Jump to content
Dogomania

memory

Members
  • Posts

    1286
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by memory

  1. Ja nie znam wcale... Z opisu wynika, że interweniowało TOZ : [QUOTE] [B]Zadzwoniłam do naszej pani prezes,która od razu stwierdziła,że psa trzeba zabrać z ulicy,niech hycel go złapie i przewiezie do Hotelu a my już się nim zajmiemy i za hotel zapłacimy[/B].[/QUOTE]Czyli akcja jak dotąd na ich polecenie i koszt. Tyle, że psiak za kilka dni - również na ich polecenie - trafi do schroniska. I nie wiemy, czy hotelik zapewnił mu już opiekę weterynaryjną i jaki będzie jego los w schronisku. edit: Może wątek o tym piesku powinien być na forum ogólnym?
  2. Osoba zakładająca wątek być może nie napisze, bo z jej postu wynika, że wyjeżdża na tydzień, a po powrocie nie będzie miała czasu (dom, rodzina - trójka dzieci) i składa sprawę w ręce dogomaniaków. Potrzebny szybki kontakt z wolontariatem ze Szczecina i okolic, ustalenie czy psiak przebywa właśnie w tym hoteliku i akcja na rzecz psiaka. .
  3. Czy chodzi o ten hotel dla psów? [URL]http://www.adbis.pl/prv/sierakowo/main.html[/URL] Bo namiary są na stronie, można byłoby tam zadzwonić, ustalić z właścicielem czy piesek może zostać, zebrać deklaracje na pobyt i leczenie. Cena chyba wysoka, ale póki co....
  4. Minęło dwa tygodnie, a wciąż nie wiadomo czy i kiedy uda się polepszyć psiakowi życie. Trudno zrozumieć, dlaczego pies, który ze względu na wiek nie miał szans na przeżycie i z góry przeznaczony był na straty, z chwilą zainteresowania się nim jest przetrzymywany. Czy pudelek jest bezpieczny?
  5. Wstrząsające... Ta fotka koniecznie powinna znaleźć się na początku tematu. Do góry maleńka!
  6. O nr konta dla wpłat stałych dopominają się wszyscy :) Odpowiedź była taka: [quote name='kaa']Konto będzie w pierwszym poście podane jak już przekroczymy 350 zł . :)[/QUOTE]
  7. [quote name='anouk92']Marysia jest taka piękna, a zero zainteresowania :([/QUOTE] Może właśnie dlatego, że taka piękna... Ludzie zwracają uwagę i pomoc głównie tam, gdzie w spektakularny sposób przedstawione jest nieszczęście. Choćby ostatnie dni - Zafirek czy Hesia i Mela (skrót od od Amelki - jakoś mi się skojarzyło ;P) Kalectwo fizyczne bije z fotek po oczach, zapada w serce, zmusza do choćby malutkiego wyrzeczenia. Ktoś myśli - pomogę, chociaż 10 zł dam, obejdę się raz bez paczki papierosów czy dwóch puszek piwa... I dobrze, każdy grosz się liczy, nawet najmniejszy - zwłaszcza tam, gdzie czas odgrywa wielka rolę - gdzie potrzebna natychmiastowa i zdecydowana akcja ratunkowa. Tyle, że na wszystkie nie wystarcza, a w nawale nieszczęść czasem po prostu... nie zauważa się, lub zapomina o takich jak Marysia. Jest piękna, na pozór zdrowa i bezpieczna - wydaje się, że ma czas. Okaleczenie psychiczne czasem jest groźniejsze niz fizyczne, cóż, kiedy nie rzuca się w oczy. A szkoda, bo w Marysi jest ogromny potencjał - przy nie tak wielkiej pomocy może dojść do siebie, znaleźć wspaniały, szczęśliwy dom, w którym da szczęście nowym właścicielom i zwolnić miejsce dla następnego psa potrzebującego pomocy.
  8. Amelko, jak minęła kolejna nocka? Hopaj jak najwyżej! Może jakieś dobre serduszko dorzuci grosik byś mogła kiedyś znowu biegać.
  9. Jak się czuje dzisiaj ten skarbeczek? Bardzo bolą łapki? Do góry maleńka, pokaż pyszczek! Hesiuniu, powiedz wszystkim jak bardzo chcesz być zdrowa i jak bardzo boisz się, że zabraknie pieniążków na leczenie. Prosimy o wpłaty, choćby tak malutkie, jak ciupeńka jest sama dziewczynka!
  10. A co słychać u pudliszonków? Tak tu cicho, nikt nie zagląda, a maluchy marzą by znaleźć się w domkach :( Czy któryś z nich znalazł już swego ludzia? Np. Zuzia, albo ta śliczna sunia z nr 10 (apricot) - wygląda na jakieś 7-8 latek, czy ktoś się nią interesuje? W dobrych warunkach miałaby pewnie jeszcze drugie tyle życia przed sobą... A biały pudelek z Katowic nadal się tak trzęsie?
  11. Pies z cukrzycą nie musi, a nawet nie powinien być izolowany :) Z opisu wiemy, że Sonia 'nie przepada' za psim towarzystwem - ale może dlatego, że nigdy go nie miała i trochę się boi. Sądzę, że byłaby w stanie się przyzwyczaić, gdyby widziała wsparcie człowieka, a stały psi pokój zawsze lepszy niż tułaczka, niepewność jutra i przechodzenie z rak do rąk?
  12. Brak słów.... Proszę o nr konta. edit: Aktualnie niewiele mogę, ale poszło 50 zl dla maleństwa
  13. wiga138 - dziękuję :) Wysłane ode mnie i od Wiktora.
