B]F.C.I. Federacion Canina Internacional Perros Pura Raza[/B] [/LIST] [LIST] [*][B]EKU Europäische Kynologische Union[/B] [/LIST] wszystkie te związki kluby itp a myślę, że jest to 1/3 może połowa tego co jest w niemczech i najbliższej okolicy (kto ma lepsze info niech mnie poprawi.) nie jest uznawane przez FCI, czyli również przez nasze szanowne i jedynie szłuszne ZKwPL. czy wszystkie te klubiki hodują kundelki ?? FCI kontra reszta EUROPY = wybieram EUROPE, a FCI niech się buja[/QUOTE] Zacznę od tego, że chyba prościej było podać link, a nie kopiować cała listę... [URL]http://schleicherteam-sennenhund.jimdo.com/augen-auf-beim-welpenkauf/nicht-vdh-angeschl-vereine/[/URL] Zerknąłem na kilka ze wskazanych stowarzyszeń, aby zorientować się w ich "rozmiarach"...hodowle, hodowcy, rasy ;) Fakt, że niektórych w googlach znaleźć nie mogłem, pomijam. "Pod lupę" wziąłem pierwsze z brzegu :) ACR [URL]http://www.acr-ev.de/zstart.htm[/URL] ARCD [URL]http://www.arcd-ev.de/index.php?option=com_sobi2&Itemid=169[/URL] BRV eV. [URL]http://www.fcgev.de/fcg/fcgindex.html[/URL] Zarówno ilość hodowanych tam ras, jak i ilość hodowców, wystaw nie powala...Drzewiej (przed zmianą ordynacji do Sejmu) popularnym było okreslenie "partia kanapowa", oznaczające że członków danej partii można zmieścić na jednej kanapie. Myślę, że określenie tych stowarzyszeń mianem kanapowych, nie będzie przesadą :) No ale przecież nie o ilość chodzi, tylko o jakość! Więc może z tą jakością jest super! Z radością i czystym sumieniem stwierdzam na podstawie hodowanej przez siebie rasy, że jest super!!! Z góry przepraszam, że oparłem się tylko na swojej rasie, ale nie znam po prostu hodowców innych ras w Niemczech i innych krajach. No i przykłady hawańczyków hodowanych poza FCI. Na 100% Granat, nikt z hawańczykowców nie okresli ich mianem kundelków. Hodowla Manus - Manueli Sielemann, hodującej w Deutscher Rassehund Verband: [URL]http://www.manus-havaneser.de/index.html[/URL] Hodowla Widhang - Claudii Koch, hodującej w UCI: [URL="http://www.wildhang.de/"]http://www.wildhang.de[/URL] Piękne psy...tyle tylko, że te psy pochodzą z niemieckich i innych europejskich hodowli, które są w FCI... Jeszcze raz podkreslę, że nie jestem w stanie takiej samej oceny przeprowadzić w przypadku innych ras, więc jeśli w innych rasach sytuacja wygląda inaczej, proszę o wybaczenie, ale jesli nie to... [quote name='granat']FCI kontra reszta EUROPY = wybieram EUROPE, a FCI niech się buja[/QUOTE] ...wybrałeś Europę kanapową i na dodatek z psami z tego niedobrego FCI. Mnie pozostaje jedynie szanować Twój wybór.
  11. 50% skuteczności ;) Na pierwszym zdjęciu jest ADHD-Pitbull, a Pańcisynek na drugim.
  12. W hawańczykach jest podobnie. I ja też sam sobie rzepkę skrobię ;) Ale są czasami różne sytuacje. Mnie się tak zdarzyło dwa razy. Za pierwszym razem pełen profesjonalizm (groomer, hodowca róznych ras i sędzia kynologiczny w jednym), a za drugim razem chciałem spróbować u kogoś innego, stąd te telefony :)
  13. To prawda :) Tyle tylko, że ja zaczynałem rozmowę od słów "jestem zainteresowany przygotowaniem hawańczyka na wystawę", a w odpowiedzi słyszałem "nie ma sprawy, elegancko pieska ostrzyżemy" ;)
  14. Tak to bywa z mistrzami świata w opluwaniu ludzi na forach, że jak przychodzi co do czego, to nie mają nic do powiedzenia... Po takim dictum, żegnam i o nic więcej nie śmiem wręcz pytać... PS. Ciekaw jestem, czy jesli sprawa zostanie np. umorzona, to też się o tym nie zająkniecie na forum?
