Jump to content
Dogomania

anorektyczna.nerka

Members
  • Posts

    1445
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anorektyczna.nerka

  1. [QUOTE][COLOR=#000000][INDENT]słuszna uwaga, ciekawe co znaczy że pies jest 'niespecyficzny', czyli w normie :lol:[/INDENT] [/COLOR] [/QUOTE] Chyba kundelek i żeby broń boże w typie nie był ;d Mnie przeraża robienie z niektórych przedstawiciel poszczególnych ras nadpsów. Jak ma się husky to trzeba wyjechać na alaskę i tam uprawiać koniecznie bikejoring co najmniej, jak ma się bordera, to agility obowiązkowo, jak ma się pita, to wp obowiązkowo, bez tego ani rusz ;D
  2. Nie mogę jeść marchewek, bo duża zawartość witaminy A, a dopóki jestem na lekach, to muszę ograniczyć jej przyswajanie do minimum. Pochwal się czymś jeszcze, co gotujesz, bo od września muszę się przestawić na tryb kury domowej i matki polki, co to sama o siebie dba ;D
  3. Ja widziałam, całkiem fajny, aczkolwiek nam niepotrzebny.
  4. A może takie guardy zabudowane? Taks takie robiła. Tego typu: [IMG]http://www.karusek.com.pl/img_prod/b/b_6258.jpg[/IMG]
  5. Jakbym miała dynię, to bym zrobiła ;D
  6. [QUOTE][COLOR=#000000]A zadam takie techniczne pytanie - Babcia Ci nie pozwala na psa w domu a płacze, że w mrozy tam śpi? Czy ja coś poknociłam już? [/COLOR]:lol: [COLOR=#000000]A co do adopcji na dogo, to dla mnie to jest paranoja [/COLOR];-)[COLOR=#000000] Gdyby w schronach mieli takie wymogi, to 3/4 psów zostałoby tam na zawsze. Mnie np. by psa nie wydali, bo po wyprawkę jechałam już z kulką w rękach, zasadniczo wiedzy też niewiele, do tego blokowisko, wizja bliskiej matury etc etc. Cioteczki na dogo by mi psa w życiu nie dały [/COLOR]:diabloti:[COLOR=#000000] A już szczytem kretynizmu jest dla mnie wizyta przedadopcyjna i wymóg sterylki na zdrowej suce [/COLOR];-) [/QUOTE] Dla mnie też kretyństwem jest wizyta przedadopcyjna, aczkolwiek, jak będę brała psa nie do hodowli, to pewnie go wykastruję (Benny jest niekastrowany, bo prawdę mówiąc boję się go dawać pod skalpel, bo młody to on nie jest), bo pies z popędami i cieczki u suk są dla mnie irytujące ;D Rozwaliło mnie za to kastrowanie psa w wieku 6-7 miesięcy, co na dogo jest powszechne.
  7. [QUOTE][COLOR=#000000]16 kotów - o ludu mój [/COLOR]:evil_lol: [COLOR=#000000]To widzę, że mamy takie same podejście co do adopcji zwierząt - dla mnie też forum nie jest do tego potrzebne, nie ubliżając nikomu. Jednak mam po prostu dość rozhisteryzowanych cioteczek, które uważają, że szczęśliwy pies to rozpieszczony i spasiony, bez żadnych ram i granic. [/COLOR]:shake:[COLOR=#000000] Owszem nie demonizuję, znam wiele fajnych osób zajmującymi się adopcjami, ale dogo i miau to jednak specyficzne fora są [/COLOR]:eviltong: [COLOR=#000000]Hehe, nasze koty też poustawiały sobie psa, choć i tak on goni mruczki, które mu uciekają lub po prostu ma na to taką ochotę [/COLOR]:evil_lol:[COLOR=#000000] Jednak żyją sobie w zgodzie. Ja akurat w tej kwestii Ci nie pomogę, tym bardziej że zaraz mnie wszyscy zjedzą - nasze koty były i są półwychodzące, tzn. mieszkają w domu, a wychodzą tylko na ogród i na słoneczko. I uważam, że są szczęśliwe - zawsze mogą sobie podrapać drzewa, popaść się na trawce, pogonić ptaszka czy myszkę (polować to nie ma jak - przeszkadzają im obróżki z dzwoneczkiem :P), a na noc (i w ciągu dnia kiedy chcą) przychodzą do domu padnięte wrażeniami. Oczywiście te wychodzące trzeba dodatkowo odrobaczać, domowe wystarczy tylko szczepić. Także wybór zależy od Ciebie [/COLOR];-) [COLOR=#000000]U mnie u długowłosych przeszkadza pielęgnacja. Jak kiedyś rozmawiałam z hodowczynią MCO to jak doszło do tematu "pielęgnacja" to złapałam się za głowę: te wszystkie olejki, szampony, odżywki i szczotki to za dużo jak dla mnie :P. No i te kąpiele co 2miesięczne [/COLOR]:lol:[COLOR=#000000]. Zwisouche są słodkie, ale na tym, moim zdaniem, kończy się ich piękno i zalety - ja tam tradycjonalistka jestem, nie lubię zbyt wielkiej ingerencji człowieka w naturę [/COLOR]:cool3:[COLOR=#000000] Ano tak - w schronach to aż żal patrzeć na koty...[/COLOR][/QUOTE] Ano, mam takie zdjęcie, gdzie jestem ja na łóżku, a oprócz mnie siedzi ten kociniec, niektóre na mnie, inne na poduszkach, inne na łóżku ;D Co do cioteczek, to mi cycki opadły, jak w wątku jakiegoś pudla nowa właścicielka wstawiła jakieś tam zdjęcie, napisała, że pupil chadza w kagańcu i takie tam, ciotunia orzekła, że pies jest nieszczęśliwy, bo jest traktowany jak jakiś pitbull i nawet po zdjęciach widać, że się boi, bo ma ogon podkulony. Po raz kolejny cycki mi opadły, jak dziewczyna, niewiele starsza od nas, która włożyła mnóstwo wysiłku i pieniędzy w tymczasowanie zdecydowała się na psa rasowego, a na pwp została zwyzywana od snobek -.- A takiemu kotu długo zajmuje ogarnięcie, do czego kuweta służy, czy już dwa dni po przyjeździe będzie z niej korzystać? Też mieliśmy koty na tej zasadzie, co Ty, z tym, że pilnował ich jeszcze Oskar [*], który za nimi wszędzie łaził i można nawet powiedzieć, że to była taka samcza kocia mama. Nie wiem czy Ci opowiadałam, ale jak byłam w gimnazjum na wolontariacie, to był w lublinie takie świetny kocur. Jak wycierałam okna i półki w tych kocich pokojach to on mi myk po ręce na ramię i tak przez cały dzień mi na tym ramieniu potrafił wysiadywać. Pielęgnacja fakt, jest dość upierdliwa, ale to chyba zależy od osobnika, bo te dwie sterylizowane kocice z którymi się wychowałam, to obie były długowłose, jedna całkowicie biała a druga, taka hm. u nasady włos był rudy, a końce już czarne. Ta dwukolorowa kołtuniła się masakrycznie i trzeba było ją kąpać co miesiąc- dwa, natomiast tą białą wystarczyło przelecieć szczotką raz w tygodniu i futro miała piękne. Wszystko żywiłam whiskasem czy jakimś kitkatem, za co by mnie panie na miau zjadły ;d Jeżeli chcesz brać Morusa na stancję do lublina, to przygotuj się na dłuugie poszukiwania, bo ja sama dla siebie szukam mieszkania już 3 tydzień ;D
  8. [QUOTE][COLOR=#000000]Tak to już jest w domu kociarzy [/COLOR]:oops: [COLOR=#000000]Nie zapomnę jak przychodzili goście i widząc, że w progu witają ich 3 koty mówili "Ile kotów", a po paru minutach zaczęły wychodzić pozostałe koty: z szafek, z łóżek, z krzeseł, z foteli [/COLOR]:evil_lol: [COLOR=#000000]W takim razie się cieszę. A Ben kocha mruczki? ;][/COLOR] [COLOR=#000000]Brytyjczyki są świetne, ale ja i tak jestem zakochana MCO, no i w dachowcach. Adopcja - tak, ale ze schroniska lub od prywatnych osób. Gdybym musiała