  14. jusstyna85 - ja jestem za. Tu czas odgrywa sporą rolę, bo Amelka wciąż cierpi, a złamania bez pomocy i kontroli mogą się już zalewać tkanką chrzestną i coś może się źle zrastać. A jeśli za kilka dni okaże się, że jedna operacja nie wystarczy? Nie ma co przedłużać cierpienia i czekania, o kasę będziemy martwic na bieżąco. Tymczasem podaj konto, bierz co jest i dawaj Amelkę albo do tej Pani albo do szpitalika.
  15. [quote name='wiga138']Jestem z Warszawy - oferuję pomoc finansową Gdzie mogę wpłacić pieniadze dla psiuni ???? Nie mam czasu wszystkiego czytać. napiszcie jaka jest sytuacja na dzś ? Sytuacja na dziś: Konto jeszcze nie podane, ale zbieramy deklaracje. Amelka nadal czeka na konsultacje i leczenie. Jest oferta adopcyjna do Niemiec. Aktualny stan deklaracji Deklaracje stałe: 20 zł - memory Deklaracja jednorazowe: (koszty leczenia) 100 zł - memory 30 zł - Wiktor 50 zł - maja602 20 zł - Brysio 30 zł - jola_li Dołożą się: - Maruda666 - izabela1234 - wiga138 Co do adopcji zagranicznej, prywatna dygresja z obserwacji własnych. Osobiście popieram takie adopcje, mieszkam blisko granicy, pracowałam z Niemcami, ogólnie znam ich stosunek do zwierząt i widziałam niejednokrotnie jak się nimi zajmują i jakie zwierzęta maja warunki i opiekę nawet w schroniskach. Znałam kobietę (bezdzietna, a jej mąż niewidomy - na swój koszt przyjeżdżali na przejście graniczne i zabierali na leczenie i sterylizacje do schroniska bezdomne koty gnieżdżące się pod kontenerami oraz porzucane psy. Sami adoptowali kilka, innym znajdowali miejsca w domach znajomych. Ogólnie Niemcy mają mniejsze obciążenia a większe możliwości finansowe, lepiej wyposażone lecznice, są przy tym obowiązkowi, zdyscyplinowani i konsekwentni w opiece. Podziwiam, szanuję i szczerze im zazdroszczę :( To z autopsji. Co nie znaczy, że - jak wszędzie - nie ma jakichś przykrych incydentów...
  16. Strzykawki wczoraj wysłane. Sonieczko, do góry malutka!
  17. Potwierdzam otrzymanie danych do przelewu, dziękuję. Przelew już poszedł, tymczasem stała za 5 miesięcy z góry.
  18. Obiecujące wieści, są szanse dla maleństwa :) jusstyna85 konta jeszcze nie podaje, ale deklaracje potrzebne pilnie. Sprawdźmy na kogo Amelka (?) już może liczyć: Deklaracje stałe: 20 zł - memory Deklaracja jednorazowe: (koszty leczenia) 100 zł - memory 30 zł - Wiktor 50 zł - maja602 Dołożą się: - Maruda666 - Brysio - izabela1234
  19. [quote name='edyta12']ja moge dac 100 ale prosze na paypal. nie moge na konta wplacac bo nie mieszkam w polsce. Jeśli chcesz, możesz wpłacić na moje, a ja przekażę na polskie z chwilą, gdy będzie już podane. Z deklaracjami stałymi faktycznie cienko. Wzięłam na siebie kilka, więc za wiele nie pomogę. 10 zł / mies deklaracji stałej ode mnie. Proszę o nr konta na PW. ( Niewykluczona także jednorazowa, ale muszę się polapać na czym stoję w tym miesiącu, a nie mam kiedy, bo goście mnie nawiedzili. )
  20. A kto jest nadrzędnym organem schroniska? Może w razie problemów dałoby się interweniować 'odgórnie'?
  21. Lolusiowi się udało: http://www.dogomania.pl/threads/132968-Loluś-w-pieluszkach-szuka-wyjątkowego-domu Może uda się i temu maleństwu.
  22. jusstyna85, taka nieśmiała sugestia - może zacznij od podania nr konta - bo z czym pojedziesz? Zawsze parę złotych na początek trzeba mieć. Kilka deklaracji już masz, warto to ściągnąć, a jak będzie konto, może ktoś się dołoży. I czy nie masz nikogo z samochodem i jakiegoś kontenerka na wypadek, gdyby jednak trzeba było dowieźć małą?
  23. Z pierwszego postu wynika, że weterynarz oglądał psiunię - ale czy udzielił jakiejś doraźnej pomocy? Z fotki wynika, że malutka nie jest unieruchomiona, to niedobrze, bo każdy ruch sprawia ból i dodatkowo może pogorszyć stan, a psiak młody i mimo bólu pewnie skłonny do ruchu. Dlatego pytałam, czy było prześwietlenie i czy jakieś badania były zrobione. I ten dylemat - 'igła' albo leczenie. Kto o tym i na jakiej podstawie zadecyduje? Cud.... może się zdarzyć, ale czasem trzeba mu pomóc.
  24. Czy założycielka tematu popilotuje sprawę? I kto będzie zbierał fundusze, bo potrzebny jak najszybciej nr konta. Deklaruję: - 100 zł jednorazowo na koszt leczenia - płatne natychmiast po otrzymaniu danych do przelewu - 30 zł jednorazowo na koszt leczenia od mego kolegi Wiktora - płatne natychmiast po otrzymaniu danych do przelewu - 20 zł / mies - deklaracja stała
×
×
  • Create New...