-
Posts
1286 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by memory
-
[quote name='APSA']...... próby wątrobowe podwyższone (ale nie tak, jak u niektórych moich dziadków; -> leki osłonowe) ......... Jeśli z osłonowych na wątrobę potrzebne są : Hepatil, Heparegon czy Essentiale Forte - mogę podesłać, proszę adres do wysyłki (na PW)
-
To nie jest kwestia zaufania, tylko ryzyka jakie niesie za sobą taki zabieg. To nie jest zabieg kosmetyczny, to inwazja w żywy organizm. Ryzyko jest zawsze, nawet u młodych i zdrowych psów. Nie ma 100% gwarancji, że wszystko się uda, że pies wybudzi się z narkozy, a każdy organizm może reagować inaczej. Tym bardziej u psa, który młody nie jest. Ocelot zapewniła psu bezpieczeństwo przed igłą. Przed sterylką jak widać nie była w stanie.
-
Przez wszystkie te wypowiedzi przemawia wielki żal. Nie trzeba, to niczego nie zmieni. Misia nie odeszła w samotności i bezimienna, otaczały ją i otaczają nasze przyjazne myśli, chociaż żyła tak cichutko. A odchodząc oddała ostatnią przysługę innemu pieskowi - może dzięki niej Pudiś będzie żył, a może i jakiś biedny psiaczek.
-
Nescca, wszyscy są wstrząsnieci i rozgoryczeni. W takim stanie łatwo o oskarżenia i słowa, których później się żałuje i nie można ich wycofać. Misi to już nie pomoże. Może warto pohamować emocje, wyciągnąć wnioski i zastanowić się jak przeciwdziałać takim przypadkom. Nie znam układów, ale czytając między wierszami domyślam się, że zarządzający schroniskiem niezbyt chętnie widzą wolontariuszy i pod byle pretekstem mogą im pracę utrudniać. I chyba dotyczy to wielu schronisk.
-
Prawdę mówiąc, chciałabym zobaczyć ten przepis, stwierdzić kto to podpisał oraz przedstawić go choćby w TOZ. Wydaje mi się, że o zabiegach powinien decydować tylko i wyłącznie weterynarz, a nie urzędnicy. TOZ czy instytucje nadrzędne powinny się domagać zmiany tego przepisu, o ile on faktycznie istnieje i nie jest tylko nadinterpretacją lub nadgorliwością weterynarza lub zarządzającego schroniskiem. Żal mi psiaka, jedni ludzie chcą mu dac szanse na godne dożycie, inni koniecznie muszą to spieprzyć.
-
Marysia szczęśliwa w DS !!! RODZINA ZADOWOLONA MARYSIA TEŻ !!!!!!
memory replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Też trzymam i wstrzymuję oddech..... Mam nadzieję, że dobre wieści napłyną, zanim się uduszę ;) -
Hesia - 1,5 kg nieszczęścia , zmiażdżone przednie łapy w DS!
memory replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Nie tracę nadziei, że łapeczkę da się uratować mimo braku paluszków. Jak maleństwo dzisiaj się czuje? -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
memory replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Śliczności... Zadbany szkrabek, mam nadzieję, że tylko się zgubił. Żeby właściciel się szybko odnalazł zanim psiuniek nabawi się traumy. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
memory replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Jaki śliczny! Wygląda na miniaturkę. A wiadomo chociaż czy to chłopczyk, czy dziewuszka? I gdzie przebywa? -
[quote name='Dogo07']Jakieś pomysły, rady jak pomóc psiakowi ?.... [/QUOTE] U podstawy każdej pomocy oprócz chęci leżą pieniądze :( Widzę, że wątek już na ogólnym. Tatanka, o ile możesz edytować pierwszy post - spróbuj zmienić tytuł. Wstaw może na początek prośbę typu - Help, pilnie niezbędne deklaracje - lub coś w tym stylu. Ze swojej strony mogę obiecać tymczasem jednorazowe i niewielkie wsparcie. Ale ktoś (może szczecinianka?) musiałby zająć się finansami i podać konto. W hotelikach podobno ostatnio przepełnienie, ale trzeba szukać...
-
Ooooo!!! To już jakieś konkrety. [B]Szczecinianka[/B], mimo wszystko może warto byłoby się skontaktować przez PW z Tatankas (założycielką tematu) - deklarowała: [QUOTE][B]Jestem w stanie przeznaczyć 100zł na sam początek na badania[/B] psa,żeby sprawdzić,czy pies faktycznie jest chory....... po prostu nie jestem w stanie zająć się tym sama,ale [B]w razie potrzeby mogę pomóc jak tylko będę miała chwilkę czasu.Mam samochód i mogłabym dowieźć psa do[/B] Szczecina i okolic.[/QUOTE] Z dotacji i ewentualnej pomocy chyba się nie wycofa, zwłaszcza, że temat dopiero co załozony, a byc może dziewczyna pracuje czy ma jakieś ważne sprawy i nie może dyzurować przy komputerze. We dwie byłoby łatwiej. I może taka współpraca przydałaby się na przyszłość - sama pewnie najlepiej wiesz, jak ważne są kontakty. My tymczasem spróbujmy podbijać temat prosząc o deklaracje finansowe. Czy ktoś może już coś zaoferować? Na stałe, lub chociaż jednorazowo?
-
[QUOTE]Osoba zakładająca wątek powinna , skoro jest na miejscu i zna psa, jakoś pomóc. [/QUOTE]Wydaje mi się, że tekst jest przekopiowany z miejscowego (polickiego) forum i los psa nie zainteresował nikogo. Uczestniczka forum dogomanii nie mając czasu i możliwości zrobiła co mogła - skierowała tutaj prośbę o pomoc. Być może nawet nie ma żadnych innych czy aktualniejszych wiadomości.
-
O ile miałaby to być ratunkowa akcja dogomaniaków, należałoby chyba zacząć po kolei. Z chwilą interwencji TOZ jest prawnym opiekunem pieska. I to chyba oni powinni w tym momencie zapewnić psiakowi opiekę weterynaryjną, lub scedować ją na właściciela hoteliku. Sądzę, że wszelkie poczynania należałoby skonsultować i ustalić najpierw ze szczecińskim TOZ. Bez ich zgody właściciel hoteliku psa nie mógłby chyba nawet wydać.