zaadoptować kota z miau to bym kota nie miała, bo tam bywają ciotki baaaardzo przewrażliwione [/COLOR]:roll::eviltong:[COLOR=#000000] A jednak moje kociambry na warunki nie narzekają ;][/COLOR][/QUOTE] Ja swego czasu kotów miałam 16, bo dwie kocice były wysterylizowane, a trzecia dla zdrowia, wedle zaleceń weterynarza oczywiście miała kotki i dopóki im domów nie znaleźliśmy, to takie stado po domu grasowało ;D Powiem C, że ja nawet nie brałam pod uwagę dogo/miau, jeżeli chodzi po adopcję zwierzęcia. Wychodzę z założenia, że na tablicy tylu ludzi ogłasza się, że ma do oddania kocięta, w lubelskim schronie jest ich ponad sto, także spokojnie mogę sobie wybrać coś z tego i nie musowo bawić się w testy, czy aby na pewno jestem dobrym kandydatem na dom, czy mam osobne konto w banku dla każdego pupila i czy miseczki są pod kolor oczu. Ben, kiedyś próbował polować na mruczki, ale jeden z moich kotów mu dobitnie pokazał gdzie jego miejsce i od tego czasu potrafi przejść obojętnie obok kota, aczkolwiek widzę, ze ma ochotę pogonić, za takim, który przed nim ucieka. I tak będziemy je izolować, bo Benny mieszka w kojcu i w zasadzie to w domu nie siedzi, a kota będziemy brać typowo do domu, nie wiem tylko czy brać go jako wychodzącego, czy całkowicie w mieszkaniu zamknąć. Mi to się w zasadzie każdy długowłosy podoba, ale i tak kocham Brytyjczyki ;D Mama z kolei bardzo by chciała zwisouchego albo balijskiego, ale jeśli już, to chyba będziemy przygarniać, bo rasowego i tak ktoś kupi, a już się napatrzyłam na koty w schronisku.
  9. anorektyczna.nerka

    Barf

    Mpj pies tego nie zechciał, ale on generalnie jest wybredny i nie każdy rodzaj mięsa mu podpasi, więc być może Twoje się skuszą.
  10. [QUOTE][COLOR=#000000] Zachowuje sie prawie normalnie, ale jest troszkę zmęczony, reaguje na wszystko tak jak powinien. [/COLOR] [COLOR=#000000]przy okazji go zważyliśmy - waży 27 kg!!!!!! nie wiem gdzie on to mieści, bo to raczej chodzący szkieletor. I od rau też u weta wzieliśmy fiprexa w ilości pól litra - dla wszystkich psów na rok [/COLOR]:smile:[COLOR=#000000] i od robali też przy okazji.[/COLOR][/QUOTE] Jak ważyłam Bena jakiś czas temu, też ważył 27kg... tylko, że on jest trochę wyższy od Panbazyla ;D
  11. Dziewczynka, mocno kręci, bo przed chwilą mówiła, że w wychowaniu psów i opiece pomagają jej rodzice, teraz nagle się okazuje, że rodzice jednak są przeciw powiększającemu się zwierzyńcowi. Dziecko, weź dorośnij i wróć tu za parę lat.
  12. Ale kociniec! Mama mi powiedziała, że może jak się wyprowadzę czyt. od września, to zastanowi się nad kotem, bo mniej wymagający niż np. dwa psy. Mnie osobiście korci kupno brytyjczyka, ale przyjaciel i sumienie mnie namawiają na adopcję ;D
  13. [QUOTE][COLOR=#000000]tez nie wiem, ale wyobraz sobie ze przynajmniej1/2 obecnie uznawanych ras przez FCI to wlaśnie takie hybrydy[/COLOR]:-D [/QUOTE] Uhu, błyszczysz intelektem, wiedzą i umiejętnością wyciągania wniosków. Jak już powiedziała Martens, wcześniej dana rasa istniała już sama w sobie, należało ją jedynie ujednolicić np. poprzez krzyżówki, a nie na pałę łączyć ze sobą psa pasterskiego i retrivera, bo to ani dobrze zaganiać nie będzie, a w umiejętności myśliwskie takiego psa też śmiem wątpić.