  15. Przepraszam, ale to przestaje już być śmieszne... Ja mam się dowiadywać w prokuraturze o stan rozpętanej przez Was sprawy???? To ja twierdzę, że Agnieszka N. znęca się nad zwierzętami???? To ja półgębkiem i półsłówkami sugeruję ile to osób nie zeznawało w sprawie i le to się w niej nie dzieje???? To ja kierowałem zawiadomienie o przestępstwie???? Przepraszam, a to fundacja VIVA nie składała zawiadomienia??? Nie ma statusu pokrzywdzonego w tej sprawie??? Nie jest organizacją społeczną, o której mowa w art. 39 ustawy o ochronie zwierząt??? Nie jest tym samym stroną tego postępowania??? Nie może się dowiedzieć o stan sprawy???
  16. Proszę Cię...nie załamuj mnie... Tajemnicą postępowania przygotowawczego są objęte informacje uzyskane w jego toku lub planowane działania, których ujawnienie mogłoby uniemozliwić osiągnięcie celów tego postępowania. Ja się nie pytam, co znaleziono u Agnieszki N., ani kiedy planują kolejny kipisz w Jej domu, tylko czy wszczęto postępowanie przygotowawcze, czy postawiono zarzuty itd. Proponuję nie kombinować, tylko odczytać prokuratorowi moje proste pytania, bo jak widzę ich nie rozumiesz i możesz coś przeinaczyć i skończy się na wjeździe antyterrorystów do mojego domu ;) Dodam jeszcze, że pytania, które zdałem określa się powszechnie mianem pytań o stan sprawy :)
  17. Do tego dodałbym znajomość wzorców ras, a tych troszkę jest ;) A z tą znajomością wzorców u "praktykujących" już groomerów jest raczej cienko. Ja zdaję sobie sprawę z faktu, że hawańczyki to rasa niezbyt popularna, ale też już nie niszowa i co mozna powiedzieć, gdy telefonuje sie do zakładu reklamującego się jako super truper, a po drugiej stronie następuje zapewnienie, że "elegancko pieska ostrzyżemy". Takich odpowiedzi w Wa-wie usłyszałem 5. Znajomi z okolic trójmiasta mieli takie same doświadczenia. Dla ułatwienia dodam, że hawańczyków zgodnie ze wzorcem strzyc nie wolno ;) Dla mnie taki 5-cio dniowy kurs, to typowy kurs "dla papieru" lub dla potrzeb własnych (własnej hodowli), gdzie "papier" jest ekstra bonusem, choć dla potrzeb własnych mozna zrobić kurs krótszy, tańszy i treściwszy, ale bez papieru. Gdybym natomiast chciał zrobić taki kurs z założeniem, że otwieram po tym własny zakład i mam się sprawdzić jako groomer, to wybrałbym kurs oparty na sesjach z określonymi rasami, rozciągnięty w czasie (np. spotkania raz, dwa razy w tygodniu po 3 godziny), a nie pigułę i młóckę pięciodniową. Być może się mylę, ale nie wierzę w to, że po 5-ciu dniach ktokolwiek da sobie realnie radę z np. takim zestawem piesków: terier rosyjski, lhasa apso, pudel, owczarek kaukaski.
  18. Po pierwsze, jak się zaczyna na publicznym forum temat, który w krótkim czasie ma 40 000 otwarć, to należy się liczyć z tym, że to nie kółko różańcowe i nie wszyscy otwierający temat będą powtarzać tym samym głosem, te same słowa. Odnoszę wrażenie, że do Ciebie i kilku innych osób to po prostu nie dociera. Osoby, które nia daj Boże nie mówią tym samym głosem, te same słowa co Wy są tu traktowane jak wichrzyciele bądź agenci Agnieszki N. i najlepiej by było aby się w ogóle nie odzywali. Wasze postępowanie przypomina mi stary skecz o Attyli, gdzie tekst brzmiał mniej więcej tak: "Attyla rozwiązał sprawy wiary. Należało wierzyć Attyli!". Po drugie, warto zabierać głos w sytuacji, gdy rozumie się o co innym chodzi i samemu ma się coś do powiedzenia w sprawie. Ty niestety masz z tym spore trudności. Nikt przy zdrowych zmysłach, w toku trwania postępowania (o tym za chwilę) nie żąda dowodów w postaci skanów protokołów przesłuchań świadków z ich danymi osobowymi, czy policyjno/prokuratorskich rozstrzygnięć. Nie traktuj ludzi jak idiotów, którzy w życiu Policjanta i prokuratora na oczy nie widzieli. Przynajmniej część z wypowiadajacych się w tym wątku chce wiedzieć na jakim etapie jest postępowanie w sprawie, a w odpowiedzi dostaje info o uzbrojeniu sie w cierpliwość. Tylko ile mozna się w tą cierpliwość uzbrajać, skoro postepowanie przygotowawcze zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego powinno trwać 2 miesiące. Owszem, w praktyce jest przedłużane co nie zmienia faktu, że i tak powinno zmierzać ku końcowi i nie ma się co dziwić osobom ciekawym tego końcowego rozstrzygnięcia. Po trzecie, w kontekście tego "udostępniania w toku postępowania", o którym piszesz, to informacje o etapach toczącego sie postępowania nie stanowią żadnej tajemnicy. Proszę zatem o odpowiedź na poniższe pytania, przy czym niekoniecznie to Ty musisz odpowiadać, może to zrobić fundacja VIVA lub ktoś inny: 1. Na jakim etapie znajduje sie postępowanie: sprawdzające, w niezbędnym zakresie, wszczęto postępowanie przygotowawcze. 