  14. Tak, tak zaproponujcie jej jeszcze tygrysa i krokodyla, a jako współlokatora Breivika. Czy Wy naprawdę uważacie, że dziecko powinno mieć pupilka ważącego więcej niż ono samo, na dodatek z trudnym do ogsarnięcia charakterem?
  15. Ja w tym "naszy" mięsnym kupiłam ogony świńskie, w zyciu nie widziałam tak oblepionych, długich i ładnych ogonów za ponad złotówkę oO. Jakbym miała własny samochód i zamrażarkę, to bym tam całomiesięczne zapasy robiła O.O
  16. Justyna, parszywcu jeden, jak możesz wstawiać takie filmiki, jak ten z Bubą, aż się zakochałam w tej psinie <3 Co z tego, że nie mam warunków i nie będę się mogła nią zajmować, ale ja chcę ją, już, teraz, u siebie w domu ;D
  17. Nic nowego generalnie, Ben miał jeszcze na początku sierpnia łupież, bo go mama podczas mojej nieobecności czesała po łebkach, teraz już jest lepiej, ale i tak świniak czeka na kąpiel. Pomimo karmienia barfem trochę mi zżółkły zęby i muszę wypytać weta czy to mam mu umyć szczoteczką czy zostawić w spokoju. No i chyba latka się odzywają, bo już nie daje rady przebiec 20km przy rowerze i nie wiem czy mu kondycję wyrabiać czy po prostu ograniczyć się do ekspad rowerowych na krótszych dystansach.
  18. Hm, cycki mi opadły jak dziewczyny z lekką ręką polecał jużaka albo kaukzaza, bo podejrzewam, że nie ogarnęłabym takieog psa pomimo doświadczenia z dwoma poprzednimi. Z jednej strony dziewczynka brzmi śmiesznie szukając psa o tak trudnym charakterze (obronno-strózujący), ale z drugiej strony ja dostałam Bennego mając 9-10 lat i nie było problemem wyprowadzenie go na spacer przeze mnie, ja go szkoliłam (zawaliłam socjal z innymi psami, ale człowiek się uczy na błędach)
  19. O co chodzi z tą Sherą? Nadal siedzi na dogo? Ma jakiś wątek? Pamiętam jak kiedyś mnie owaliła... za bicie psa, po tym jak się pożaliłam, że pies, którego przygarnęliśmy jest lękliwy, bo wcześniej prawdopodobnie był bity ;D Justyna, za rok pojadę na wycieczkę rowerową na roztocze jak tylko się zacznie sezon, może nawet Rudego wezmę ze sobą ;D
  20. Pozdrawiamy z wiochy zabitej dechami, Benny śpi od ośmiu lat w budzie, nawet zimą i ma się dobrze ;D
  21. Też mi się podoba ten hasior. Aczkolwiek ja jestem teraz w takiej sytuacji, że nawet nie planuję kolejnego ;D Mam bardzo chęć na hodowanie psów takich pośrednich, tzn. nadających się do wystaw, sportu i zdrowych, ale nie będę się raczej w SH pchać, co najwyżej w adopcje, bo pogłowie psów tej rasy jednak jest u nas za duże ;3
  22. Necianeta, wolę nieco ciasniejsze kadry, ale i tak mi się podoba, aczkolwiek na moim monitorze barwy mają taką jakby różową poświatę, to celowo?
  23. Ja bym sobie darowała lustrzankę najniższej klasy i dołożyła jeszcze trochę kasy albo zainwestowała w bardziej zaawansowany kompakt.
  24. Co to za różowe szele ma Morus? Fajne są, też bym chciała takie dla Bennego. Tylko o parę rozmiarów większe. I jak tam Shiro, zgłaszał się ktoś?
  25. Czyżbyś studiowała weterynarię?
×
×
  • Create New...