2. Jeżeli wszczęto postępowanie przygotowawcze, proszę o informację kiedy oraz na jakim etapie znajduje się to postępowanie - w sprawie, czy przeciwko? 3. Jeżeli przeciwko, to jakie zarzuty postawiono Agnieszce N.? 4. Ponieważ "stronę wczesniej" pojawia się zamieciony pod dywan wątek jakiegoś zażalenia i skarg, proszę o informację jakie rozstrzygnięcia zostały zażalone przez Agnieszkę N., oraz jakich czynność/osób (osób-bez podawania personaliów naturalnie!!!) dotyczyły skargi? Z góry dziękuję za odpowiedź.
  19. Beato, sądzę że ciężko jest dyskutować o wzroście bez jakiegoś punktu odniesienia (pomijam pomiary). Większość hawańczyków była - jak na polskie ringowe realia - bardzo drobna, by nie rzec zbyt drobna. Zdaję sobie sprawę, że nie widziałaś na żywo, ani Luny, ani Meisi, które są drobnymi hawańczykami, ale tam byłyby naprawdę "duże" :) Inną kwestią jest to, że na podstawie tej wystawy nie wolno, moim skromnym zdaniem, wyciągać wniosków co do wielkości tamtejszych hawańczyków, gdyż zaprezentowane w Nitrze mikrusy wywodziły się praktycznie z trzech, czy czterech hodowli, a hodowli jest tam ciut więcej :) Mieliśmy z Anią okazję zobaczyć, pomiziać i podziwiać także hawańczyki, których nie wystawiano i zapewniam, że żadne z nich mikrusy :)
  20. Możesz pisać najjaśniej na świecie, drukowanymi literami i baaardzoooo poooowoooliii ;) ale przez mentalność typu - kto nie jest z nami jest przeciwko nam, się nie przebijesz ;) W tej sprawie trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać na dowody, informacje o czynnościach policji, prokuratury itp., bo w tej chwili to tylko takie trzepanie piany sie odbywa, tudzież uchylanie rąbka tajemnicy ;)
  21. [quote name='Beata+Barbie']Nie miałam zamiaru wszczynać jakichkolwiek utarczek, [/QUOTE] Nie, to nie do Ciebie było . Tak ogólnie pisałem, że tego typu tematy mogą kończyć się awanturkami. [quote name='Beata+Barbie'], po prostu myślałam, że jeśli rodzice Barbie byli zdrowi, to oznacza to, że ona też będzie zdrowa. Ale okazuje się, że nie jest to takie proste :-([/QUOTE] O tym w ogóle nie pisałem. Porównywanie Barbie z Luną kompletnie mija się z celem, gdyż jak sama piszesz, rodzice Barbie byli zdrowi, a o zdrowiu rodziców Luny nic nie wiadomo. No nic, kończę temat, gdyż tak na dobrą sprawę offtopujemy tutaj. To wątek Meisi :)
  22. Ja również nie jestem ekspertem w tym zakresie, ale zarówno o katarakcie, jak i zwyrodnieniach stawów jest cała masa artykułów w internecie. Z Lunką na badaniach była Ania, więc być może napisze coś więcej, choć szczerze powiedziawszy nie chce nam się nic pisać...W tej chwili dla nas najwazniejsze jest zdrowie Lunki, a w zasadzie jej operacja i finał tej operacji, a nie ewentualne utarczki słowne do których może dojść, które nic nie dadzą, a juz na pewno nie spowodują, że Lunka będzie zdrowa. Jak już Ania napisała, Lunka została, że się tak wyrażę "wycofana" z hodowli. Nigdy nie będzie rozmnażana. W każdym razie, bez wchodzenia w zbędne szczegóły, obydwie choroby są dziedziczne. W telegraficznym skrócie, działa to na zasadzie, że albo rodzice byli chorzy, albo byli nosicielami tych chorób. Niestety żadnej z tych wersji zweryfikować nie można, a to z powodu tego, że rodzice Lunki nie byli badani. I na tym pozwolisz, że zakończę swoje wypowiedzi w tym temacie. Czarek, ale Darek to też ładne imię :)
  23. [quote name='rodzice']o matko ! To współczuję bardzo . Lunka okazuje sie drugim pechowcem [/QUOTE] Wybacz, ale pechem tego bym nie nazwał. O pechu można mówić w przypadku Meisi i jej uszu. Natomiast zarówno katarakta, jak i wspomniane przez Anię stawy biodrowe to choroby genetyczne, więc o wielu rzeczach może i powinna tu być mowa, ale nie o pechu...
  24. [quote name='Juta'] Na posesję pod nieobecność właściciela nie wejdziesz. A bez nakazu sądowego możesz ją cmoknąć jeśli sobie nie życzy czyjejść wizyty. No niekoniecznie tak jest.... Z Kodeksu postępowania karnego: Art. 220. § 1. Przeszukania może dokonać prokurator albo na polecenie sądu lub prokuratora Policja, a w wypadkach wskazanych w ustawie - także inny organ. § 2. Postanowienie sądu lub prokuratora należy okazać osobie, u której przeszukanie ma być przeprowadzone. § 3. W wypadkach nie cierpiących zwłoki, jeżeli postanowienie sądu lub prokuratora nie mogło zostać wydane, organ dokonujący przeszukania okazuje nakaz kierownika swojej jednostki lub legitymację służbową, a następnie zwraca się niezwłocznie do sądu lub prokuratora o zatwierdzenie przeszukania. Postanowienie sądu lub prokuratora w przedmiocie zatwierdzenia należy doręczyć osobie, u której dokonano przeszukania, w terminie 7 dni od daty czynności na zgłoszone do protokołu żądanie tej osoby. O prawie zgłoszenia żądania należy ją pouczyć. Z doświadczenia wiem, że jesli są mocne dowody, a zarazem wiadomo, że sprawca może tak jak tu jest opisywane zgarnąć psy i powywozić je w nieznane miejsca, to Policjanci wchodzą i już. Oczywiście nie twierdzę, że robią to ze śpiewem na ustach i radością, bo tylko ludzie są i jak każdy na państwowej posadzie wolą mieć przysłowiową "dupokrytkę" w postaci postanowienia prokuratora lub sądu. Ale nie jest tak, że moga jedynie stać z rozłożonymi rękoma przed furtką, bo ktoś im tej furtki nie chce otworzyć. W każdym razie z coraz większą ciekawością śledzę ten wątek.
  25. A ja jeszcze raz zerknąłem sobie na początek wątku. Pierwszy post dotyczy rozliczeń/oszustw finansowych i wspólnych wyjazdów. "Jazda" zaczyna się w piątym, którego treść poniżej: Jak dla mnie bomba... Tekst utrzymany w klimacie: "panie kierowniku to złodziej i pijaaak bo kazdy pijak to zloodzieeej" z nieśmiertelnego "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz"... Posty 6,7 i 8 dotyczą znów sfery finansowej i dopiero post nr 9 "wnosi coś nowego"... Kolejna użytkowniczka nie zamierza być bowiem gorsza i dziewiąty post w wątku kończy słowami: A "napisała ELA", że to złodziej i pijaaak...i nic poza tym... Drogie Panie Basenji i Resurgam, jesli chcecie być traktowane poważnie, to bądźcie poważne i traktujcie poważnie innych użytkowników wypowiadających się w tym wątku. Nie wiem jak sprawa wygląda naprawdę, a tym samym nie chcę niczego przesądzać, ale po tym co piszecie nie mogę oprzeć się wrażeniu, że mam tu do czynienia z jakąś zemstą, krucjatą w stosunku do osoby, która Was oszukała w rozliczeniach finansowych, a kwestia hipotetycznego znęcania się nad psami jest tylko narzędziem dokopania Pani Agnieszce i niewiele ma wspólnego z troską o te zwierzęta. Gdyby rozliczenia finansowe były OK, tematu znęcania się by nie było. Na tym kończę wypowiadanie się w tym wątku. Natomiast nie ukrywam, że ciekawi mnie finał tej sprawy (znęcania się nad psami) i nie omieszkam się za jakiś czas zapytać o tenże finał :) Mam nadzieję, że jesli prawdą jest to co piszecie Pani Agnieszka zostanie ukarana, a jesli nie jest to prawdą, to zostanie przeproszona. PS. Adamant wiem, że mój nick jest mylący :) Mam na imię Czarek ;)
×
×
  • Create New...